Jump to content
Dogomania

Ladymonia0610

Members
  • Posts

    5637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ladymonia0610

  1. [quote name='xxxx52']co za bzdury ,z tymi budami ,przeciez budy czy to w lecie czy zimie powinny sluzyc psu nie tylko do spania ale do wylaczenia sie z otoczenia.to psy maja spac raz na kanapie ,raz na brudnych dechach na ktorych psy sie zalatwiaja.Sloma w budzie sluzy do izolacji przed goraczka jak i wigocia zima.mam nadzieje ze dogomanianki za ta prowizorke nie daja ani grosza a co robi zakuty lancuchem pies do budy ,i nawet miski nie ma na sucha karme.to wstyd zeby org.zakuwala psy lancuchami do bud.Org.prozwierzece maja ludzi edukowac ,a nie stac w sredniowieczu dwoma nogami.Potem sie nie dziwmy ludziom adoptujacym psy jak tak jak w/w org czyni z psami .wstyd[/QUOTE] xxxx52 nie chce mi się kometować Twoich wpisów. Zdjecia przedstawiaja w jakich warunkach ŻYŁ BORYS PRZED ZABRANIEM!!!! Życze Wszystkim Miłego Dnia!
  2. Czakita odpowiedziałam na Twoje pytanie odnośnie czy budy były w kojcach.
  3. [quote name='asiuniab']nie wierzę, że psy przebywają w domu, a kojec Borysa, chyba lepsze mamy we wrocławskim schronisku, są budy i w lecie polewane są boksy wodą.... nie rozumiem Twoich decyzji i "niezapowiedzianych kontroli":( dołożyłam cegiełkę na dziewczyny i tego nie żałuję, ale nie chciałabym żeby te pieniądze szły na tę "przystań"[/QUOTE] Najlepiej jest teraz kogoś zjechać z góry na dół .Ocenić jego decyzję .Nikt mi nie pomógł oprócz jednej osoby która szukała ze mną dobrych miejsc dla Milki i Blu. Kontrola nie została zrobiona dla Was.Tylko dla mnie .Aby na własne oczy zobaczyć to wszystko co tam się dzieje. Jeżeli chcesz zwróce Ci pieniądze za cegiełki które zakupiłaś i przeznaczysz je na inne psy. Aha i przez kilka dni Milka była jeszcze w jednym hotelu (okolice Kamiennej Góry) właścicielka hotelu powiedziała do mnie takie słowa: Ten pies jest na maksa wycofany! Nie ma z nią żadnego kontaktu. Chodziła po boksie jak pająk wspinała się wszedzie szukała dziury aby wyjść. Ludzie możecie sobie myśleć co chcecie wypowiadajcie się proszę bardzo macie do tego prawo tylko teraz jak jest "AFERA" każdy się interesuje psami a wcześniej ...nikt nie zajrzał na wątek bo po co? Chcecie mi pomóc?To pomózcie mi zrobić full ogłoszeń na Borysa -bedzie to bardzo pożyteczne zajęcie.
  4. Nie było bud w kojcach. Oczywiście padło pytanie z mojej strony dlaczego ich nie ma?! Dostałam odpowiedź taka: Budy są wstawiane na jesień ponieważ są ocieplane i teraz psom byłoby gorąco w nich. Za Boryskiem jest koc-który przy mnie został "zmolestowany" oraz podrzucany. Borys jest psem który ma duży temperament i ma Adhd. Znam Borysa od ponad 2 lat . Wiem jak się zachowywał i jak się zachowuje. Co zauważyłam u Borysa (mała zmiana) jak Kordian wyprowadził Borysa na spacer nie skakał już na wysokość brody i jakieś małe posłuszeństwo zostało wykonane w tak krótkim czasie. Poniżej przedstawiam zdjęcie w jakich warunkach kiedyś żył Borys. [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/6176/6026.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/968/oc98.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/7553/3ot8.jpg[/IMG] W między czasie znalazł się dom stały dla Borysa (1dom) i po miesiącu już musiałam zabrać Borynie. Powód :Skacze drapie i warczy na dzieci. Zabrałam Borysa do ZuziM która może dużo opowiedzieć o Borysie jego zachowaniu. W końcu Borys był u niej od sierpnia do czerwca. Trafił się drugi dom który po miesiącu również zwrócił Borysa ponieważ nie szczeka i skacze. Jest nadpobudliwy i jakieś głupie wytłumaczenia ze strony domu stałego były. Przy okazji Borysa ukąsiła żmija i wogóle były cały czas przeboje z tym psiakiem. Odnośnie Milki -która została zabrana z Lubawki w niedziele(24.03.2013r) Była u mnie kilka dni na DT-miała wykonaną sterylizację aborcyjną . Nawiązałam jakiś mały kontakt z Milcią. Ale niestety kiedy chciałam wyprowadzić ją na spacer zaczynały się WIELKIE CYRKI -stała trzęsła się jak listek na wietrze ..nie potrafiła zaakceptować smyczy ani szelek.I niestety doszło do nieszczęścia kiedy 1 kwietnia na spacerze uciekła mi -wyszła z szelek! Poszukiwania trwały 2 dni i się znalazła. Wróciła do mnie ale widziałam jak się męczy. Milka była na dole w pralni a moje psy na górze w domu. Kontakt miałyśmy taki że głaskałam Milkę karmiłam z ręki ale była cały czas nie ufna. W nocy wyła nie chciała siedzieć wogóle w domu. Kolejne wyprowadzania na spacer kończyły się tak samo (czyli na siłe chciała wyjść z szelek ale już jej się nie udało ponieważ została złapana ) Teraz po tych 4 miesiącach jak jest w Fundacji Przystań widzę zmianę u Milki. Chętnie wychodzi z Kordianem na spacer -ma podniesiony ogon cieszy się.Udało im się nawiazać bardzo dobry kontakt . Kiedy weszłam do domu aby zobaczyć Milkę i Blu odrazu uciekły za Kordiana . Dopiero po chwili Milka przekonała się do mnie. Głaskałam ją nawet wziełam ją na ręce. Widzę postepy-dla mnie są olbrzymie .Kiedyś spacer był dla niej katorgą czymś najgorszym a teraz czysta przyjemność.
  5. Pewnie ,że będą zdjęcia jak pieski jedzą z zastawy stołowej firmy Chodzież;) A sztućce jakie miały firmy Hoffburg. Tylko pozazdrościć. Widzę ,że bardzo duża ilość dogo hoteluje swoje psiaki w Bristolu i Marriocie. Szkoda ,że mnie nie stać . O efektach jakie przeszły Milka i Blu nie ma sensu pisać ponieważ i tak nikt nie będzie zainteresowany czytaniem postępów suczek. A szkoda...
  6. Więcej zdjęć wkleje poźniej. Nie działa mi image Shack;/. Poźniej więcej też napisze.
  7. Fotki będą oczywiście ale dopiero w tygodniu podjadę. Dostałam telefon w czwartek czy Dafne kiedyś miała już ataki padaczki?Zaszokowało mnie to pytanie Odpowiedziałam ,że nigdy nie miała . Zadzwoniłam natychmiast do Elzy czy może u niej była taka sytuacja ..Sama była zaszokowana i odpowiedziała ,że nie. Wiec wyszło tak: Do właścicielki przyszło kilka nowych osób (rodzina) i Dafne się zestresowała i dostała ataku padaczki. Przewróciła się piana poleciała z pyszczka dostała dgrawek. Natychmiast pojechali do weterynarza -który udzielił pomocy Dafne.Dostała zastrzyki oraz lekarstwa na następne dni. Lekarz powiedział ,że stres mógł spowodować atak padaczki ;/ Właścicielka prawie zeszła na zawał :crazyeye: Po kilku godzinach jak zadzwonili do mnie czuła się już bardzo dobrze .Piła normalnie zjadła. Leżała sobie pod stołem. Właściciele są bardzo zadowoleni z Dafne . Tak się już rozkręciła ,że szczeka i drapie w drzwi do sypialni ;D . Dzisiaj córka właścicielki wychodzi za maż i Dafne na 3-4godziny będzie u sąsiadki ,która ma też suczkę i polubiły się z Dafne. I ma taki troszkę "brzydki"nawyk grzebania w koszu na śmieci:D wiecznie głodna jest.
  8. Wczoraj po godzinie 21 pojawiłam się w Ligocie. O moim wyjeździe wczoraj została poinformowana Mari23. Na miejscu zastałam Tatę Kordiana po 5-10 minutach przyszedł Kordian. Na początku padło pytanie czy chcemy zabrać dzisiaj psy.Odpowiedziałam że na chwilę obecną chce sprawdzić warunki Moich psów w jakich przebywają. Oto fotki: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/9044/oxqp.jpg[/IMG] Milka i Blu [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/4923/vz6i.jpg[/IMG] Milka [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3051/bgnu.jpg[/IMG] Milka i Blu [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/563/ocqt.jpg[/IMG] Borys [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/4344/8mz7.jpg[/IMG] Borys na spacerze
  9. [quote name='diuna_wro']odnośnie punktu trzeciego: ja się zastanawiam nad jednym. Przecież wiadomo, ze do czasu tej zapowiedzianej niezapowiedzianej kontroli w te kojce uda się wstawić budy, różowe materacyki, złote miski i cuda wianki ... i co? jeśli w przyszłym tygodniu budy będą i woda w miskach, to Borys, Milka i Blu tam zostają? jaka jest Wasza decyzja?[/QUOTE] Nie odpowiem na to pytanie dopóki nie skontroluje i skontaktuje się ze Stowarzyszeniem. Muszę wszystko zobaczyć na własne oczy. Nie wiem -najwyższy czas aby te psiaki poszły do Ds -chociaż teraz adopcje idą jak krew z nosa. Na to pytanie odpowiem w najbliższym czasie.
  10. [quote name='asiuniab']słuchajcie: po pierwsze, w takich warunkach psy nie mogą przebywać, to nie kojce, tylko klatki, brak minimum tego co psy mają nawet w normalnych schroniskach budy i wody; jeszcze raz powtarzam, nie po to tu ludzie składają się, żeby psy lokować w takich miejscach; po drugie, dziewczyny które zgłosiły tę sytuację, postąpiły bardzo słusznie, też bym tak zrobiła, i myślę, że łapanie za słówka "psy nasze" "psy wasze" jest zbędne, bo fakt psy mają prawnego opiekuna, i dziewczyny dotarły tu i szybko napisały jaka jest piękna rzeczywistość; po trzecie: nie wiem po co informować i robić "niezapowiedzianą" wizytę, to nie ma sensu, trzeba psy stamtąd jak najszybciej ulokować w zaufanym miejscu, a miejsce monitować, czy ktoś się tam znów nie znęca nad zwierzętami i jeszcze kasuje za to naiwniaków, czyli nas;[/QUOTE] Masz rację!Każdy z Nas by tak postąpił I Dziękuje bardzo im za to że zwróciły również uwagę na inne psy a nie tylko na swoje. Każdy z Nas jest zdenerwowany cała tą sytuacją i czasami nie panuje nad emocjami. Będę dopiero na dogo wieczorem -muszę ogłaszać suczkę do adopcji .
  11. [quote name='diuna_wro']z kims z fundacji. Agnieszką, może Mają, dużo nas tam. Ale jakie to ma teraz znaczenie?[/QUOTE] Nie. Ale właśnie nie pamiętałam z kim:) To nie problem.. Teraz jest coś innego ważniejszego.
  12. [quote name='diuna_wro']nie ze mną :)[/QUOTE] Aha;) To z kim rozmawiałam:P:P
  13. Może i faktycznie się źle zrozumiałyśmy ponieważ rozmawiałam z Tobą telefonicznie i zaraz miałam telefon od Stowarzyszenia. Dziękuję za informację -każdy z Nas by tak postąpił.
  14. Ktoś z Waszej Fundacji dzwonił do Prezesa Stowarzyszenia 6 sierpnia i powiedział ,że Fundacja 2Plus4 zabiera wszystkie psy od Fundacji Przystań w tym te dwa. Jak zadzwoniłam do Waszego Prezesa to o niczym takim nie wiedział.I nawet nie mieliście zamiaru już tam jechać. Wiec ja przepraszam ale nie kumałam o co chodzi. Jedna osoba wysyłała Borysa Milkę i Blu (czyli Ja) Bardzo proszę Was tylko o jedno:Załóżcie sobie jakiś wątek na dogo i tam prowadźcie sobie dyskusje .Widzicie co sie teraz dzieje..Szkoda mi psów!!!
  15. Napisałam kilka postów wcześniej ze w następnym tygodniu pojadę i sprawdze warunki.Nie podam daty na wątku.Bo to będzie wizyta niezapowiedziana. Oczywiście zrobie zdjęcia i filmy.
  16. [quote name='diuna_wro']a Borys to taki średniej wielkości czarny podpalany? jeśli tak, to był w kojcu. Jeśli była zgoda na kojec dla Borysa - to nie ma tematu. Kojec bez budy i bez legowiska - zaznaczam Borys ma się dobrze. Tylko nie miał wody, jak pozostałe[/QUOTE] Tak Borys to średniej wielkości psiak. Jak wspominałam w rozmowie telefonicznej wyraziłam zgodę na kojce.
  17. [quote name='Marinka']Przed chwilką wykonałam przelew na konto Ladymonia0610 : 58,90zł - z PayPAL od Moniki J., na transport Boryska 41,00zł - z PayPAL od Izabeli Ch.. - dla Milki i Blu - 16,00zł deklaracja miesięczna + 25,00zł jednorazowo Razem: 99,90zł Proszę o potwierdzenie jak pieniążki znajdą się na koncie[/QUOTE] Jeszcze nic nie ma. Jak dojdą oczywiście potwierdze.Ślicznie Dziękuje Mariolu;*
  18. [quote name='Poprawna']Odnosiłam się do tego zdania. Co to znaczy, że Fundacja nie może wystawić żadnego rachunku? Dlaczego?[/QUOTE] Właśnie nie wiem;/ Fundacja non profit myślałam ,że nie może wystawić rachunków za np.opieke nad psami. Nie wiem..Zadzwonie poźniej i poproszę o rachunki .Będą podkładką.
  19. [quote name='Poprawna']Niewiarygodne jest przede wszystkim fakt, że kasa zbierana jest na konto prywatne. Jak to możliwe w przypadku Fundacji?[/QUOTE] Ja przelewam pieniądze za Milkę ,Blu i Borysa na konto Fundacji Przystań.
  20. Zauważyłam ,że dodałaś wątek na czarne kwiatki.
  21. [quote name='diuna_wro']nie, nie mają. I nie będą miały. nasze posty w tej sprawie są ostatecznymi wyjasnieniami. Uznałyśmy, jako wolonatraiuszki, że mamy obowiązek powinformować innych wolontariuszy. I na tym nasze wypowiedzi się zakończą. W tej sprawie nie powstanie też żaden nowy wątek na Dogomanii.[/QUOTE] Ok. Rozumiem. Dostałam e-maila wczoraj od Waszego Prezesa ..Jak coś jesteśmy w stałym kontakcie;) Dzięki Wielkie! Każdy z Nas by tak postąpił. Po wizycie niezapowiedzianej wkleje moje zdjęcia.
  22. Moi Drodzy! Rozmawiałam wczoraj z Księgową Stowarzyszenia i uzgodniłyśmy że pojadę na niezapowiedzianą kontrolę. Nie napiszę kiedy to będzie z przyczyn wiadomych. Bardzo proszę aby Fundacja DwaPlusCztery i Fundacja Przystań od teraz załatwiały tę sprawę pomiędzy sobą i nie na tym wątku ponieważ ucierpią na tym psy. Dopóki nie sprawdzę warunków w jakich są moje psy nie będę nikogo oceniać. Jeżeli chcecie toczyć dalej wojnę proszę o założenie osobnego wątku tak jak było z Wiola&Miłosz. Za zdjęcia dziękuję i opinie . Pytanie do Agnieszki czy Wasze psiaki mają wątki na dogo?Duszek?
  23. [quote name='asiuniab']może zechcecie skorzystać z wykupionych przeze mnie pakietów ogłoszeń, link poniżej, trzeba tylko podać tekst, zdjęcia, na jakie woj. kontakt i że ode mnie? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244302-KONIEC-ogłoszenia-KONIEC-szybko-do-10-07-20-00/page17[/URL][/QUOTE] Kochana czy mogę skorzystać z Twojej propozycji? Mam suczkę do pilnej adopcji Balbina z Lubawki. Siedzi od lutego w hotelu kwota olbrzymia ponad 500zł miesięcznie.
  24. [URL]http://powiatowa.info/ogloszenia-drobne?pid=63&sid=671:Uratowana-Balbina-szuka-wspanialego-domu[/URL] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/183048/sliczna-BalbinkaCzy-uniknie-schroniskaPokochasz-ja/[/url] Zrobiłam na Tablica.pl czekam na akceptacje ogłoszenia.
  25. Text do ogłoszeń: Pies potrafi czekać. Nierzadko latami. Jego cierpliwość to coś wyjątkowego i zarazem boskiego. Okazuje w ten sposób nie tylko swoje przywiązanie, lecz także najpiękniejszą wśród żywych istot cechę – wierność. Balbinka czekała 3 lata. Przez ten czas tkwiła w niewoli, przykuta łańcuchem do ściany. Jej właściciel nie zadbał nawet o najlichszą budę dla niej, i napełnieniu miski nie wspominając. Bo przecież pies to tylko pies. Czyli nic wielkiego. Ciekawe jak by się poczuł w rodzinie psów? Szkoda, że nie można przeprowadzić takiego doświadczenia. Balbina doczekała się wreszcie wybawienia. Została umieszczona w psim hotelu i nauczona życia z człowiekiem, o którego uwagę bardzo zabiega. Potrafi chodzić na smyczy, podawać łapkę. Dobrze dogaduje się z innymi zwierzętami. Balbinka ma ok. 3 lat. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Waży ok. 18 kg, sięga przed kolano. Balbina już się przekonała, że człowiek potrafi być prawdziwym przyjacielem psa, że potrafi o niego zadbać. Teraz jeszcze tylko potrzebny jest ktoś, kto ją pokocha już na zawsze. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji:Monika 507633470 e-mail:zwierzeta.kamiennagora@gmail.com [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1005906_167155823468191_1524632644_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1098452_167155850134855_1844669510_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/971410_167155836801523_1199527420_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/534915_167155840134856_1136961580_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1004913_167155903468183_1509815208_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...