ja wtrące swoje trzy grosze. Do kultury i traktowania psów przez tą sędzinę nic nie mam. Nic nie można jej zarzucić. Jednak gdy w grę wchodzi układ koleżeński jest nieobiektywna zupełnie. Wprost skandaliczne było ocenianie przez nią psów na jednej z wystaw. Laik widział, że coś jest nie tak. Ukłądy, układziki i koleżeństwo to wg mnie dewiza tej Pani. Nigdy do niej nie pojadę, nie będę ryzykować nieobiektywnej oceny. To z naszych pieniędzy jest wynagradzana, więc oczekuje się innego podejścia do sprawy.