PomocWilczurowi
Members-
Posts
169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PomocWilczurowi
-
Epe, Sytuacja się nie zmieniła - Schronisko i TOZ nie są w stanie pomóc - wytłumaczyli się już w Gazetach, że nie jest to łatwa sprawa. Trzeba go tylko oswoić. To jedyny sposób! Chętni na adopcję są i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ponadto z Osiedla są też inni chętni do adopcji. Kto pierwszy go oswoi, to go zabierze do domu. A tak jak Asior napisała - wielu jest tu takich, co nie chcą by pies miał dom. Chcą by mieszkał tu na zawsze na ulicy. Utrudniają sprawę. To oni obecnie dzwonią do TOZ i Schroniska, by nie łapać psa - jak napisało to również Asior.
-
Oto rozliczenie mojego pierwszego bazarku na Wilczura. 1. Pliszka Clarins błyszczyk, odżywka do włosów Back to Basics, Benefit kredka do oczu suma 50 zł + 8 zł za wysyłkę wpłacone 17.03 - paczka wysłana 2. Fibi Biotherm tonik suma 10 zł 8 zł za wysyłkę wpłacone 17.03 - paczka wysłana 3. Aimez_moi Estee Lauder, zmywacz do oczu suma 13 zł + 8 zł za wysyłkę wpłacone 12.03 - paczka wysłana 4. Piromana Biotherm tonik suma 10 zł + 8 zł za wysyłkę wpłacone 11.03 - paczka wysłana 5. Daisy Burberry woda perfumowana, Ralph Lauren Safari woda perfumowana suma 140 zł + 8 zł za wysyłkę wpłacone 12.03 - paczka wysłana Razem na Wilczurka jest 223 zł Wilczur dostaje jedzenie 2 razy dziennie o 6:00 rano i między 20 a 21 wieczorem. Kupowany ma za radą osób z dogomanii. Makaron, ryż, mięso i włoszczyznę. Okrawki 6 zł za kilogram. Ograniczono mu podawania ze względu na szkodliwe przyprawy salcesonu, kaszanki. Dostaje też suchą karmę 5 zł za kilogram - w Rossmanie lub w Biedronce, puszki 2,50 zł za puszkę - w Rossmanie lub w Biedronce. Dziennie Wilczur je za ok. 10 zł. Zatem od pierwszej wpłaty 11.03 pieniądze na jedzenie Wilczurka starczą mu na 23 dni, czyli do 4-5 kwietnia. Pracuję również nad ociepleniem mu budy. Na materiały już mam. Tylko szukam osoby, która umie budę ocieplić.
-
Fibi, a pierwszy raz słyszę, by buty wysyłać listem poleconym. Zgodnie z zasadami Poczty list polecony może mieć tylko wagę do 1 kg oraz małe wymiary. A pudło z butami to tylko paczką. Zatem nie pisz, że buty wysłałaś za 7 zł. Sama koperta bąbelkowa na poczcie kosztuje 3-4 zł. A jak tusz do rzęs o wadze 8 ml się wysyła, to 4 zł trzeba zapłacić. Zatem już wysyłka + koperta 7 zł za 8 ml.
-
Fibi, bazarek został zakończony 10 kwietnia, a dziś jest 17. To nie kilka dni, ale 7 dni. A odpisywałaś innym, to mogłaś mi też napisać dwa słowa - wpłacę później. A 8 zł - to koperta na poczcie mnie kosztuje i opłata. Nie pasowała ci cena za wysyłkę, było w opisie bazarku - cena do negocjacji. Mogłaś zapytać, czemu 8 zł. I nadal mi nie odpisałaś na PW, na jaki ADRES mam wysłać paczkę, jak twoja wpłata dojdzie.
-
Dziś jest piątek. Ostatni raz jak Schronisko się pokazało by psa łapać to była środa rano. Od tamtej pory nikt się już nie zjawił. Pies tyle dni nie może chodzić głodny. Trzeba go dokarmiać! Jak zobaczy, że mu tu już nikt nic nie daje do jedzenie, to pójdzie szukać pożywienia na inne osiedla. A jeśli na innym osiedlu mu nikt nie pomoże albo zaszkodzi jeszcze gorzej niż tu? Czy Schronisko będzie jeszcze psinkę łapać? - Ja nie wiem. Już nie widzę sensu współpracy ze Schroniskiem. Przed dziennikarzami zachowywali się jakby robili łaskę, że psa łapią. A to przecież ich obowiązek. [B]Brawo dla pani Teresy Borcz za powiadomienie mediów! Brawo. [/B]
-
Z ludzi jest tak, że do gazet co innego powiedzą, a za plecami co innego. Teraz to tylko trzeba ludzi kamerować, rozmowy telefoniczne nagrywać i potem puszczać do internetu By wszyscy poznali ich prawdziwe oblicze!!! A nie puste słowa wypowiadane na pokaz. Czy TOZ popiera stanowisko ludzi? To pytanie retoryczne. Fakt jest taki, że pies dziś od 6 rano już błąkał się po osiedlowym parku w poszukiwaniu jedzenie i wygrzebywał coś z ziemi:( Bardzo źle wygląda. I gdzie ci "wspaniali' ludzie z Osiedla? A moja pomoc kończy się tak, że szmatki które dałam psu leżały w śmietniku. Zatem pytanie, czy ktoś celowo wyrzuca te rzeczy czy przypadkiem? W przypadek ciężko mi uwierzyć. i czy jedzenie które psu noszę też nie wyrzucają? Ludzie tu przeszli samych siebie.
-
NA OSIEDLU MNIE ZACZEPIONO, GDY POSZŁAM PSA KARMIĆ. Powiedziono - nie trzeba już karmić, bo pies złapany! Tak się ucieszyłam. A tu klop rano - pies stoi i czeka na jedzenie. Po prostu ludzie plotki roznieśli. Pies nie był w Schronisku. Nie złapano go wczoraj. :( :( ludzie zbierają na Osiedlu podpisy, bo nie chcą psu pomóc, ale chcą go zatrzymać. Chore to wszystko.