Witam i jednocześnie chciałam Wam wszystkim bardzo podziękować za wszystkie informacje zamieszczone na tym forum bo bardzo mi pomogły i dzięki nim zdobyłam trochę wiedzy.
Mam 14 letniego jamnika, który prawdopodobnie wskutek zabiegu usunięcia zębów (podejrzewamy że w trakcie tego zabiegu pies miał bezdech) nabawił się padaczki, niestety wet pod którego był opieką nie chce udzielić żadnych informacji, a nawet nie podejmował przez pierwsze miesiące po zabiegu kiedy niczego nie podejrzewaliśmy odpowiedniego leczenia... Psiak ma wyłącznie małe ataki, ale niestety ostatnio są bardzo częste, miał wykonane wszystkie badania krwii i wszystkie wyniki były włąściwe, od miesiąca ma podawany luminal 3/4 tabletki 150mg 2 razy dziennie, przez pierwsze trzy tygodnie było to skuteczne jednak od 1,5 tyg drgawki się powróciły, wet kazał zwiększyć dawkę do jednej tabletki dwa razy dziennie, jednak wskutek tego pies za każdym razem gdy wstawał miał olbrzymie problemy z chodzeniem, potykał sie, łapy mu się rozjeżdżały, a ataki wręcz się nasiliły, kiedy zmniejszyliśmy dawkę do 3/4 pies od razu zaczął lepiej chodzić. Wczoraj rozmawiałam z weterynarzem o zmianie bądź dodanie jakiegoś leku wet odparł że luminalu nie powinno się zaastępować gdyż jest najskuteczniejszy a pozostałe leki dają efekt tylko na miesiąc a potem stan jest jeszcze gorszy... po namowach ostatecznie wet zgodził się na dodanie bromku potasu (pies ma otrzymywać 0,2 g raz dziennie)
dlatego chciałabym się Was spytać czy naprawde inne leki są zupełnie nieskuteczne. z tego co jest tutaj napisane było kilka nazw leków które się przewijały...niestety w moim mieście nie ma zbyt dużego wyboru wetów (kutno) a doświadczenia z miasta w którym studiuje (toruń - tam właśnie pies miał usuwany kamień z zębów) są opłakane... dlatego jeśli może ktoś z Was zna jakiegoś weterynarza obeznanego z padaczką w okolicach łodzi czy też samej łodzi byłabym bardzo wdzięczna za kontakt