5 godzin na stadionie. Latanie od ringu do ringu, ale opłacało się xD Nie podobało mi się gdy chłopak biegł z jakimś psem (nie pamiętam rasy), ćwiczył przed wejściem na ring zamiast na ringówce to na kolczatce!!! Pozatym jedna baba na hali podniosła yorka za szyję i dała mu klapsa za to, że podszedł do kolegi! :/ Niektórzy są naprawde nieodpowiedzialni. Jednak do finałów nie zostałam, wyszłam zaraz przed rozpoczęciem się finałów. Znalazłam tam swoją imienniczkę, tyle, że psią xD