Hello.
Z OZP2 wróciłam już dawno,ale dopiero teraz mam stały dostęp do komputera;).\
Dla mnie obóz był super!Na pewno będę błagać mamę,żeby mi dała przyszłym roku pojechać.
Jedzenie było dobre.Wiadomo,ze nie to co domowe,ale powiem szczerze,że zaskoczyło mnie to,że jest też opcja wegetariańska(z której korzystałam),ponieważ jak byłam gdziekolwiek,gdzie gotowane dla większej liczby osób takiej opcji nie było.
Ogółem ludzie byli fajni,psy fajne,dobra organizacja(np. pierwsze zajęcia agility o 5),fajne było to,że zawsze można było się dogadać,np. jest upał-zamiast iść na spacer idziemy najpierw na kąpielisko z psami,a potem ludzkie(lub odwrotnie).
Nic nie było na siłę,ani posłuszeństwo,ani agility.A jak się przyszło na zajęcia i np. pies wymiękał też można było zrezygnować.
Ogółem ciesze się,że Lunka nie odniosła żadnych obrażeń tzn. nie wdała sie w żadną bójkę.
Pozdrawiamy wszystkich z OZP2,Kadrę oczywiscie też ; )-Dominika i Luna.