Mijają cztery tygodnie odkąd Nero jest z nami. Widać nareszcie, że nam zaufał. Wie, że ma swoją wolność, ale także wie, że musi podporządkować się ustalonym zasadom. Całe szczęście, że nie ma ataków. Może były spowodowane stresem wynikającym ze zmiany warunków? Żal mi, że musi brać ciągle leki. Może nie musi ich brać? Jak o tym się dowiedzieć? Bierze od początku najmniejszą dawkę.