Wczoraj podreptała po Tęczowym Moście nasza kochana bernardynka,Bela.Miała 12 lat.Przez ostatni rok bardzo chorowała.Odeszła cichutko,podczas snu.Odpoczywaj,maleńka,na zielonych łąkach.
Daj nam wiarę,że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są,dobrze im jest,że są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj,że tak ma być,że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie!