Nie wiem czy bardziej sie boje zastrzyku czy samego rwania. A i chirurgicznie też muszę iść ;P
Strasznie nie przyjemne są te zastrzyki :/ Ja nie mam jakoś mega wrażliwosci na ból (nie wiem czy się dobrze wyraziłam xD) Na biopsji byłam szyta na żywca, za bajtla łaziłam ze złamaną nogą :P (ale potem to juz było strasznie xD) ze stłuczoną ostatnio też, co płakłam wstając z kanapy :D
Jedynie co mnie strasznie pokonuje, to są ataki migreny.. wtedy jestem nieżywa totalnie, leże i rycze z bólu i prawie wymiotuje wręcz, ale się nie da bo boli ;P
suchego szamponu nie uzywam to nic nie polece :D