Witamy, u Nas wszystko w porządku, Mishka dostała dwa dni temu lek moksydektynę (najdelikatniejszy jaki się da lek na nużycę, przy okazji robaków ewentualnych się pozbędziemy), wczoraj nie chciała nic jeść, już trochę się zlękliśmy, że to reakcja na lek, ale tu wielkie zdziwienie, Mishka zrobiła się bardzo wybredna, teraz tylko mięsko i mięsko. Tak więc jest dobrze, Mishka robi się coraz bardziej ruchliwa, przednie łapy wyglądają lepiej, bardziej je obciąża, co do tyłu, jak stoi pomalutku obciąża chorą nóżkę. Tak więc jest lepiej, dużo lepiej, sam fakt, że chce chodzić to bardzo wiele. Co do nużycy, to w jej przypadku jest wynikiem mega spadku odporności. W takiej sytuacji sam fakt podniesienia odporności wystarcza do ustąpienia choroby+advocate. Dostaje immunodol, jej tbl, tran, który dostała od Cioci Elooni. Jeżeli będzie w lepszej kondycji i będą wątpliwości dostanie Zylexis. Mało przybiera na wadze, ale w sumie nie ma wilczego apetytu, raczej adekwatny do zerowej aktywności. Tym się nie martwimy, bo w sumie póki co to duża masy by tylko przeszkadzała. Jednak urosła, jak już pisałam, uwielbia leżeć na słońcu.