Niestety takich ludzi jest pełno, wydaje mi się, że jak zbiją psa za agresję to on będzie inaczej reagował, a nie zastanowią się, że to właśnie taką agresję wzmaga.
Kiedyś wieczorem wyszliśmy z Idefixem na spacer. Jako, że miał wtedy trochę ponad 3 miesiące, to oczywiście chciał się z każdym psem przywitać. Zauważył dorosłą sukę (dość duży mieszaniec), podeszliśmy na bezpieczną odległość, właścicielka tej suni zapytała tylko czy nasz jest agresywny, ale jak zobaczyła, że to szczeniak to nie miała nic przeciwko żeby się przywitał. Wszystko było ok, ale po chwili suka rzuciła się na Idefixa i próbowała go ugryźć. Więc my go szybko wzięliśmy, a pani zaczęła się drzeć na sunię i bić ją smyczą. A wystarczyło przecież wziąć ją na smycz i wydać komendę, rozeszlibyśmy się w swoją stronę i po krzyku. A tu babka na suni wyżyła, więc jej tylko powiedziałam na odchodne, że nie trzeba psa bić, bo ona broniła swojej przestrzeni, że nie potraktowała Idefixa jak szczeniaka. Ale pani tylko stwierdziła, że jej sunia jest głupia i wariatka :/
Szkoda takich piesków, które płacą za błędy w wychowaniu swoich właścicieli.