Chciałam odświeżyć temat, ale z troszkę innym pytaniem.
Mam labradora, takie małe 2-letnie cielątko. Chciałabym, żeby na komendę "bierz go" zaczął warczeć, jeżyć się itd. Jestem młodą dziewczyną, często chodzę z psiakiem nad rzekę, tam jest nieco niebezpiecznie i czasem zaczepiają mnie jacyś chuligani. Chciałabym, żeby mój pies zamiast stać i patrzyć się jak osiołek zaczął warczeć (na podejście do kogoś nawet nie liczę, ani nie chcę tego). Jest dużym psem i myślę że to by wystarczyło w moich celach "obronnych".
Dodam, że warczy często "dla zabawy" albo nawet chyba tak pieszczotliwie, bo mój tata go do tego przyzwyczaił. Czasami przejdę koło niego jak śpi i przypomina mu się, jak dzieci mu nieraz przeszkadzały w takich sytuacjach i był niezadowolony, i zmarszczy nosek. Wtedy tylko kucam a on przychodzi do mnie i się przytula, dalej warcząc. Już tak ma, to wcale nie jest groźne. Podczas zabawy, kiedy bierze w zęby zabawkę a ja mu mówię "dawaj tooo", to też warczy i wpycha mi nos do rąk, żeby mu zabierać (oczywiście na komendę "zostaw" - zostawia i się cieszy licząc na dalszą zabawę).
Czy wystarczy zmienić mówienie "dawaj to" na "bierz go"?