[quote name='Selenga']Ja mam pewne wątpliwości...
mam nadzieję, że wynikają z mojej niewiedzy...
ale nie bardzo mogę zrozumieć jak to możliwe żeby właściciele tak bardzo kochanego psa nie zauważyli, że coś złego dzieje się z jego oczami, z psem wogóle...
czy to możliwe żeby taki stan psa rozwinął się w ciągu 2-3 dni?????
no bo skoro uciekł 1.03, a 7.03 napisałyście, że trafił do schroniska kilka dni wcześniej już z takimi objawami, to jak to możliwe????
gdyby to był skutek pobicia czy wypadku to ok, możliwe, ale choroba wirusowa nie rozwija się tak z dnia na dzień....[/QUOTE]
wlasciciele sa bez zarzutu!kochaja ta psinke jak swoje drugie dziecko zeby kazdy tak troszczyl sie o swojego pupila jak oni to schroniska byly by puste..podarowalam maksa jak byl bardzo malutki wiozlam go przez cala warszawe odrazu sie w nim zakochali stali sie nie rozlaczni! maksiu wszedzie jest zabierany tak jakby byl ich drugim dzieckiemm! pech sie stal ze wyrwal sie gdy byl na spacerku:( szukali go wszedzie i niedali za wygrana udalo sie i znalezli go to chyba swiadczy o tym ze zalezy im! nie ma mowy o zadnym pobiciu;/ !!! teraz na szczescie maksiiu jest z nimi i dzieki pomocy dobrym ludziom i wsparcie maksiu powoli dochodzi do siebie:) za co bardzoo dziekujemy teraz bedzie juz tylko lepiej.pozdrawiam goraco:-):loveu: