ej ej, chwilunia Moniko! Ty naprawdę nie wiesz jakie mam warunki domowe ani nie wiesz nic na temat mojego życia dochodów czy trybu życia, oprócz tego sama nie mieszkam i naprawdę jest mi bardzo ciężko. Dlatego też zrobiłam co tylko mogłam, uratowałam suni życie i mimo, że oddałam ją do schorniska (ze łzami w oczach i bolącym sercem!!!) szukam jej domu. Zmień perspektywę patrzenia, bo chyba nie potrafisz wyjść z realiów własnego życia. Niektórzy mają więcej obowiązków i dużo ciężej, więc zamiast pisania głupot i wymądrzania się pomóż mi i innym znaleźć dla suni nowy domek, hum?