Strasznie tu cicho!
Dziś odeszła Berta; dostała paraliżu całego tyłu, sterydy nie pomogły, przestała jeść.
Żal staruszki okropnie, ale ostatnie 20 miesięcy życia spędziła we wspaniałym, ciepłym domu, z kochaną opiekunką, psią koleżanką i kocimi kumplami, śpiąc na kanapie, spacerując po ogródku i bulwarach wiślanych.
A jeszcze tydzień temu ją głaskałam :-(