dziś, przed momentem otrzymałam smutną wiadomość o nadejściu ostatecznego. Bart dzisiaj ok 10.00 rano przekroczył tęczowy most i pobiegł do krainy, o której istnieniu nie wiemy na pewno, ale dobrze jest wierzyć, że istnieje. Wiadomość krótka, bez szczegółów, przekazana mi przez Dexterkę, więc proszę nie pytać co i jak, dlaczego. Najważniejsze, że tych kilka lat chłopak przeżył w swoim domu, z rodzinką, która go kochała i nie poniewierał się po świecie samotnie, bez miłości. Śpij Bartusiu i bądź szczęśliwy już zawsze.