jak w temacie.
uratowałam ja od niechybnej śmierci - znudziła sie właścicielom - bo jako pies mysliwski - wraz ze wzrostem wymaga wiecej ruchu i grozili oni ze przywiążą ją w lesie do drzewa.
do momentu gdy pracowałam w domu - nie było problemu - teraz gdy nie ma mnie całymi dniami- zaczął sie problem.
to ze pies załatwia sie w domu - to pół biedy.
gorsze jest to ze wszystko niszczy - i wiem ze z nudów. nie pomogło odseparowanie jej od pokoi - rozszarpała kable od internetu i telefonu - pomimo zostawianych zabawek w przedpokoju i kuchni.
chciałabym by znalazł sie świadomy właściciel - który wie ze ta rasa musi sie wybiegać, ze musi miec dużo ruchu.
nie chciałabym kiedys dowiedzieć sie ze sunia jest w schronisku.
poza tym jest to pies bardzo łagodny - chował sie z dziećmi - ma do nich anielska cierpliwosć. kotów sie boi.
cóż jeszcze? nie wiem =- ale odpowiem na wszelkie pytania.
nie mam jak wrzucic zdjecia - ale mogę przesłać na maila.
pozdrawiam serdecznie .
Ps. kocham ją - jak fix - całe życie marzyłam o psie - ale widzę ze w naszym domu moze sie sprawdzic tylko jakis kanapowiec. nie w moim obecnym trybie zycia.