Hmm??? W sumie nie zakraplałem ja, tylko wet. więc powinien chyba wiedzieć jak?;) A tu wczoraj jeszcze jeden szwędaczek się znalazł, a dziś jeden wałęsający się, a drugi zakotwiczony w uchu!:mad:Ale fakt, że wet. zakropiła tylko pomiędzy łopatki!
Trochę zmieniliśmy temat i jeszcze zaraz nas przeniosą w inne miejsce, więc wracając do tematu wycieczek, to my 11 IV jedziemy, a właściwie to Tajmyr jedzie, na spotkanie z mamą, więc ten tydzień nam odpadnie, ale następna niedziela czemu nie? To chyba będzie......18 IV, więc jeśli tylko jakoś ekipa warszawska się ogarnie i zorganizuje, to my dołączymy!:lol: