Jump to content
Dogomania

Wia

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

About Wia

  • Birthday 06/28/1986

Converted

  • Biography
    ..taka jedna ;P
  • Location
    Warszawa
  • Interests
    Religie, Film, Zwierzęta, P+, Książki - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spyta
  • Occupation
    sekretarka-asystentka; pet sitter

Wia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare
  • One Year In Rare

Recent Badges

10

Reputation

  1. a tak przy okazji, zobaczcie jakie cudo siedzi w schronie :( przed chwilą zobaczyłam ogłoszenie o nim... [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=351490754934640&set=a.351490648267984.61035330.184544248295959&type=1&theater[/URL]
  2. Już wiem, psiak w grudniu trafił na paluch, jakoś na przełomie kwiecień/maj adoptowali go jacyś ludzie i podobno byli/są z niego bardzo zadowoleni i świetnie dogaduje się z ich psiakiem :) Także wątek można już chyba zamknąć. A w sprawie dt, który oferowałam to prawdopodobnie jutro przyjedzie do mnie pewna malizna z lasu, w ciężkim stanie, także trzymajcie za nią mocno kciuki :)
  3. Czy ktoś wie co się stało z Moruskiem i gdzie przebywa???
  4. [quote name='ewu']Jak to pisałam , to jeszcze nie ale w nocy z 22 na 23 -go już tak. Dzisiaj pojechałam po Pączka. Bardzo się zmienił,prawie ideał..:) Całe popołudnie anioł a teraz wlazł mi do łożka i centralnie spompował:([/QUOTE] jeśli mogę coś poradzić... absolutnie bezsensowne jest ODDAWANIE psiaka zarówno na szkolenie jak i do behawiorystki. Widać kobita nie jest dobra w swoim fachu... każdy wie, że psiak się naturalnie zachowuje u siebie w domku, a jeśli da się go gdzie indziej bo będzie inny... to tylko nie potrzebny stres. DOBRA behawiorystka powinna wiedzieć, że by zmienić psiaka i w ogóle poznać jego zachowanie powinna dużo przebywać w WASZYM domu. By móc obserwować wszystkie zachowania i dopiero podjąć odpowiednią formę "układania" pieska i być może zmiany w Waszym zachowania w stosunku do niego. By móc wychwycić jego problem to trzeba uważnie przez jakiś czas (parę dni) obserwować wszystko co się dzieje w domu, relacje z innymi pieskami, relacje z Wami, itp. to tak jak niektórzy ludzie ODDAJĄ swoje psy na szkolenie. często jest problem, że wydaje się od cholery kasy i żadnych rezultatów, a nieraz się zdarza, że psy wracają zastraszona bądź agresywne... Szkolenie polega na uczeniu właściciela jak ma postępować ze swoim psem. Żeby pies się słuchał swojego właściciela to właściciel musi go uczyć i trenować, a nie ktoś obcy. Tak więc, uważam, że behawiorysta tu może pomóc o ile będzie częstym gościem w Waszym domu.
  5. [quote name='elik']Ewciu, tak jak już mówiłam, ja wzięłam Lusię na BDT więc to co uzbiera się dla Lusi, przekazuję na Miodzia. Może on jest bardziej potrzebujący. :roll:[/QUOTE] oczywiście, niech pieniążki w takim razie pójdą dla Miodzia :)
  6. ok już zmieniam na fb
  7. sunie trzeba im odebrać jak najszybciej! przy pierwszej cieczce przecież będzie mieć szczeniaki przez byle jakiego pieska innych pijaków!! :(
  8. [quote name='ewu']Jestem. Lusia szczęśliwa , grzeje pupkę. Miodzio poznaje nowych kolegów.Wszystko ok.[/QUOTE] Super! Proszę o nr konta, mam parę grosików na Lusię (szczepienia+karmę) :)
  9. [quote name='Dogo07']A mogę prosić linka do Twojego wydarzenia Wia :) ?[/QUOTE] [url]http://www.facebook.com/events/336876156344921/[/url]
  10. nie pamiętam, przejrzyj poprzednie strony, gdzieś jest info. aha szkoda, że nikt nei wpisał tego na stronie wydarzenia.. :/ no ale ten tymczas jest najwspanialszy :) wsparcie fin się bardzo przyda! każdy grosik :)
  11. [quote name='Dogo07']Nie wiem czy w końcu jest już jakieś dt dla Lusi ? Na fb ktoś z Wwy zaproponował dt.[/QUOTE] nikt na fb nie zaproponował tymczasu założyłam wątek więc śledzę go nieustająco. napisałam, że Lusia jedzie już na tymczas i szukamy teraz ds :)
  12. Lusia i Miodek mieli dziś jechać na tymczas, teraz szukamy domków stałych
  13. Jak tam z Lusią i Miodkiem? ewu Proszę o dane do przelewu dla Lusi
  14. fb czyni cuda! dziś uratowaliśmy dwa sczeniaki z kanaliku 8 metrowego. straszne dzikusy, jeden ma odmrożone łapki, ale powinno być ok. po Kiarze mówiłam, że nie biore na dt juz żadnego psiaka... ale tego jednego wzięłam na miesiąc, drugi (sunia) pojechała do hoteliku... zostałam bez pracy i od marca chyba będę coś miała więc szczenior musi znaleźć domek, albo pojedzie do innego, mamy miesiąc z haczykiem by coś znaleźć... musiałam, po prostu musiałam. zwłaszcza, że ma zapewnione wszystko, ja mu daję tylko miłóść, ciepły kącik i troszke nauki na życie wśród ludzi (bo to straszne dzikusy) straż pożarna musiała z jednej strony wyszikać je strumieniem wody, a zdrugiej cała nasza ekipał łapała je w kocyki. teraz już bezpieczne :) a wątek Lusi na fb, nikt nei zrobił więc posczułam się w obowiązku, ze chociaż tyle mogę pomóc :)
×
×
  • Create New...