Jump to content
Dogomania

vetoborniki.pl

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vetoborniki.pl

  1. Wyjaśniając podpowiem: Lenka cały czas jest zabezpieczona w klatce,wyscielonej tzw. linoleum aby amortyzować ewentualne uderzenia Lenka tylko na filmie tak pije wodę bo takie były sugestie-wymogi nagrania, w rzeczywistości jest pojona przy pomocy człowieka tzn. jedna ręką trzyma sie ją za kufę tj. kciukiem-reszta palców tej dłoni pod kuką-celem nakierowania na miske z wodą. W drugiej rece jest podtrzymywana miską z wodą żeby się nie rozlewało-w takiej pozycji siedzącej z podwyższona miską-potrafi na raz wypić aż 3. Jedzenie nauczyła sie zjadać będąc w pozycji leżącej, a leży na materacu i kocyku z ikei-zjada codziennie dietę t/d-mini Hilsa bo ma wtedy duże kulki i lepiej jej sie najeść. Wcześniej była karmiona z ręki, ale ona tak bardzo sie cieszy z kontaktu i bliskości człowieka że wręcz tanczy by opanować dojście do celu-kęsu-?? Mamy jeszcze dostęp do preparatu AKTIVAIT-kaps. firmy Vet+...wycofali sie już z rynku polskiego, ale one pomagają przewodnictwo nerwowe uwrażliwiając zakończenia neuronów tj. receptory...??-zaporowa jest tylko cena bo ok.120,00 chyba że macie gdfzieś taniej? Pozdrawiam
  2. Jakie to dziwne że "Wiosna" tak nagle zmieniła zdanie.......sfotografowała miejsce kwarantanny zwierząt, czyli po zabiegach, w trakcie leczenia, czy po innych interwencjach jak np. pogryzienia do czasu mojego przyjazdu itp..... Zapomniała a wręcz nie chciała sfotografować miejsc wybiegu innych, wykopanych dziur, zniszczonego ogrodu itp...pewnie myślała ze to ja lub mój personel przed Jej przyjazdem robił...??? i to w większości psiaków latających po ogrodzie 800metrowym /minus pow. budynku mieszkalnego/- wystarczyło sie mnie zapytac i ustalić- byłem otwarty a nawet byłbym bardzo wdzieczny że mnie czy nas w tym wyręczy--byłoby to autoryzowane przez mnie, ale nie i......... lepiej było zrobić szum i aferę,,,już się za to zabrali moi prawnicy. Zapomniała przedstawić legowiska, zadaszenia, altankę-przeznaczone na przebywanie dla psów takich jak; Łaps,Dasza,Krecik,Ślepak,Ruduś,Leda, Kufel,wcześniej Leo,Staszek,Dogi-Dog, teraz jeszcze Suńka z Domu dziecka,Pszczyna i 3 maluchy-też latające po ogrodzie i prowadzące totalną demolke-ale to dzieciaki-muszą się wyszaleć......jest jeszcze kilka innych, które okresowo są wyprowadzane żeby się nie pogryzły......możecie się skichać i zabierajcie swoich podopiecznych jaknajszybciej..........nauczcie się prawie na pamięć swoich peseli i pozostałych danych bo bedą Wam teraz często potrzebne, zapewne to pomoże również "Waszym" bidulom psim, my nadal działąmy tylko z Inną Grupą Ludzi i pomagamy psiurom-bo są w potrzebie. Mam nadzieje że dobrze zrozumieliście moje posty mailowe co do warunków odbioru psów i Nikt już tutaj nie będzie dla Was "Gwarantem"- miałem chwilke to sobie poczytałem i dużo pomocnego materiału znalazłem......zobaczymy Kto się tutaj bedzie cieszył i czyim kosztem nadal. Zleceń nie brakuje a "kto oczernia i rozpowszechnia nieprawdziwe dane, fotografie narażając innych na straty"-podlega również odpowiedzialności karnej, tak więc wykupujcie pampersy bo w najbliższym czasie zrobi się Wam bardzo mokro i to już bez żadnych skrupułów -szkoda że kosztem biednych psów, ale może wreszcie trafią tam gdzie ustawa i przepisy przewidują..........Chciałyście "ugotować" ,psy w samochodzie wiosny w temp. 30* to taka Wasza miłość do zwierząt-? a Kto Wam pozwolił na takie transporty i w takich warunkach?- Ci co wydali decyzje niech sie szykują skoro tak nadal kochają.......ale się namieszało tylko ja wiem co piszę i biorę za to odpowiedzialność a teraz zobaczymy co i jak będzie dalej......no to jazda...heja heja.....................tylko Nieliczni mają jeszcze na mnie wpływ...dzisiaj narada i odprawa osłów..........dogo..........biedny Arni bo wszystko musi jeszcze dokończyć pisać i archiwizować.......żebyście tylko nie miały "przebicia na rajtuzy"......bo uda to Wam będą od teraz drżeć że hej................i to wcale nie po przyjemnościach....podziękujcie "Wiośnie"-- pewnie niebawem już z Niej bedzie "Jesień"............Bidula a tak chciała dobrze i dała się wypuścić......trudno no i tak fatalnie wyszła na fotkach................Stef vetoborniki.pl
  3. Suki ze szczeniakami sie też nie powinnaś czepiać- bo po interwencji Straży dla Zwierząt- zagłodzona sunię błąkającą sie po wsi pod Wrocławiem z brzuchem prawie do ziemi..przyjęliśmy na kwarantanne i spokojnie urodziła i odchowuje psiaki ..to też żle???- mamy widocznie inne pojęcie o "dobru" dl;la zwierząt Szar-pei- mix wrócił po 2 dniach z adopcji bo dominował dziecko małoletnie, wcześniej wystraszony a teraz lata po ogrodzia "jak wariat"- oczywiście wśród tych z którymi sie nie gryzie bo ostatnio chwila nieuwagi i Staszek go zaatakował, chociaż był na uwięzi. Jak bym sie obawiał Twojej wizyty to bym Ci psy przywiózł do odbioru z gabinetu, ale wyraziłem zgodę na odbiór z Osolina, żaden z Ciebie "gieroj"- kolejne nieporozumienie.. Czarli- jeśli nie doczytałaś to też się rzucał na inne psy, ale teraz spokojnie sobie biega ale też z wybranymi. Jeśli Ty nie zauważyłaś odpowiedniej czystości i zadbania również o te szczeniaki w klatkach- no to sie nigdy nie zrozumiemy....a tak miało byc cudownie.....tak często bywa kwestia chęci i ostatecznego celu......Stef vetoborniki.pl
  4. Pojechałaś "po bandzie" ja taki nawiedzony to nie jestem i mam inne zdanie, poczekam na dalszy ciąg wydarzeń. Charli z niektórymi psami się dogaduje i owszem z nimi jest wypuszczany na wybieg, zaś w klatce przebywa kiedy inne biegają- co w tym złego? -yorki na hotelu- przywiezione przez Klienta, bo sam na czas nieobecności zamyka je dla berzpieczeństwa w klatce i o to nas prosił - to kolejna schiza....jak jesteśmy w domu to biegają po domu.....co Ty wygadujesz a piszesz że nie szukasz awantur-?? Gabinet owszem jest tak czynny, ale pracuje u mnie 3-4 osób więc trudno nie pogodzić obowiązków.....jak trzeba to spełniamy wymogi całodobowej opieki, bo niejednokrotnie "nocowaliśmy" w gabinecie przy klatce chorego psa.....niema w tym żadnej przesady....z psami na Hotelu niema takiej potrzeby, my przynajmniej nie spędzamy z nimi aż tyle czasu i już, jak się Wam niepodoba to je zabierajćie i już......... U nas psiaki też żadko się pogryzą ,,,ale to potrafi się zdarzyć..jeśli np. pracownik żle wypuści psiaki...nie rozumie jakiś koszmar Tak --proponuje zabrać te Wasze psiaki jaknajszybciej.....bo potrzebujemy wolnych miejsc--ufff tak będzie najlepiej Przesadziłaś że jestem nieuczciwy,,,kwestia czasu to się wyjaśni,,obyś publicznie nie musiała przepraszać !!! Życzę Ci powodzenia w dalszym skandalizowaniu--Hej..............
  5. Czerda jest na urlopie więc zapewne jak wróci to sie wypowie- cierpliwości. Pani Teresa była i widziała zwierzaki latające po ogrodzie a te co sa na kwarantannie podczas leczenia lub po zabiegach nie były Jej pokazywane bo nie było takiej potrzeby. Życzę powodzenia -Hej........
  6. Jeśli chcecie mieszać to mieszajcie dalej ja sie tym nie przejmuje bo niczego złego nie zrobiłem a z Wami nie będe więcej polemizował -niech Czas zweryfikuje Wasze poczynania. 1-Dog przyjechał wcale nie w gorszym stanie i proponowałem podawanie mu diety wet na stawy- nawet przez miesiąć ją dostawał ale ponoć koszty utrzymania były zbyt wysokie i opiekunowie zrezygnowali z tej diety 2-Dog przebywał cały czas na ogrodzie bo lubiał się wygrzewać w piasku- Kto śmie mówić o trzymaniu Go w klatce /chyba Ktos nie spełna rozumu!!!/-dodatkowo chyba uzależniony od wysokiego poziomu adrenaliny ?? nieżle nakręcony- jaki ma w tym cel ? 3-Podawanie leków p-zapalnych w sposób nieostrożny- zobaczycie co się z nim wkrótce stanie-proponuje już drukować "nekrologi" bo może mu na kilka dni pomoże w stawach ale rozwali żołądek i inne narządy-??? 4-miał u nas dobry apetyt i wsuwał miche karmy a raz w tygodniu dostawał tran- no chyba też żle 5-miał podcinane pazury bo mało chodził, ale jak suka miała cieczke to nawet za nia biegał -? 6-zdjecie psa w klatce-kojcu to przykład psa agresywnego- jak go inaczej zabezpieczać żeby sie nie rzucał na inne-? -słucham "mądrych" podpowiedzi 7-Jedna z Was na czas nieobecności sama zabezpiecza psa w klatce żeby nie robił "demolki"- u mnie też te osobniki co robia podkopy i demolują -na czas nieobecności "Obsługi"-czyli pracownika są zabezpieczane by sobie nic złego nie zrobiły- znowu coś złego tak-? Najważniejsze by podczas nieobecności opiekuna nic sie psom złego nie stało. Zwierzęta komercyjne nie są trzymane w klatkach tylko pietro wyżej w domu i wyprowadzane sa indywidualnie na spacery 2-3 x dziennie , ale....ich pobyt kosztuje nie 10zł netto lecz dużo więcej, na szczęście stali Klienci wracają -widocznie są zadowoleni ? Powodzenia vetoborniki.pl
  7. Dla Tych co umieją cytać zapraszam na stronke vetoborniki.pl, zakładka adopcje i wtedy policzcie sobie ile domów znależliśmy dla zwierząt. Tak w ostatnim czasie przewinęło się u nas wiele zwierząt i szczęśliwie znależlismy im domy docelowe, moę to żle ale inaczej nie można było im pomóc -szczególnie jak były przywożone z tzw. interwencji różnych Instytucji. Pozdrawiam
  8. Mam nadzieje że osoba Która zamieściła te zdjęcia bez zgody właściciela czyli bez autoryzacji jest świadoma "przestępstwa" gdyż jest to mój prywatny dom. Miała zgode na foto Rudusia,Łapsa a na pozostałe fotografowanie nie wyrażałem zgody. Co prawda nie widzę w tym nic złego- fotki nawet fajnie wyszły , a teraz zobaczymy co na naruszenie praw i dóbr osobistych powie Prokuratura ? Jeżeli Ktoś chce coś zamieszczać bez mojej autoryzacji czyli opisu to niech ma świadomość co robi. Jestem skory na "ustępstwa"-np.zadośćuczynienie finansowe na rzecz zwierząt na konto wskazanego Stowarzyszenia. Z pozdrowieniami: Stefan Gut vetoborniki.pl
  9. Ja rozumie że chcecie jej pomóć, aleeeee bez specjalistycznej diagnostyki typu rezonans w tym przypadku niczego więcej się nie dowiecie po takiej konsultacji .Pisałem już wcześniej że jest dostępny we Wrocku rezonans dla zwierząt u dr-a Niedzielskiego-ul.Komandorska, postanowiliście inaczej i tworzą się tylko koszty-choćby transportu i męczenie psa. Bez tego badania szkoda się fatygować i męczyć psa- ja wiem i podziwiam Was że jesteście w stanie uzbierać kasę na pokrycie kosztów związanych z oczekiwaniem tej suni na badania. ale działać trzeba bardzo rozsądnie skoro kasy nie ma za wiele ? Ponoć już Lenka wraca z tej konsultacji we wrocku- no i jak się dowiedziałem niewiele soę zmieniło w tej kwestii. Jak wróci to Ją wyprowadzimy i nakarmimy- bo przed podróżą dla wiekszego komfortu-była bez jedzenia tylko piła wodę. Pozdrawiam-Stef vetoboprniki.pl
  10. Podpowiem tak: u nas Lena przebywa w szpitaliku w Gabinecie vetoborniki.pl, ponieważ jest agresywna do innych psów i kotów. Ponadto kojec-klatka w której się znajduje jest odpowiednio przystosowana, a więc wyścielone ścianki tzw. linoleum a na podłodze ma materac i koc. Jest w miarę czysta-raczej przez całą noc wytrzymuje i nie robi do klatki -poza jednym incydentem zaraz po przywiezieniu. Jest faktycznie słodka , pełna życia ma duże problemy z pobieraniem pokarmu -tak samodzielnie, bo więcej rozwali i się tłucze po misce-chocjest plastikowa, a wodę to w wiekszości wyleje zanim się napije. W tej sytuacji karmimy ją ręką wkładając do pyszczka po kuleczce suchej karmy-je teraz t/d-Hilsa bo to są duże kawałki i łatwiej jej pobierać. Sama też potrafi zjeść jak sie uspokoi to potradi sama z materacyka zjadać, ale powiem szczerze że jak się patrzy na jej "walkę" żeby zjeść lub sie napić to postanowiłem Ja codziennie i to 2x nakarmic i napoić- wtedy wiem że jest najedzona i napita. Serce sie kroi jak się patrzy kiedy Ona walczy ze sobą żeby się załatwic na spacerze- skacze jak na sprężynie trzeba ja pilnowac by sobie nie zrobiła krzywdy. Co do kosztów- to faktycznie umawialiśmy się na 10zł netto dziennie, ale jakby to miał być problem to 300zł zaspokoi nasze oczekiwania mimo karmienia Jej dietą t/d Hilsa-damy radę. Co do diagnostyki neurulogicznej to ja osobiście nie znam Kolegi Wrzoska- to zapene młodszy "narybek" na Uczelni alew wiem że rezonans ma Lek.Niedzielski-przyjmujący we Wrocku na ul.Komandoskiej -numeru nie zmnam, ale zawsze można wygooglować. Faktycznie bez wzgledu na wynik- jeśli ma żyć to potrzebny jest dla niej DT albo docelowy Dom, żeby Ktoś mógł poświęcić jej resztę swojego Zycia?-Pozdrawiam. Stef vetoborniki.pl
  11. Odpowiadając wyjaśniam że Łaps nie maił wygryzionej rany- no i właśnie tak tworzą sie ploty i plotki, jedynie sobie wylizał skórę. Po kilku próbach potraktowania z nienacka tego miejsca antybiotykiem w aerozolu-jest znaczna poprawa. Zaznaczam ŁAps nie daje sobie NIC !!! koło siebie zrobic bez premedykacji- po prostu gryzie -ostatnio nas pogryzł podczas próby obezwładnienia tzn. podawaniu mu leku w żelu !- trzeba na niego bardzo uważać. Co do warunków "hotelowych" u nas te zwierzaki które dogaduja się i nie dominują -biegają sobie po ogrodzie ok. 800 m2, gdzie maja 4 wodopoje po ok 10 litrów każdy. W zadaszonej części mają do dyspozycji legowiska, a od strony wschodnio-południowej taras-balkon do plażowania na słońcu z czego najczęściej korzysta Dasza, Łaps, Kufel,Suńka-Maja itp. Zwierzaki agresywne lub tzw. dominanty przebywaja na czas naszej nieobcności w klatkach lub kojcach- wyprowadzane indywidualnie na spacery w miarę możliwości. Podczas weekendów najczęściej wykonujemy zabiegi kosmetyczno-pielęgnacyjne -zapraszamy do pomocy by potem przy tzw. grilu miło spedzić czas na dywagacje co i jak dalej ...? Mimo wszystko życzliwy zwierzakom przede wszystkim, z Ludziskami to różnie bywa i czasami "beczka soli" nie wystarczy. Nasze prawie że motto; ...idąc za słowami Pni Wiesi....."tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono .." no i tylko tyle dodaje. Wybaczcie że nie znajduje czasu na siedzenie i odpisywanie w necie- wolę w tym czasie zająć się psami na spacerze, jedynie jak mi Klienci "doniosą " że cos się w necie "gotuje" to zbieram się do odpisywania. To moje ostatnie opowieści w tym miejscu, Dziekuje za dotychczasową dobra współpracę, Tym niezadowolonym Życzymy samych sukcesów równiez osobostych-Hej. Pozostaje w kontakcie mailowym [EMAIL="kontakt@vetoborniki.pl,,,, Stef"]kontakt@vetoborniki.pl,,,, Stef[/EMAIL] Gut
  12. Wszystkie informacje dotyczące zwierząt zaadoptowanych i oczujących na dom znajdziecie od początku naszej działalności jako Gab.Wet na stronie vetoborniki.pl w zakładce Hotel, adopcje itd.-Hej.......
  13. Dzięki Waszym staraniom- POSTANOWIŁEM- nieprzyjmować już więcej zwierząt od Osób mi niesprawdzonych- chyba że na komercyjne pobyty, niemniej jednak kiedy jest potrzeba pomocy polegająca na schronieniu np.suce znalezionej z 5 czy 7 mioma małymi gdzieś w lesie- to niestety nie będe patrzył na Wasze sugestie tylko będe czynił to co do tej pory i z Ludżmi Tymi co stąpaja po żiemi a nie bujają w obłokach- to moja indywidualna decyzja-KONIEC KROPKA. Oczywistym jest że nikt z nas nie siedzi z psami 24h bo jest to niemożliwe-prowadzę Gabinet Wet oraz oraz trzeba czasami pospać żeby się wyspać mimo szczekania i wycia innych psów. Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo zwierząt i odpowiednie żywienie, wybieg, spacery. Do tej pory wyglądało to tak-opowiem ku rozwianiu wielu zawiłości: godz. 6,30- wypuszcanie zwierząt z kojców i klatek na ogród- oczywiście te co sie nie gryzły pomiedzy sobą to se latały inne np. uciekające przez płot jak koty- są zabezpieczane na lince od domu do ogrodzenia-powtarzam ok 30metrów- i se latają- od razu podpowiem na wybiegu tj. w ogrodzie są 4 pojemniki z wodą do picia o pojemności 10 litrów każde !!!-woda zmieniana i dolewana 2 x dziennie. Ok godz, 8.30 juz wszystkie są w swoich kojcach i jedzą oraz odpoczywają, zaś te co luzem latają po ogrodzie to maja wystawiane jedzenie w kilku miejscach. Osobniki tzw. niejadki na czas jedzenia są zamykane w klatce- by spokojnie się najadły- inne w ogrodzie latają kopią dziury i niszczą kwiaty w ogrodzie- ale to Ich żywioł- wole żeby One były zadowolone niż Znajomi podziwiali niby ładny ogród. Jeszcze ich nie tuczymy jak "gęsi" na stłuszczone wątroby- ale myslimy o tym i może wreszcie warto nowy temat podjąć na Dogo-?- ja tylko podpowiadam i niczego nie sugeruje. Ok godz,16.00 sytuacja się powtarza bo Pracownik jedzie do domu i znowu zajmuje sie psami do ok. 19- kiedy to przyjeżdza po mnie i zamykamy Gabinet w Obornikach. Jeśli niema zgłoszeń wizyt domowych to ok. 19.30 jesteśmy już w domu i wtedy zajmujemy się tymi co wymagają konsultacji- po tzw. popołudniowym obchodzie !- jeśli coś trzeba zrobić z danym psiakiem- to zabieramy go następnego dnia do Gabinetu vetoborniki.pl - no i z nim działamy- to co trzeba i jest niezbędne-? Podczas weekendów psiaki dużo więcej spedzają wolnego czasu na dworze, a juz w niedziele -prawie cały dzień no i w tym czasie odbywa się czesanie i inne drobne zabiegi kosmetyczne. Pracuje nas 3-4 osób, ostatnio zwolniłem jednego młodego tj. 22-letnigo Stażystę- no bo se Chłopak nie radził z zapamietywaniem poszczególnych czynnosci-choc sercem był bardzo oddany zwierzakom. Tak to się dzieje u nas i u psiaków. Owszem Kto ma do czynienia ze zwierzakami nie tylko wirtualnie to wie co może się przydarzyć w takiej sforze zwierząt -wynikłe kłopoty w miarę szybko rozpracowywujemy-czytaj. zabezpieczamy rany, itp. Jeszcze musimy znależć czas na tzw. spotkania z Ludżmi co to chcą adoptowac danego osobnika- żeby Im zaprezentowac poszczególne psiaki, opowiedzieć co i nim wiemy i pokazac jak współpracuje z innymi psami w ogrodzie czy idziemy na spacer do lasu ? Do tego w rzie potrzeby służymy pomocą weterynaryjna jako Pogotowie dla zwierząt czynne 24H-bo tak mamy w ofercie-jeszcze !- gdzieś by trzeba znależć czas na czas niby prywatny, odwiedziny Znajomych,Przyajciół--no no i trzeba być wypoczetym na kolejny dzionek- bo jak się domyślacie Każdy od nas wymaga rozsądnego oraz indywidualnego podejścia do swojego Pupila- już wiecie jak mniej więcej wygąda nasz tydzień. Co do ilości psów to bywa różnie np. szczeniaków do adopcji w wieku 2-3 miesiące-było 8-zostało 5, tych w wieku 4 tyg=obecnie 7- co to Niktóre chiały im zafundować na forum "aborcję"- no niby tez kochają zwierzyne tylko chyba inaczej albo łowną !!! Na tym wszystki zarabiamy KROCIE- łatwo policyć kiedy doba dla Stowarzyszeń czy Fundacji to ok. 10zł netto !- a dorosłych psów to nawet nie wiem ile jest, zaś wiedzą Ci Którzy nam zlecają opiekę nad nimi- bo takie są zasady- czy teraz jasne???-Jak do tej pory najlepiej współpracuje sie nam z P.Teresą Borcz- bo w miarę stapa po Żiemi-razem udało nam się wiele zdziałać?-kolejnym Dobrym Człekiem to Pani Ramutie -swietna osobowość, no i oczywiście Ekipa Stowarzyszenia Help Animals z dr A.Glińska na czele i Marysią- Straż dla Zwierząt o/Wrocław Monia&Anita-Co Ltd....TOZ-Aśka Kle......też-pomagamy sobie wspólnie- nie wierzycie zapytajcie -sorry jak Kogoś pominąłem ale Oni wiedzą tzn Ci co sie z Nimi dobrze współpracuje wiedzą że mogą na nas liczyć 24H- nawet jak wielkich korzyści z tego niema --ale przyświeca cel POMOCY !- Nadal pozostaje przyjazny i życzliwy -choc juz Inaczej-zapraszam do konstruktywnej krytyki i współpracy--Hej...........................
  14. co do szczeniaków to decyzja była wspólna- kilku osób że zostawiamy te szczeniaki i szukamy im domów- jak sie okazało to jest duże zainteresowanie takimi małymi istotami celem lepszej socjalizacji?- w ostatnim czasie juz kilka starszych takich ok 2-3 miesięcznych po ogłoszeniach znalazło swój dom. My nie praktykujemy usypiania ślepego miotu-to nie jest nasza sunia lecz z interwencji Straży dla Zwierząt- więc szanujemy wspólne ustalenia !!- to barbarzyństwo sterylizowac suke kiedy brakuje jej kilka dni do rozwiązania- chyba się nie rozumieny w tej kwestii-ok jeśli nie byłoby funduszy na uratowanie w godnych im warunkach wtedy można byłoby sie zastanawiać. Decyzja w tym przypadku była -dać im szansę a suńka przemiła !!!-zapraszam do pomocy w szukaniu im nowego domku-Hej Niebawem fotki na naszej stronce adopcyjnej Stef Gut vetoborniki.pl
  15. No w tym przypdku dzieje sie lepiej- jak macie jakieś wątpliwości pytajcie mnie bezpośrednio a nie ma potrzeby robienia szumu w "necie" bo to psiakom i nam nie wiele pomoże, a wręcz może przynieśc wiele zranień; Łaps jest miłym psem i dobrze się dogaduje z innymi psiakami, ale poniewaz ma zwyrodnienia stawowe wszystkich kończyn w zakresie śródstopia i śródręcza, sprawia wrażenie że ma "błony "pławne między palcami- de facto te zwyrodnienia powoduja złe ukatowanie kończyn i bolesność. Jest przy tym agresywny jesli chodzi o jakie kolwiek prace pielęgnacyjne przy nim- niepozwala sie wyczesać , a więc ostatnio niestety w narkozie obcinalismy mu pazury i czesali ile wlazło- bo wcześniej nas pogryzł i zerwał chycle na której staralismy sie go utrzymać. Dostało sie tez pracownikowi-rozcharatał mu palca zębami-to nie jest takie łatwe !!-martwi mnie jego wygląd bo wygląda na zaniedbanego, ale doszedłem do wniosku, że codziennie rano i wieczorem ukradkiem niby głaszcząc jego wyrywam garść zimowego futra które odstaje od niego ale samu jeszcze nie wypada. On boi sie każdego bólu i zaraz posikuje-trzeba byłoby go znowu powalic tzn uśpić i wyczesać ale są to dodatkowe koszty ok. 50zł- jak bedzie przyzwolenie to zrobimy. Jak narazie doszedłem do wniosku że taki wygląd w niczym mu nie przeszkadza-jedynie mi sie to niepodoba, niemniej jednak ile i jak często usypiac psine do takich zabiegów?- a co i kiedy na to odpowie jego wątroba?- jak narazie ma wspaniały apetyt i nie wygląda jak np. Leo- tez opisywany na innym wątku- cały czas spędza na dworze w ogrodzie- ale uwielbia wraz z Daszka na balkonie od wschonio-południowej strony domu przy ul.Jastrzebiej 11 w Osolinie-zapraszam w odwiedziny. Ostatnio zauważyłem rane w okolicy biodra lewego -ale nie było mozliwe dojście do niego żeby to nawet obejrzeć- no chyba że użyc przemocy- stwierdziłem że z nienacka prysniemy mu w to miejsce antybiotyk i bedzie ok-raczej nie powinny to byc pchły -bo ma obroże Kiltixa-jeśli w ciagu najblizszego czasu tj. kilku dni ta ranka nie polepszy sie to wtedy bedziemy zmuszeni powalić go na "glebę" i zaopatrzyć wszystko co sie da w tym czasie czyli. czesanie , pazury, no i zabezpieczenie rany. Pozostaje w nasłuchu i prosze swoje zapytania kierować na prywatna poczte lub w razie wątpliwości podesłac mi linka na [EMAIL="kontakt@vetoborniki.pl"]kontakt@vetoborniki.pl[/EMAIL]- wtedy odpowiem tak szybko jak to bedzie możliwe. Stef Gut-Hej.....P.S. ogłoszeni Gosi z Obornik jest superowe, ale nie ma tam pełnej prawdy o nim...on sie nie daje wyczesywać i od razu kłapie zębami !!!! ja nie żartuje przyjedżcie a sami sie przekonacie !!!
  16. Faktura obejmuje rozliczenie od początku pobytuy Łapsa u nas w Hotelu. Przez dłuższy czas nie wiadomo było na Kogo wystawić fa-rę bo owszem znalał sie przelew od Pani Jabłońskiej i wtedy dochodziliśmy na Kogo wystawić fa-rę. Tak więc rozliczenie obejmuje okres jego pobytu poz. kwarantanna obejmuje 90 dób to sa 3 psy ! po 10zł netto za okres od 1,04-30,04,2010, potem druga pozycja to 93 doby nadal za 3 psy za okres 1-31,05,2010, dalej to usługa wet-leczenie tj.za 50zł brutto-wynika z konieczności premedykacj Łapsa do obcięcia pazurów i jego wyczesania/opisane i wyszczególnione na fa-rze.Potem jest usługa wet-ektopasożytyt i w opisie jest jako za kwiecień -preparat Frontline-Combo za 3 psy. Potem kolejna pozycja to znowu kolejny opis chyba jasny prawda?...Wydaje mi się że faktura wraz z opisami jest dość czytelna i stąd takie wyszczególnienia poszczególnych pozycji aby wiadomo było za co i za Kogo jest dana opłata. W razie niejasności i jakichkolwiek wątpliwości- proszę dzwonić do mnie lub pisać na maila, bo uważam że niema potrzeby wzbudzać domysłów szczególnie na forum. Potwierdzam wpłaty , które były cząstkowe a my do zbiorczej sumy musimy wystawić fa-rę lub paragon fiskalny. Pozostaje w nasłuchu mailowym i telefonicznym vetoborniki.pl.....Z Pozdrowieniami : Stefan Gut
  17. Już donoszę kolejne wieści- to jakiś koszmar podjechałem do Wrocławia na Braniborską koło Domaru gdzie wcześniej umówiony byłem z P.Tomkiem- podjechał eleganckim i zadbanym samochodem i jak zobaczyłem co ma w klatkach na siedzeniu tylnym co prawda na kocu to zamarłem z wrażenia bo smrud był tak straszny że nie wiem jak On sobie poradził całą tą droge z Pszczyny do Wrocka-widać pozytywnie nakręcony albo Go Ktoś tak nakręcił. Błagam nigdy nie dawajcie psiakom na podróż i przed nią nic do jedzenia , jedynie wodę do picia, bo one nie padną z głodu jedynie sie "pożygają"-ups co stwarza dodatkowe utrudnienia ... a już napeno nie PARÓWKI w celafonie -błagam ciut więcej wyobrażni !!! na szczęście nic się nie stało- po przewiezieniu do Gabinetu Wet. w Obornikach tj.vetoborniki.pl -poddalismy maluchy niezwłocznie praniu, nastawiliśmi "franie" na niska temp. i program "delikatne" bez wirowania i same się wyprały-świetnie wyglądały zaraz po tym procesie odnowy bilogicznej /zrobiliśmyy nuiezwłocznie foty/ bo wcześniej to sprawiały wrażenie jakby wpadły do gnojówki---- da się przeżyć, niezwłocznie też dostały tab. odrobaczające bo po badaniu tak podejrzewałem no i dzisiaj już fotki z robakami przesłaliśmy dla Czerdy- coś wspaniałego pod kątem parazytologicznym, dzisiaj dostały drugą ture tabsów i własnie teraz po zaczipowaniu i założeniu im książeczke zdrowia pojechały do Trzebnicy !!! zaś 2 pozostały-strasznie piły wodę nawet za bardzo głodne nie były, zaś bardzo spragnione. Matka została wykapana dopiero na Hotelu w Osolinie, bez większych oporów poddała się odnowie, wczoraj zabezpieczona w jedzenie i picie oraz tabsy -wydaliła cudowne robale, czeka ją drugie odrobaczenie dzisiaj i potem za ok. 2-3 tyg, też dzisiaj będzie zaczipowana po uprzednim sprawdzeniu.Na rannym wybiegu zachowywała się ostrożnie z umiarem ale spokojna. jeszcze wystraszona ale już nie głodna i wyglądająca jak psica- fotki dzisiaj popołudniem więc niebawem i w necie, może nawet jeszcze dzisiaj jak Obsługa wróci z wybiegu z Nimi- więc do usłyszenia -Hej......
  18. Ja zapraszam na tzw. piknik -ilość dowolna tylko podajcie termin to se posiedzimy w ogrodzie przy ognisku , zobaczycie jakie warunki maja zwierzaki u mnie i se pogadamy co i jak dalej-? co Wy na to-?- miejsce do spania zapewnione- picie i jedzenie na zasadzie zrzutu-Hej..............
  19. Wydaje mi się że za Niektórych trzeba by było zacząć się modlić, bo sieją zamieszanie jakby Im rozum odjęło albo Bóg opóśćił... Jak Ktoś miał do czynienia z ok.20-stoma psami o różnej przeszłości w jednym miejscu to inaczej na to spojrzy, zaś nagadać i to bez sensu to i ja mogę. Odpowiadam że owszem Fiona miała obroże przez kilka dni bo wyła i szczekała przez kilka godzin i to najczęściej w nocy a jak się do niej podchodziło by ją pogłaskac i utulić to od razu sikała - co w tym złego -?-czemu Was z Nia wtedy nie było tylko spokojnie lub nie spaliscie-?- bo ciągle do niej zaglądałem co sie dzieje a ona przerażona siedziała w kącie kojca !!!!. Za każdym razem, jak się ją wyprowadzało czytać należy wynosiło bo sama nie chciała wychodzić na wybieg- to sikała. Obsługa po każdym spotkaniu z nią była po prostu obsikana. Jak już udało się ja wynieść na ogród to jak dzika latała po ogrodzie uciekając przed innymi psami i zawsze był problem jak ją póżniej złapać żeby wróciła do swojego kojca w którym, nie była sama żeby jej było rażniej. Nie widze nic strasznego w tym że zakłada się psom obrożę antyszczekową, bo jakby ktoś z Was miał nie przespać kilka nocy ,a codziennie miał być wypoczętym w gabinecie by pomagać innym potrzebującym pomocy to nie wiem co by zrobił-?chyba psy wypuścił niech se lecą gdzie chą? - Tak....... na wyposażeniu mamy 3 obroże o różnych wymiarach i najczęściej po kilku dniach są już one niepotrzebne, ostatecznie zakładamy je na noc a na dzień są ściągane- no i co w tym złego-?- czy tu komuś rozum odjęło że zachowuje sie jak dziewica przed stratą cnoty?-uciekając przed gwałcicielem a zarzzem myśląc żeby się tylko nie rozmyślił? Tolek to też pies z poważną przeszłością, bo adoptowany kilka razy i oddawany spowrotem do schronu bo uciekał przez wszelakie ogrodzenia no i ponoć sie rzucał na inne psy?- u nas po wykastrowaniu i socjalizacji-nawet latał z innymi psami na wybiegu i agresja się zdecydowanie zmniejszyła, zaś obrożę miał też przez kilka dni na noc bo szczekał a za nim inne ujadały-my mieszkamy pomiędzy domami letniskowymi ok. 4-5 metrów od drugiego domu... a nie w polu że nikogo wokół niema i trzeba mieć to też na uwadze, czy Ktoś o tym pomyślał?- od nas Tolek pojechał uważam w całkiem dobrym stanie- owszem leczyliśmy jego porażenie twarzy ale to nie bardzo skutkowało, zaś dalsze leczenie miało byc już w nowym domu adopcyjnym. Może opisze jak działa taka oboża antyszczekowa- a mianowicie jeśli pies częściej wydaje głos szczekliwy niż co 5 sekund to dostaje impuls mający na celu oduczenie go takiego zachowania, czy uważacie że lepiej jest dla psa jak szczeka przez całą noc -? a potem zapada np. na zapalenie krtani?- zapewne sztuka jest uzbierać pieniądze na każde porzucone i potrzebujące zwierzę, ale równiez sztuką jest stąpać po ziemi a nie bujać w obłokach pisząc że u nas w hoteliku obroże antyszczekowe to standart bo biedna Fiona też miała.....-w pejoratywnym znaczeniu, jak Ktoś tak pisze to niech nie szuka hotelu dla psa tylko stworzy tymczas u siebie i pobędzie z tyloma naraz zwierzakami to napewno zmądrzeje i nabierze rozumu- no może-Pozdrawiam mimo wszystko życzliwy-Hej..............Stef
  20. mam nadzieje że lekarz wet, tak poprawadził wywiad że mniej więcej wie co jest grane?- jeśli o badania chodzi to podpowiadam dla Czerdy, że przy objawach padaczki niby chcaraterystycznym objawem jest puszczenie moczu czy kału podczas ataku-?-ale tutaj należy zachować umiar i roztropność, co do badań krwi to napewno profil nerokowo-wątrobowy,żeby wykluczyć takie objawy ze strony tych narządów. Przede wszystkim spokój i opanowanie oraz dokładny wywiad oraz analiza tych nieprzyjemnych wydarzeń. Poprzez net bez kontaktu z właścicielami to naprawdę trudno gdybać-można zasiać wiele niepotrzebnego niepokoju niz pomóc, w razie potrzeby możecie do mnie zadzwonić i wtedy porozmawiamy. namiary są na vetoborniki.pl- pozdrawiam
  21. mam jedno wolne miejsce na już bo udała sie kolejan adopcja Kuby, więc jak co to dzwońcie bo jest trudno trzymac zbyt długo wolne kiedy jest zapotrzebowanie0503,910,629-vetoborniki.pl-zakładka hotel i adopcje
  22. poprawny numer sorry 503,910,629 albo 71,310,64,46
  23. Cały sens takiego żywienia w zaistniałej sytuacji to aby te pokarmy w większości wchłaniały się w żołądki i dwunastnicy wtedy zbyt wiele kału nie będzie i zyskujemy na czasie-takie są właśnie te puszki a/d czy Puriny CN-pozdrawiam i pozostaje w nasłuchu 50,910,629 lub vetoborniki.pl
  24. Ja z całym sercem nie podjąłem się tego zabiegu bo na tak małym zwierzątku nie można "eksperymentować" a i doświadczenia wielkiego w tego rodzaju zabiegach nie mam. Po zbadaniu i wywiadzie zabezpieczyłem psicę żeby sie nie zatkała i powinno byc dobrze. Podpowiedziałem że u dr.Janusza Bieżyńskiego możecie się na mnie powołać bo razem studiowaliśmy- Oni tam na Klinice maja duże możliwości może i chęcie się znajdą i przychylność w wycenie? Anestezjologiem jest też mój Kolega dr.Piotr Skrzypczak- również lubi psice- bedzie przychylny- jakby cos to dzwońcie będe pomagał co się da telefonicznie załatwic Oki?-Dodatkowo na zmiane z Convalescente można podawać inne pasty np. Calo-pet czy diety Hilsa a/d-smakowite-oddam po cenach zakupu jak trzeba co?
  25. spokojnie-tak właśnie z rozwagą, dopóki je i pije to jest OK, co do tego brzuszka to trzeba masować bo w naturze Suka-Matka liże brzuszki żeby sie pieski odgazowały i wypróżniły- tak trzymać. Podaj adres lub napisz na maila kontaktowe namiary to wyśle priorytetem ten SerimunDog-żel , enterofermrnt jest OK ale lepszy Pro-Kolin + a ostatnio Vetoquinolu nowa pasta-też ponoć fajny ma skład i działanie też będzie ok-pozostaje w nasłuchu-Hej...
×
×
  • Create New...