Witaj.
Sądzę ,ze nie potrzebujecie moich porad. Świetnie sobie radzicie.
jeżeli będziecie chcieli to chętnie napisze ,ale to będą moje refleksje i tyle.
Dobrze wiesz,że każdy pies jest inny i sposoby trzeba dopasowac indywidualnie. To co jest niezauważalną "naganą' dla innego ( szczególnie z uwarunkowaniami których nie znamy) moze być zapowiedzią dotkliwej "kary' i bólu.
Muszą się do Was przyzwyczaić i tak naprawdę Was zaakceptować i zaufać. To długo trwa. Być może taki zakres ruchu ( piłeczka na sznurku) kończył się uderzeniem? Nie ma więc mowy o chęci do zabawy.
Gdy nie ma ustalonej hierarchii - to nadal jest lęk tylko bardziej ukryty.
Kilka psów w bliskich układach z ludźmi ( takie mieszane stado - a raczej czasami łączenie się dwóch stad - jedno nadrzędne) to nie jest normalna sytuacja dla psów - nawet po takim okresie życia z ludźmi..
My chcemy ustalić "kto po kim" a one -kierują się swoimi zwyczajami.Czasami to my musimy ustąpić chociaż uważamy ,ze wiemy lepiej kto po kim .
Moja Nefra miała długo problem z "zawąchaniem się' lub" wsłuchiwaniem" i reagowała tak jak opisze. Sądzę ,że to bierze się z obawy przed otoczeniem , obrona terenu i swojej strefy jet bardziej istotna niż to co oznacza polecenie. Tu trzeba jednak wzmocnienia pozytywnego - gd reagowala- smaolyk...gdy nie reagowała - ktoś inny przerywał jej te czynności, ja ją w tym czasie wolałem jeszcze raz i gdy mnie widziala ale reagowała powoli udawałem m ,że wyrzucam przysmak gdzieś w bok. Biegla jak do aportowania ,a ja się odwracalm i nie interesowałem co robi. Powoli bardziej chyba skojarzyla ,ze gdy nie zareaguje to nie znajdzie rzuconego przysmaku.Gdy reagowała szybko - to go dostawała. "Jakoś" się to poprawiło,ale i tak ma do tego non stop skłonności, z tym ,ze czasami po kilku-kilkunastu sekundach nichetnie przerywa swoje zajęcia,a później już wszystko normalnie.
Sadze ze Szarotka ma całkowicie racje. To trochę za wcześnie ,żeby poczuły ze swoja gromadka - OK, ale czasami stado powiększa się o Was i Wy decydujecie co się dzieje.
Z kilkoma psami jest czasami trudno ustalić hierarchię " po ludzku"...trudno nam czasami wytrzymać ,że w ich hierarchii któreś jest tym wilczym osobnikiem "Omega"...
My to łagodzimy oczywiście...ale długo ustala się ich hierarchia.
Poczekajcie.
Robicie wszystko super.