[quote name='Jaaga']Niestety, skutki paskudnej pogody i wilgoci nie omineły Barego. Bary kaszle i jest dziś czwarty dzień na antybiotykach. Na szczęście jest lepiej. Za zastrzyki zapłaciłam w sumie jedynie 20 zł. Mam tylko zwykły paragon za jedna serię, bo lekarz nie chciał imennego zaświadczenia wypisać, a za pierwsze Andrzej nie wziął.
Chcieliśmy go dac do Soni na dzień, żeby przewietrzył się w kojcu, jednak rzucił się na nią i pogryzl. Teraz nawet nie za miske, tylko za to, ze odważyła sie szczeknąć.
Divio, w związku z tym, że Bary robi się coraz bardziej dominujący, może nie piszmy w ogloszeniach, ze nadaje sie do dzieci. Co prawda, jest cały czas mily i przyjacielski dla ludzi, ale nie wiadomo, jakby mógl sie zachowac w nowym domu względem małego dziecka. Nie chciałabym tragedii. Wiadomo, dzieci są też rózne i strach pomyslec, jakby tak samo zareagował, gdyby dziecko pogrzebało mu w misce. Chyba, ze trafiłby za psiarza, który poradziłby sobie z jego charakterem.[/QUOTE] Witam ja przygarnełam labladorkę pani Jola wie o co chodzi ale wy może nie więc napisze Tola postawiła się na moją 5 letnią córeczkę bo Eliza chciała zabrać jej kość mówiłam jej że tak się nie robi ale Tola zmów postawiła się na nią o zabawkę na wizycie u weta powiedziałam o tym zdarzeniu powiedział że trzeba przypilnować żeby Eliza zabrała jej coś stanowczo i się nie wystraszyła i tak zrobiliśmy, podziałało zabrała jej kość jak Tola ją obgryzała taką ze ścięgien prasowanych położyła się przed Elizką i ją prosiła żeby jej oddała od tej pory Mała naet jej z miski wyciąga jedzenie jak je może drastyczny sposób ale skuteczny bynajmiej w Toli przypadku a naprawde dopuki tego nie zrobiliśmy to warczała za każdym razem jak tylko Eliza kołoniej przechodziła a Tola miała pluszaka czy coś schomikowane na legowisku