Szescionogi
Members-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szescionogi
-
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='leonarda']I ... tylko Cię wkurza, że dlaczego niby musiałbyś to udowadniać, z jakiej racji. Udowadniać, że nie jesteś wielbłądem.. ...[/QUOTE] Trafiłaś w sedno Leonardo! Ja nie jestem ani szczególnie wrażliwy, ani obraźliwy, tylko po prostu nerwowy. Jeśli uważam, że ktoś jest mi życzliwy, to przyjmę od niego uwagę zarówno w stylu: [I]"Może powinieneś częściej czesać swojego psa? Zobacz - sierść za uszami zaczyna mu się filcować. A może masz grzebień nieodpowiedni?" [/I]jak i bardziej bezpośrednią, np.: [I]"Wyczeszże k...a tego psa porządnie! Co, nie widzisz jakie mu się kołtuny za uszami porobiły?!" [/I]W tym co piszesz o sposobie przeprowadzania kontroli też masz rację. Można to robić na sposób "ludzki" a nawet przyjacielski, ale też i na sposób urzędniczy. Nie ukrywam, że wchodząc pierwszy raz na Dogomanię liczyłem, że normą będzie raczej ten pierwszy sposób. Ale zajrzałem na "Czarne kwiatki" i znalazłem tam np. coś takiego: [QUOTE]miała już kontakt z Fundacją od rottków..wiemy już, że tym ludziom absolutnie nie wolno dawać, żadnego psa..[/QUOTE]I z jakiego powodu? [QUOTE]Ona ok. 32 lata, mąż na emeryturze i małe dziecko..[/QUOTE]Aż mnie zatrzęsło! Moja Żona też urodziła naszego Syna dopiero jak miała 30 lat i g... komu do tego, z jakich powodów dopiero wtedy! I w tamtym czasie wyglądaliśmy prawie tak, jak ta opisana rodzina, bo różnica wieku między mną a moją Żoną jest nieco większa niż to zwykle bywa, a gdybym przed kilkunastoma laty nie odszedł z kopalni, to mógłbym być na emeryturze przed pięćdziesiątką. No czysta patologia! Prosto na "Czarne Kwiatki"! To tylko jeden przykład - a takich (i gorszych jeszcze!) jest na CzK cała masa i czytając je dochodzę do wniosku, że rozpowszechniony model kontroli jest raczej urzędniczy niż koleżeński. Wiesz, gdyby jedynie o mnie chodziło, to wziąłbym ze schroniska pierwszego lepszego psa - byle był duży i kudłaty :) (chociaż ten drugi warunek też nie jest krytyczny). Tylko że Żona, która jako cztero- czy pięcioletnia dziewczynka bawiła się pod opieką Bernardyna, jest najbardziej zainteresowana Leonbergerami i Benkami właśnie, więc jeśli sobie jakiegoś znajdzie, to przełknę zarozumialstwo truskawy144 i fizi, przełknę urzędnicze ambicje malawaszki i bezczelność autorki tego wpisu z CzK i mając w pamięci życzliwość Twoją, Rybki, Maciaszka(-owej), Kanny - podpiszę wszystko co będzie trzeba. Najwyżej jak przyjdą inspektorki na kontrolę, to się profilaktycznie na chwilę z domu wyniosę! Piszę to, żeby dać choć odrobinę satysfakcji tym kilku osobom, które się na wątku Jagi przewinęły i były mi życzliwe. O umowie, którą wyżej prezentujecie pisał nie będę, bo skoro nie jest do negocjacji, to i nie ma o czym pisać. Cóż! Jeśli macie jakieś psy, na które Waszym zdaniem powinienem zwrócić uwagę - to dajcie znać. A jeśli do jesieni, na skutek lektury "Czarnych Kwiatków" szlag mnie nie trafi, to może spotkamy się gdzieś w górach. Po psach się poznamy! A pamięta ktoś z Was "Jesienią góry są najszczersze" albo "We wtorek w schronisku, po sezonie"? O! Albo "Deszczowe lato". [I]"Kiedy mgła opadnie nisko, Drzewo się za drzewem chowa. Leśne Licho z mokrą brodą Lubi wtedy spacerować." [/I]Jak tylko zobaczyłem zdjęcie Jagi z tą jej brodą, to zaraz mi się ta piosenka przypomniała! Happy end? -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='leonarda']Sześcionogi - jakby co, to mamy inne fajne psy, zwłaszcza ja mam jednego "na wydaniu"...:)[/QUOTE] Dziękuję. Zaglądam czasem na stronę katowickiego schroniska a nie odzywałem się, bo po tym jak kanna zaprosiła nas z Żoną do Olkusza, a rybka_39 opisała schronisko w Sosnowcu, pomyślałem, że najlepiej by było wyciągnąć jakieś psisko właśnie stamtąd - skoro tak na te schroniska psioczycie. Niestety - zauważyłem, że na wątku schroniska w Olkuszu "udziela się" malawaszka, a właśnie od jej koleżanek (fizi i truskawy144) dowiedziałem się, że nie powinienem opiekować się nawet pluszowym misiem - więc Olkusz schodzi na dalszy plan, bo te mądrale pewnie będą wolały, żeby jeden czy drugi pies raczej zdechł w schronisku, niż żeby miał trafić do mnie. Mógłbym co prawda jechać i w ciemno wziąć jakiegoś psa wprost ze schronu, ale to mogę zrobić i w Bielsku a ryzyko jest takie, że psisko nie zgodzi się z kundelkami Teściowej, z którymi będzie przebywało w jednym domu, a to by nam życie dość skomplikowało (przynajmniej na pewien czas). Cóż, lipiec się zbliża - pora zamierzenia konkretyzować, więc chcę zapytać, czy mógłbym dostać psa np. na podstawie takiego oświadczenia: [I]"Ja, niżej podpisany [/I](tu moje nazwisko i adres)[I] przyjmując od [/I](tu nazwa fundacji/schroniska) [I]psa [/I](tu imię, opis, czy jakie chcesz cechy identyfikacyjne) [I]zobowiązuję się do pielęgnacji i humanitarnego traktowania otrzymanego zwierzęcia. Użyte wyżej określenia: "pielęgnacja" i "humanitarne traktowanie" należy rozumieć tak, jak je definiuje "Ustawa z dn. 21 sierpnia 1997 r o ochronie zwierząt" (Dz. U. 1997 nr 111 poz. 724 - z późniejszymi zmianami) /podpis/ [/I]Jak widzisz jest to wersja minimalistyczna, oparta na czymś co prawnicy nazywają "domniemaniem dobrej wiary", czyli na przekonaniu, że ludzie są w zasadzie dobrzy i prawi a podstęp i oszustwo to raczej wyjątek niż norma. Ze swej strony rezygnuję z tych zastrzeżeń, o których pisałem Tobie i Rybce, że umowy są rażąco asymetryczne i przyjmuję na siebie jednostronne zobowiązanie - niczego wzajem nie wymagając. Widzisz też jednak, że nie ma tu mowy o wizytach, sprawdzaniu itp. Nie ma też mowy o kastracji i sterylizacji, ale ponieważ wiem, że Wy macie na tym punkcie jakiegoś feblika, więc możemy się umówić, że dacie mi tylko psa wykastrowanego - a gdyby mi się spodobał taki co jeszcze wykastrowany nie jest, to go na mój koszt wykastrujecie (mogę wpłacić pieniądze na zabieg z góry). Przekazuję tę propozycję na forum a nie prywatnie, bo wydaje mi się, że tam u Was w Katowicach to maciaszek jest "capo di tutti capi" i może zechce na to zerknąć i wyrazić opinię. A skoro Jaga znalazła dom, to trochę kasztanów na wątku jej nie zaszkodzi. Oczywiście to co powyżej, to tylko propozycja, bo ja (w przeciwieństwie do truskawy144) nie mam przeświadczenia o doskonałości własnych dzieł i o tym, że nic w nich już zmienić nie można. -
[quote name='fizia']Sześcionogi - czy Ty czytałeś umowę adopcyjną schroniska w Jamrowoziźnie? Przypuszczam, że nie. [/QUOTE] Oczywiście, że czytałem (nie umowę, tylko zobowiązanie)! I zobowiązanie i ankietę i parę innych rzeczy - i nie tylko z Jamrozowzny. Mam do nich całkiem konkretne zastrzeżenia (oprócz tych ogólnych, które przedstawiłem powyżej Malawaszce), ale przedstawianie ich tutaj nie ma sensu, bo truskawa144 jednoznacznie stwierdziła, że umowy nie są do negocjacji i kazała mi się wynosić. Zresztą Ty sama napisałaś - jeszcze nie wiedząc zupełnie o co chodzi: [quote name='fizia'] ... No chyba, że tak, jak proponujesz - dzielimy się na NAS i na WAS Nas - którym lezy na sercu dobro psów i Was, którzy szukają dziury w całym i nie mają zielonego pojęcia o sytuacji bezdonych psów w Polsce oraz idei wolontariatu W takim razie żegnamy [/QUOTE] Wiesz, w XVII czy też XVIII w. radzono kawalerom starającym się o pannę: "Gdzie cię radzi widzą - tam rzadko bywaj, gdzie nie radzi - tam wcale". Ja co prawda o pannę się nie staram, ale z tej dobrej rady skorzystam i postaram się więcej wam nie naprzykrzać. Do tematu może jeszcze wrócę, ale oczywiście nie tutaj. Bywajcie!
-
[quote name='malawaszka']... i to naprawdę nie jest tak, że traktujemy wszystkich jak oszustów - ale ludzie mają swoje warunki dotyczące psów - ich wyglądu, charakteru itp i to jest w porządku, ale jest też druga strona - my, którzy mamy też swoje warunki i nie nalezy tego odbierać personalnie i czuć się urażonym bo nikt nie zagląda do szafek, nikt nie wymaga złotych klamek i puchowej pierzyny dla psa[/QUOTE] Aleś Ty czujna Malawaszko! Pisanie mojego postu musiałem sobie podzielić na kilka części i zanim go dokończyłem, po umieszczeniu pierwszego fragmentu, Ty już zdążyłaś "machnąć" odpowiedź! Pisałem już w podobnym duchu, choć nie tak obszernie, na wątku Syriusza - Jagi z katowickiego schroniska. I tam teź otrzymałem zapewnienie, że warunki "adopcji" nie są bardzo surowe. Chciałbym w to wierzyć, ale z treści umów, które do tej pory widziałem wynika coś innego! Co z tego, że na tamtym wątku spotkałem przynajmniej dwie życzliwe mi osoby, kiedy jedną z nich na tym forum zbanowano! Widać była za bardzo ludzka a za mało wolontariuszowsko-inspektorska! A jak sobie ostatnio poczytałem za co Wy ludzi na czarnych kwiatkach umieszczacie, to trudno mi również uwierzyć w to, że nie "zaglądacie do szafek", bo widniało tam jak byk o podglądaniu nocą z krzaków itp.! A co do tego, że odbieram coś personalnie. A jak mam odbierać?! Przecież to ja będę umowę podpisywał! Nie staję tu w obronie innych (nawet Pani Joli), bo skoro mają gęby i języki, palce i klawiatury, to mogą się sami bronić. Nawet nie mam zamiaru namawiać Was do zmiany treści umów, bo skoro ludzie wam je podpisują i psy znajdują domy - to widać nie jest źle. Chciałem tylko zwrócić Waszą uwagę na jedno: Pani Jola i ja napisaliśmy o swoich zastrzeżeniach, ale nie wiem, i co ważniejsze i Wy tego nie wiecie, ilu ludzi widząc takie umowy, albo to co piszecie na forum, odwróciło się od ekranów mamrocząc coś pod nosem i rezygnując ze schroniskowego psa. A o swoich zamierzeniach napisałem na samym początku pod postem Fizi - chciałbym dostać psa na podstawie indywidulanie negocjowanej umowy. Tylko że pogląd Fizi, która wątpliwości i zastrzeżenia uważa jedynie za szukanie dziury w całym, zdaje się tu dominować - więc nie bardzo na taką umowę liczę.
-
[quote name='fizia']o witaj Sześcionogi - mam nadzieję, że ilość Twych nóg jest wprost proporcjonalna do chęci pomocy psom ze schroniska As Serdecznie zapraszamy! Potrzebne pieniądze na utrzymanie psów, potrzebne transporty, ogłoszenia, w końcu potrzebne osoby, które pojada do schroniska i pomoga przy psach fizycznie. Kiedy można się Ciebei spodziewać? [/QUOTE] Jeśli pisząc to chciałaś mnie zawstydzić, to Ci się nie udało! Nie udało Ci się, bo ja nie mam poczucia misji. Nie zamierzam naprawiać świata. Ja tylko chcę mieć psa, a wpadliśmy z Żoną na - niefortunny zdaje się - pomysł, że weźmiemy psa z jakiegoś schroniska. Kiedy można się mnie spodziewać w Jamrozowiźnie? Jak będziecie tam mieli psa, który mi się spodoba i jeśli zgodzicie się oddać mi go na sensownych warunkach a biorąc pod uwagę Twoją reakcję, szczerze w to wątpię. [quote name='malawaszka']Sześcionogi to kto? następny z urażoną dumą? [/QUOTE] Tak malawaszko - właśnie tak! I tego też się nie wstydzę! To że jesteście wolontariuszkami poświęcającymi zwierzętom swój czas, pracę i pieniądze, stawia Was o niebo wyżej od tych żujących gumę i umalowanych jak wielkanocne jaja smarkul, które widuję czasem jadąc z pracy, i dla których życiowym problemem jest kwestia: czemu n-ty luby odpowiedział na sms-a dopiero po kwadransie a nie już po dwóch minutach. Ale to, że ja, ta Pani na którą tak się oburzacie, czy ktokolwiek inny, nie wyrzuca gnoju ze schroniskowych boksów, to Wam jeszcze nie daje prawa do traktowania wszystkich wokół jak zgnilizny moralnej, do oświadczania wszem i wobec na dzień dobry, że widzicie w nich potencjalnych oszustów i zwyrodnialców katujących zwierzęta. [quote name='malawaszka']... na szczęście większość adoptujacych nie przeszkadza to, że chcemy wiedziec, że nasi podopieczni trafiajądobrez[/QUOTE] [quote name='fizia']... uważam, że gdyby zależało jej na Dalii, to nie zraziłyby Ją "procedury" - czyli 15 minutowe spotanie w wolontariuszem i chwilka na podpisanie umowy. Napisałam też, ze byłam świadkiem i sama czekałam na korytarzu na Rybnej, kiedy przez ok. 2 godziny wiele osób stało w kolejce do weterynarza, żeby przejść procedury potrzebne do tego, żeby zaadoptować utopka - jakos nikt nie wyglądał na zmęczonego czy zniesmaczonego tymi procedurami, każdy z pokora i zrozumieniem siedział i czekał na swoją kolej....[/QUOTE] Ależ ja nie wątpię, że ludzie Wam te papiery podpisują! A wiecie czemu podpisują? Po pierwsze, bo kochają zwierzęta i są w stanie wiele znieść, żeby np. mieć psa w domu. Po drugie, bo stawiacie ich przed alternatywą "Podpisuj albo spadaj, a my cię wpisujemy na czarne kwiatki." Po trzecie, bo część z nich ma głęboko w zadku to co tam jest napisane! Mało tego! Wiele wskazuje na to, że Wy też macie te swoje papiery gdzieś! Gdyby było inaczej, to nie dawałybyście ludziom do podpisu dokumentów naruszających prawo! I tu muszę zacytować sam siebie z innego wątku: [quote name='Szescionogi'] ...Nie mam nic przeciwko podpisywaniu umów i wynikającym z nich zobowiązaniom nawet do wizyt przed- i poadopcyjnych. Ale niech to będą umowy uczciwe, tj. takie z których będę miał szansę się wywiązać a nie jakieś całkowicie (wręcz obraźliwie!) asymetryczne głupoty. Ja popisując umowy naprawdę zobowiązuję się do ich przestrzegania i nie są mi one potrzebne do tego, żeby segregator od nich pęczniał i żebym raz do roku mógł "właściwemu ministrowi" złożyć sprawozdanie jak to prężnie działam. ... [/QUOTE]
-
[QUOTE] ... Tu był zamieszczony cytat z postu nr 1985 zawierający przepisany w tym poście przez fizię fragment prywatnej korespondecji w sprawie "adopcji" psa. Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że choć cytowałem prywatnego maila niejako "z drugiej ręki" to i tak nie jest to w porządku, więc cytat usunąłem. Mam nadzieję, że jeśli autorka - Pani Jolanta, kiedykolwiek tu zajrzy, przyjmie ten wpis jako moje przeprosiny. (Sześcionogi) [/I][/QUOTE]Uuuuaaahahaha! ROTFL, ROTFL. Wreszcie ktoś wam to wprost napisał! Brawa dla tej Pani! [QUOTE] ... j. w. ... [/I][/QUOTE]I w tym też jest sporo racji.
-
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Jaga poszła dziś do nowego domu :). ...[/QUOTE] Uff! No to mi się problem sam rozwiązał. Cieszę się - ale i trochę żal. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
@maciaszek Dzięki! Argument o pryskaniu śliną wywarł pewne wrażenie. [quote name='Ulaa']Bernardyny i Leonbergery mają dysplazję i inne zwyrodnienia stawów, wady powiek (ekto i endotropium), problemy z sercem, generalnie rzecz biorąc krótko żyją... Benki często są niezrównoważone i agresywne.[/QUOTE] Ok. O tym też wspomnę (o dysplazji i problemach z oczami już słyszeliśmy). @kanna Dziękuję za zaproszenie. Jeśli nie uda mi się Żony przekonać (a czarno to widzę), to chyba rzeczywiście skończy się na jakimś Bernardynie. Do Olkusza nie jest daleko więc kto wie? -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szescionogi'] [quote name='Ulaa'] ... No i na pewno te baby z fundacji będą wyskakiwać z ukrycia na każdym kroku, prowadzić monitoring i podsłuch! :D ... [/QUOTE] Dokładnie to wynika z Waszych "Umów adopcyjnych". ...[/QUOTE] Fragment z "Czarnych kwiatków" woj. śląskiego. [QUOTE] Stałyśmy z koleżanką w krzakach było ciemno ... .[/QUOTE]No i co Ulaa - bardzo się myliłem? Ale to taki offtop na marginesie, bo tak naprawdę mam inną sprawę. Pracuję nad zmiękczeniem żony, której Jaga nie bardzo się podoba. Jeśli możecie, to podeślijcie jakieś argumenty [U]przeciwko[/U] Bernardynom i Leonbergerom. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szescionogi'] ... w niedzielę założę nowy wątek w którym swoje obiekcje wyjaśnię.[/QUOTE] Próbowałem właśnie umieścić wpis w blogu w którym miałem zamiar wyjaśnić jakie mam zastrzeżenia do umów "adopcyjnych". Niestety - okazało się, że maksymalna długość tekstu w blogu wynosi ledwie 10 tys. znaków. To nie było by problemem, bo można tekst podzielić na kilka części, ale na domiar złego coś jest nie tak z kodowaniem polskich znaków i tekst umieszczony w blogu został ich pozbawiony a przez to stał się trudno czytelny. Chciałbym jednak spełnić obietnicę którą dałem (żeby nie było, że najpierw robię awanturę, a potem usiłuję się "wymigać" od rzeczowych wyjaśnień). Dlatego część tekstu, który miał być umieszczony w blogu przesyłam Leonardzie, która była tak uprzejma, że podała mi swój adres mailowy. Jeśli Rybko_39 jesteś zainteresowana tym co tam napisałem, to albo poproś Leonardę, żeby Ci ten tekst przesłała, albo podaj mi na priva swój adres mailowy, to sam Ci go prześlę. A jak dojdę do tego co jest z tymi polskimi znakami, to postaram się umieścić wpis na blogu. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Rybka_39. Swoim elaboratem kasztanisz temat który jest poświęcony Syriuszowi a nie dywagacjom na temat umów! Jeśli rzeczywiście interesuje Cię jakie mam zastrzeżenia do umowy, to dziś w nocy (jeśli będę w stanie) albo w niedzielę założę nowy wątek w którym swoje obiekcje wyjaśnię. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='leonarda']Sześcionogi - to może ja Ci napiszę coś więcej:) Nie podana jest nazwa schroniska, bo jako wolontariusz - opiekun psa - wolałabym sprawdzić dom, do którego ma pójść. Zresztą, pisze już o tym Ulaa. Mam nie zawsze najlepsze doświadczenia w tej sprawie, choć bardzo dobre również. Nie chodzi o to, bym przez całe życie miała zamiar gnębić kogoś, kto adoptował, czyli po prostu wziął psa. [/QUOTE] Dzięki za życzliwość Leonardo. Nie mam nic przeciwko podpisywaniu umów i wynikającym z nich zobowiązaniom nawet do wizyt przed- i poadopcyjnych. Ale niech to będą umowy uczciwe, tj. takie z których będę miał szansę się wywiązać a nie jakieś całkowicie (wręcz obraźliwie!) asymetryczne głupoty. Ja popisując umowy naprawdę zobowiązuję się do ich przestrzegania i nie są mi one potrzebne do tego, żeby segregator od nich pęczniał i żebym raz do roku mógł "właściwemu ministrowi" złożyć sprawozdanie jak to prężnie działam. [quote name='leonarda'] Syriusz jest naprawdę fantastyczny i potrzebuje kogoś, kto będzie się nim zajmował, a nie np. przywiąże go na łańcuchu na pustej działce, da coś do jedzenia i sobie pójdzie. Jeśli jesteś w jakiś sposób zainteresowany - udzielę Ci wszystkich informacji, pomogę zobaczyć psa, a nawet, w razie potrzeby - przywiozę do Bielska. Wystarczy, że odezwiesz się do mnie na PW lub podasz nr telefonu. Mogę też podać Ci mój adres mailowy. Jedyne, czego ja będę oczekiwać, to dobry czyli normalny dom dla psa. No, i żebyś nie był wobec niego zbyt nerwowy:) Pozdrawiam, odezwij się, jeśli zastanawiasz się nad Syriuszem.[/QUOTE] Psami w rodzaju Syriusza rzeczywiście się interesuję, bo na początku lipca przeprowadzam się wraz z rodziną do domu z ogródkiem. Mieliśmy już kiedyś z żoną wziętą wprost z ulicy znajdę, która była wspaniałym psem, więc od samego początku było dla nas jasne, że kiedy będzie dom, to oprócz dwóch małych kundelków Teściowej, zamieszka tam też nasz duży pies. Na razie przeglądam tylko fora i strony schronisk, ale kiedy czas nadejdzie i rodzina zaakceptuje mój wybór, to się odezwę z pytaniem, czy Syriusz jest jeszcze do wzięcia. Pozdrawiam! -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulaa'] Szescionogi - jasne, że ze schronu jest łatwiej wziąć psa, bo schron nie sprawdza warunków i wydaje psy byle komu. A jak "jakaś fundacja czy stowarzyszenie łapę położy" to już przerąbane... Bo psa wyleczy, zaopiekuje, sprawdzi jakie będzie miał warunki życia... Normalnie, nie do przejścia. I ta straszna nazwa "adopcja"! Co ona w ogóle oznacza? Że pies nie będzie "na własność"? Związkowy? Czy państwowy? No i na pewno te baby z fundacji będą wyskakiwać z ukrycia na każdym kroku, prowadzić monitoring i podsłuch! :D [/QUOTE] Dokładnie to wynika z Waszych "Umów adopcyjnych". Żeby być ścisłym - nie wiem z jakiej jesteś fundacji i jakie umowy ludziom podsuwacie, ale np. takiego - powiem to wprost - idiotyzmu jaki "EMIR" umieścił na swojej stronie nigdy nie podpiszę. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek'] A co Ty taki nerwowy jesteś? Zły dzień? ... [/QUOTE] Nic podobnego! Ja zawsze taki jestem.:eviltong: [quote name='maciaszek'] Jesteś zainteresowany adopcją psa? ....[/QUOTE] Nie. Chcemy z żoną i synem mieć psa na własność. O schronisko pytałem, bo z tego co widzę czytając forum, to łatwiej jest otrzymać psa na jakichś sensownych warunkach rozmawiając bezpośrednio z pracownikami schroniska, zanim jakaś fundacja czy stowarzyszenie na nim łapę położy. -
Mroczna uroda i złoty charakter - Ponurak z Hogwartu JUŻ W DOMU!
Szescionogi replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Poszerzyłam opis, dodałam zdjęcia i filmiki na stronę schroniska.[/QUOTE] Którego schroniska! Ja rozumiem zachwyty nad tym jaki to piesek grzeczny i jaki miły, albo jaki biedny i pokrzywdzony, ale niechże one będą obok merytorycznych informacji a nie zamiast nich! -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Szescionogi replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szescionogi']... Chcę tylko zapytać czy ktoś wie co się dzieje ze stroną www cieszyńskiego schroniska? Od piątku nie można na nią wejść a kilkanaście dni temu też był (chyba 3 dniowy) okres kiedy nie była dostępna.[/QUOTE] Już jest ok. -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Szescionogi replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Witam szanowne Panie (Panów - którzy zdaje się są tutaj w znakomitej mniejszości - oczywiście również)! Chcę tylko zapytać czy ktoś wie co się dzieje ze stroną www cieszyńskiego schroniska? Od piątku nie można na nią wejść a kilkanaście dni temu też był (chyba 3 dniowy) okres kiedy nie była dostępna.