Biedny biracik mam nadzieję, że będzie się wszystko goić szybciutko... A ma jakies przeciwbólowe środki podawane? Bo jeżeli nie to naprawdę musi biedny cierpieć :-(. Trzymaj się Kochany Piraciku.
Cieszę się Pani Iwonko, że mój najukochańszy Brutusik został umieszczony na forum ;), wkrótce Piracik bedzie biegał i merdał ogonkiem jak kiedyś a wierze głęboko, że też znajdzie domek, pozdrawiam serdecznie wszystkich.
Witam wszystkich ponownie ;),
Mam nadzieję, że Piracik nie będzie chciał zdjąc sobie tego kołnierza:razz: mały łobuz z niego. Musi być dzielny, wierzę że bardzo mu przeszkadza ale to przeciez dla jego dobra. Pozdrawiam