Jump to content
Dogomania

WATACHA

Members
  • Posts

    8070
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WATACHA

  1. [quote name='Fides79']tak patrze na to zdjecie z ocenzurowanym mężem i sie zastanawiam czemu Leos ma takie łapki wygolone ??[/QUOTE] Bo to wersja letnia, mąż ją lubi.A mnie wszystko jedno, aby psu było wygodnie.
  2. [quote name='zerduszko']Szukamy kogoś na wizytę Bolechowo-Osiedle :mdleje: Tylko cichoooooo, nie zapeszać. W ramach niemyslenia, włączyłam maszynkę i ogoliłabym całego Swissa, gdyby nie padła :-o Bez sprzeciwu ze strony golonego :-o No i już miesiąc nie było nocnego łażenia, pobudzenia, zluzował chłopak.[/QUOTE] Oooooooooooooooooo:-o, albo nawet OOOOOOOOOOOOOOOOO:crazyeye:
  3. [quote name='lilo']Zerduszko gdzies jest , no gdzie ?? napisz cos !![/QUOTE] Jakąś chwilę temu spotkałam ją u Ciebie w galerii, ale nie wiem gdzie się teraz podziewa :)
  4. [quote name='zerduszko']U Jambi, to wszyscy chyba maja problem z czytaniem :lol:[/QUOTE] No tak, podobnież :)
  5. [quote name='lilo']jak to nie chciał ... kto nie chciał ?? przyznawac się tu szybciutko !![/QUOTE] Jam się pytała u Jambi w galerii i no nikt, no nikt mi nie pomógł:(, ale ja jestem sprytna i sama sobie znalazłam.
  6. Pamiętacie może moją historię o Leosiu robiącym kupę?Bo mam oto taką fotkę która mniej więcej pokazuje w jakiej pozycji był wtedy Leoś. Ten czarny kwadracik znajdujący się na zdjęciu jest dla pobudzenia Waszej wyobraźni:evil_lol: [IMG]http://i56.tinypic.com/2hn8700.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Fides79']aaaaa jest i drugi gość ;) Nie wiem jak Magda to zrobiła, ze Was wypatrzyła ale od razu dała znak-sygnał że jest nowa galeria :cool3: i oto jestem i ja i juz sie tu rozgaszczam i mnie nie wygonisz :lol: a czytając historyjke o Mentorze to sie aż wzruszyłam :eggface:[/QUOTE] Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa drugi gość, ale fajnie.Ja jak to pisałam to prawie płakałam.Niedługo miną 4 lata, a ja wciąż pamiętam kiedy odchodziliśmy jak wsadzał łapy między kraty i szczekał. Jak mogłaś pomyśleć, że mogłabym Cię wygonić.
  8. No to może jeszcze jakieś fotki.Mentor i jego mina którą nazywamy z mężem bardzo subtelnie "wiejski głupek" [IMG]http://i56.tinypic.com/2ahgx13.jpg[/IMG] Mentorek jako "niania" [IMG]http://i56.tinypic.com/w2ehs2.jpg[/IMG] Śpiewak [IMG]http://i56.tinypic.com/flzejm.jpg[/IMG]
  9. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa pierwszy gość dzieńdoberek :).Zdjęć mamy mnóstwo :)
  10. Jak sami wiecie jeden pies to za mało, zaraz zaczęły nachodzić mnie myśli co do drugiego.Coraz częściej i częściej.Oczywiście mój mąż jest tak wspaniały, że zgodził się i na drugiego.Na pewno miała być suczka, raczej duża bo takie lubię.Najczęściej myśleliśmy o jakiejś amstaffce.Mieliśmy na oku piękną młodą bernardynkę ze z schroniska pod Legionowem.Coraz częściej jednak się zastanawialiśmy czy podołamy dwom dużym psom i przede wszystkim czy damy radę finansowo?Zaczęliśmy myśleć o małym piesku.A jak mały to tylko sznaucer, zawsze mi się podobały.Okazało się, że w schronisku jest sznaucer mini, samiec, na kwarantannie.Zadzwoniliśmy i poprosiliśmy o telefon jak psiaka już będzie można adoptować.Kiedy zadzwonili szybko zapakowaliśmy Mentora i do schronu.Nie pomyśleliśmy, że dla niego może to być stresujące.Kiedy się zorientował gdzie jedzie zaczął "szaleć", szczekać biegać po kanapie.Żadne moje słowa do niego nie docierały.Trochę się uspokoił jak wyszliśmy z samochodu.Mąż poszedł po sznupa, ale jak Mentor zobaczył pracownika to dostał szału i zaczął szczekać.Odpuściliśmy...i pojechaliśmy do domu.Zapadła decyzja o kupnie szczeniaka, oczywiście suczka ;).Niestety wtedy nie wiele wiedziałam o pseudo i itp.Więc szukając ogłoszenia sugerowałam się raczej ceną.Kiedy zadzwoniłam do "hodowcy" okazało się, że zostały same pieski.Więc się wzięliśmy pieska :).I tak pojawił się on wredota, nad wredoty a przy tym najsłodszy cukiereczek Leoś [IMG]http://i52.tinypic.com/2drrujs.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/288mfye.jpg[/IMG]
  11. Od kiedy pamiętam zawsze chciałam mieć psa, ale mama nigdy mi nie pozwoliła.A bo to mieszkanie za małe, a to kłopot, ciągle coś.Za to zawsze miałam chłopaków z psami, dokarmiałam psy biegające po osiedlu (niekoniecznie bezpańskie), u babci też jakiś psiak "brykał" po podwórku.Jednak dla mnie to było wciąż mało.Także za nim przyjęłam oświadczyny mojego obecnego męża, musiałam się upewnić czy będziemy mieć pieska:cool3: Jako, że się zgodził , nie tracąc czasu zabrałam się do poszukiwań.Pierwszym miejscem do jakiego się udałam wraz z narzeczonym było schronisko na Paluchu.Chodząc między boksami ujrzałam jego...piękny.Wiedziałam, że to ten.Z tym, że nie mogłam go wziąć od razu :(Postanowiliśmy, że na razie będziemy go odwiedzać.Przy następnej wizycie niestety już go nie było, więc poszukaliśmy innego pieska i poszliśmy z nim na spacer.Ale to nie było to!Przy którymś następnym przyjeździe, postanowiłam przejść się i pooglądać psiaczki.I tak sobie idąc, ciumkając tu i ówdzie :crazyeye:zobaczyłam Jego.Okazało, że był na kastracji i został też przeniesiony do innego boksu.No i zaczęło się spacerki, odwiedziny, zabawa...i strach.A jak go ktoś weźmie :(?W końcu przyszedł ten dzień, dwie doby po ślubie leciałam z wywieszonym ozorem i z trwogą w sercu.Ale był, czekał na mnie :). Więc wzięliśmy psa i na wczasy.Biedny chyba nie zdawał sobie sprawy, że już tam nie wróci i korzystał z każdej minuty, tak jak by była ostatnią.Pod wieczór nogi odmówiły mu posłuszeństwa, właściwie ciągnął je za sobą...a ciągle jeszcze chciał biegać.W nocy chyba nie spał wcale, widać było że jest padnięty, ale na siłę podnosił opadający łeb i otwierał oczy.Z każdym dniem jednak przekonywał się, że ten koszmar już nie wróci :).O to on piękny, mądry Mentor
  12. I ja dotarłam, mimo że mi nikt nie chciał pomóc :P.
  13. [quote name='Saththa'][url]http://img340.imageshack.us/img340/5545/mailgooglecom3527426353.jpg[/url] Oooo tutaj bym go nie poznała w życiu :)[/QUOTE] Prawda?Wygląda jak by był zupełnie innym psem.
  14. [quote name='malawaszka']i dalej tyle jest w dodatku teraz jest twardy i ostry bo się zmroził :shock: Ha HA zdjęć nie ma i nie będzie tak z miesiąc, ew. jak ogolę resztę psa to może będzie lepiej wyglądało bo teraz to są jak łowce na cienkich nóżkach :D[/QUOTE] To pewnie ja napisałam....:hmmmm:jak ta choroba się nazywa...schizofrenia chyba:eviltong:
  15. Jaka cudowna, taki zajączek
  16. Ha,ha Aron jest super i Basescik niczego sobie :) A gdzie znalazłaś galerię Lilo, bo ja zanim znajdę to ...ach ?
  17. Je Leosiowi kupiłam ostatnio obróżkę, ale mam ten sam problem co Ty z Felusiem-rzuca się do psów.I bidny się trochę przydusza i znów muszę mu na szelki odmienić, no chyba że sie poprawi ;)
  18. Może to była taki jeden, jedyny ze stresu.Tyle się działo.Teraz już będzie szczęśliwy, to i ataków nie będzie.
  19. Nie jesteś histerykiem, to normalne, że człowiek kocha to się martwi.Ja też jestem przewrażliwiona, ale to chyba zawsze lepiej niż niczym się nie przejmować.Ja to nie wiem co to może być, ale brzydko wygląda. A koszulkę chciałam ze zdjęciem Swissa
  20. Oooooooooo tak Jambi wszędzie lata tylko nie tu ;)
  21. [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/276/dscn6684.jpg[/IMG] Co żeś mu zrobiła?
  22. A w nosie z tym wszystkim, dlaczego Wy wszystkie takie chude jesteście, nic człowiek wybrać sobie nie może?Ja to bym kupiła bluzkę ze sznupkiem.Może Swiss ;)
×
×
  • Create New...