Witam. Proszę o podpowiedź, radę.
Młody pies rasy Samoyed, pracujący w przeszłości z dziećmi, obecnie od około sylwestrowych wystrzałów panicznie boi się wyjść poza furtkę domostwa, jedynie wycieczka autem do lasu sprawia mu przyjemność, ale też w znane otoczenie.
Nie pomaga nic, był stosowany Segan 5m, Zyklene, przekąski, odwracanie uwagi.
Nie mam już pomysłu.
Również dla zmiany otoczenia tygodniowy wyjazd nad morze, tam pies tak samo panicznie reagował na spacer, wyjście z auta.Wyrywał się z szelek, piszczał, kulił.
Zastanawiam się nad feromonami, ale też silniejsze leki nie podziałały.Behawiorysta ?
Nie wiem co innego mogło u niego wywołać szok, jedynie kojarzę tą sytuację.