Witam Kochane Forum Rufuskowe. Cieszę się, że choć trochę pomogłam bo ostatnio strasznie zawaliłam .. obiecałam Ewie smakołyki dla Rufuska, ale jakoś nie było mi ciągle po drodze do sklepu, a mój mąż, który przeważnie robi zakupy jedzeniowe, na moje prośby o kupno psich smakołyków, burczał, abym mu nie zawracała głowy tylko abym sama ruszyła tyłek i pojechała do sklepu. Miałam więc ogromne wyrzuty sumienia, że tak Ewę i Rufuska zawiodłam, więc przynajmniej w ten "na leniwca" sposób trochę się przydałam.