Jump to content
Dogomania

conceited

Members
  • Posts

    3397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by conceited

  1. Witajcie, Ci, którzy czytaja dopiewski wątek być może kojarzą Rudisia. Rudiś został przeze mnie znaleziony na początku zimy, błąkał sie po mojej ulicy z obrożą i resztką łancucha. Nawet zalozylam mu watek, ktory spadl w otchłań i nie moge go juz namierzyc. Rudiś nocował u mnie w garażu, ale nie mogl tam zostać bo szczekał, a ja mieszkam w bloku i nie moge zapewniac takich atrakcji sąsiadom. Rudiś pojechal wiec do przytuliska w Dopiewie. Od tamtej pory robię mu nonstop allegro, reklamując go jako psiego przyjaciela bo Rudiś ma cudowny charakter. Uwielbia ludzi, a zwalszcza drapanko po plecach. Niestety, Rudiś nie mial duzo wejsc na allegro bo ma wygląd typowego wiejskiego kundelka. Jest też wiekowy, co widać po siwym pysiu. Rudiś, gdy go znalazłam, byl zdrowym, energicznym psem. W miedzyczasie, stalo sie cos niedobrego :( Rudiś zaczął chudnac. Gdy widzialam go ostatni raz byl chudy, napisalam o tym na watku dopiewskim. Pracownicy wsadzili wiec go do osobnego boksu, bo zaszło podejrzenie, że jego sasiadka z boksu, nie dopuszczała go do jedzenia. Wrócilam do schroniska tydzień pozniej (07.03) i zobaczyłam cos koszmarnego. Rudis to skóra i kosci. Nie ma sily stac na nogach, nie ma sily trzymac glowy w gorze. Nie mysląc wiele zabralam go do weta Dąbrowskiego, który zrobil mu na szybko badania krwi - wyniki w normie. Wedlug zalecen weta, pies musial jechac do kliniki, zeby byc pod 24/h opieką, bo doktor dał mu 20% szans na przeżycie. Organizm Rudisia zaczął trawić własne mięśnie. Psiak był słaby. Podłączono go pod kroplówke i Gonia zawiozla go do Sremu. Co rozczuliło - Rudiś leżał, ale na każdy dotyk ludzkiej ręki - machał ogonem. Przy zakładanie wenflonu - machał ogonem. Wiedział, że chcemy mu pomóc. Póki co, nie wiadomo co jest Rudisiowi, bo dopiero od wczoraj popoludniu jest w klinice. Zamieszczam zdjecia, zeby Rudiś nie był anonimowy. Rudiś przed chorobą: Uploaded with ImageShack.us Rudiś wczoraj (zdjecia nie oddają jego chudosci): Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Jeśli ktos zechce wspomóc stawianie Rudisia na nogi - bardzo chetnie wysle numer konta fundacji Głosem Zwierząt, kótra zgodziła sie wziąć kolejny psi ciężar na swoje ramiona. Rudiś to pies jakich wiele, ale dla mnie jest wyjątkowy, bo to ja go znalazłam i ja zawiozłam go do schroniska, bede wiec walczy o jego zycia do konca.
  2. Mnie juz rece opadaja, nie mam sily. Przestane odbierac telefon... Co mam tej kobiecie powiedziec? Schronisko zamkniete, ja jej nie moge pomoc. Ma go wypuscic? **** !
  3. Kochane dziewczyny zaangazowane w akcje pt Drago. A moze dla tego psa znajdzie sie DT? Mamy powtorke z rozrywki... pies dzis znaleziony w naszej gminie, schron nadal zamkniety. Pani ma psa i ma dla niego kojec wiec tego nowego psa zamknela w kojcu swojego psa, ale mowi, ze rezydent nienawidzi innych psow i boi sie, ze musi psy separowac, ze stanie sie krzywda, ze sobie nie poradzi w izolacji i psy sie pogryza. Nowy, znaleziony pies, na jej oko nie ma jeszcze roku i jest super przyjacielski. Ja wychodze do roboty. Nie wiem co kobiecie powiedziec. Schron zamkniety. Ja go nie wezme. Nie wiem co robic. [URL=http://img641.imageshack.us/i/piesp.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/7610/piesp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  4. ło mamo, co tu sie dzieje... :mdleje:spać w nocy nie można bo budzi mnie przeraźliwy płacz Czekolady.:kociak: Najgorsze, ze wyczytałam, że nie powinno się kota zachęcać głaskaniem i zbytnim zainteresowaniem jej stanem, bo będzie tylko gorzej, więc staram się ją ignorować i serce mi się kraje:eviltong: Nie wiem jak ludzie mogą wytrzymywać z niesterylizowanymi kotkami ! Chocby dla unikniecia tych scen powinni sterylizować. Dzis wizyta przedadocyjna w Słupsku w sprawie Czekolady. Chyba jednak będę musiała ją przetrzymąc do konca rujki i potem ciachnąc dla swietego spokoju, bo jak pojedzie tak daleko to strace kontrole nad tym, co sie z nia dzieje.
  5. Dzis juz nie mam sily... jutro.
  6. Dziekuje za nowa wplate Pani Magdzie :Rose: Czy ktos juz wyslal Adze numer konta ?:)
  7. No dzieki, ale nie wiadomo czy to rak, tak sobie gdybam:( Z reszta, nikt mnie nie powiadomil, ze cos sie z nim dzieje niedobrego, a ponoc w takim stanie jest od czwartku. Boje sie, ze moze byc za pozno. Kurde, przeciez wiedza, ze zawsze zabieramy psy w potrzebie, rozzalona jestem, ze mnie nie powiadomili :( juz w czwartek moznaby go hospitalizowac. Oby nie bylo za pozno... On sie tak cieszyl z dotyku ludzkiej reki, jak mu Pani Ola zakladala wenflon to machal ogonkiem, lezal i machal ogonkiem z radosci, ze go ktos dotyka.
  8. Tez umieram z ciekawosci jak ten jego charakterek, ale na zdjeciu wyglada znacznie lepiej, wącha sobie kwiatki na spacerku :) Bidulek, ponoc wcale nie jest taki stary na jakiego wygląda :(
  9. [quote name='ania z poznania'][url]http://i993.photobucket.com/albums/af52/fotokaratc/IMG_7789.jpg[/url] Czy Oris wie o tym psie? Co jest Rudikowi???[/QUOTE] Wie, bo powiedzialam jej, gdy tylko go przyjelismy do schronu, ze mamy dobermana, ale Oris przyjechala i sie niezle usmiala... no bo tak sie znam na dobermanach jak Ty Aniu ;) ponoc w niczym nie przypmina rasy oprocz koloru ;) Z Rudim jest niedobrze. Nie wiemy co mu jest, ledwo zyje :( Przyjechalysmy i zobaczylysmy obraz nedzy i rozpaczy. Chudy, brak miesni, slaby, nie ma sily sie ruszyc, trzymac glowy w gorze... Tydzien temu, gdy bylam w schronie pisalam, ze schudl i myslalam, ze czarna sunia go nie dopuszcza do jedzenia, wiec psy zostaly rozdzielone. Jednak to, co stalo sie z psem w tym czasie jest zagadką. Przetransportowalysmy go do weta Dąbrowskiego, gdzie mial zrobione badania krwi - wyniki w normie. Dostal wiec kroplówke i pojechal do Sremu. Nie wiemy co mu jest. Moze rak... Jest mi bardzo przykro bo kto czyta forum wnikliwie ten wie, ze to ja go do schroniska zawiozlam bo znalazlam go na ulicy u mnie na wsi. Czuje sie po czesci odpowiedzialna za to, co mu sie przytrafilo, wiec predzej auto sprzedam, niz pozwole mu umrzec bez chwycenia sie wszystkich dostepnych srodkow i lekow :(
  10. [quote name='KaRa_']Ja bym mogła bo mam wolne i mam naładowany aparat[/QUOTE] super :) chcialam prosic kogos z aparatem bo ten psiak, ktory wedlug mnie ma cos z dobermana - nie ma wogole zdjec. Ja czekam az mi moj TZ odda samochod bo pojechal sobie cos zalatwiac moim autem, mysle, ze jeszcze godzinka.
  11. Kochani, cały czas czekamy na wyniki zeskrobin, a póki co chcialam poruszyć kwestię finansów. Otóż na naszym koncie mamy dwie wpłaty na Mucho... 40zl od prywatnej osoby i 60zł od firmy. Doba w klinice, bez leczenia, kosztuje 30zł. Jak sobie policzycie dni, leki, testy, zobaczycie, ze jestesmy jak zawsze w finansowej dupie :(
  12. jedzie ktos ze mna dzis do Dopiewa? :) za godzinke, dwie?
  13. Nikt nie dzwoni :( Nie rozumiem dlaczego. To pies ideał.
  14. oooo ! widze, ze na jazde samochodem sie załapał - to jest to, co Fuksiu lubi najbardziej :) no i swoje konie dostał :D Wieso - wysciskaj porzadnie Panią Carine ode mnie :) Skoro Fuksio reaguje na komendy sasiada, to znaczy, ze rozumie juz niemiecki ;)
  15. Na facebooku, na stronie naszej fundacji mamy pierwsza deklaracje na psiaka 15zl od Ani K. Bardzo dziekujemy !
  16. ja mam, juz Ci wysylam na gg.
  17. Pocieszylas mnie Akrum :) Mamy ciągly koncert w domu, a biedulka widac, ze umeczona. Inne koty nie wiedza co sie dzieje i traktuja jak ufoludka. Chodzi tak smiesznie wygieta w pałak i tylko dupke nadstawia. A co do psiaka - masz racje Domi ! To taki zaniedbany mix briarda. Ma takie uszy i dlugie futro.
  18. wiedzialam kogo powiadomic ;) Gonia i Caromina nie zostawią psiaka na pastwe losu. Jesli bedziecie jechaly rano - moge Wam pomoc w transporcie psa. A gdybyscie znalazly transport do Krakowa - dajcie prosze znac... tez mamy husky do zawiezienia do Krakowa na DT.
  19. O mamo, straszne. Nie mam nawet zlotowki, zeby pomoc... mysle intensywnie. Sprobuje poszukac pomocy u pewnych osob.
  20. Chcialam powiadomic wszystkie ciocie, ze kociczka Czekolada staje sie kobieta. Dostała swoja pierwsza rujke i jest nieznosna :) Miauczy (i srednio jej to wychodzi bo ona raczej skrzeczy niz miauczy), chodzi krok w krok za biednym Bazylkiem, ktory nie wie o co chodzi i spieprza gdzie pieprz rosnie, turla sie i kula po podlodze i przytula sie do Rafala. Mam nadzieje, ze to dlugo nie potrwa. [URL="http://img191.imageshack.us/i/dsc04795ez.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8559/dsc04795ez.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  21. Mysle o Tobie Wito :(
  22. Przypominam, ze mamy DT, o ile wyjdzie w badaniach, ze piesek nie zaraza bo babka ma juz jednego westa i sie boi, ze pies sie zarazi.
  23. szczerze mowiąc Fuks dostał je w prezencie od kogos z forum, ale za chiny nie pamiętam nicka, przepraszam. U mnie w sklepiku zoologicznym widziałam, że są :) zapytam o cene :)
×
×
  • Create New...