dzieki shanon.Dla mnie jest oczywiste ze owoce to dodatki, nie wiedzialam ze musze to tlumaczyc.Widze ze uszczypliwosci to juz styl dogomanii, szczegolnie jak uzytkownik jest nowy. Tak sie sklada ze troche o pieskach wiem, co prawda wielkim chodowca nie jestem, bo to dopiero moj drugi miot ale oprcz tego szkole psy i jestem behawiorysta a niedawno skonczylam kurs na asystenta weterynarii .Moze nastepnym razewm warto zadac pytanie zanim sie kogos oceni.
Robie co moge, zeby suczce niczego nie zabraklo, w kuchni staja 3 czasem 4 miski, sucha normalna, sucha dla szczeniat, ryz z mieskiem i surowe z makaronikiem, do tego caly czas probuje jej czyms dogadzac.No ale na sile jej suchego do pyska nie bede wciskac. Podejzewam ze jej wyjatkowa wybrednosc jest spowodowana bardzo bliskim terminem porodu i tyle, A zapytalam z ciekawosci jak to jest u innych suczek poniewaz podczas pierwszej ciazy jadla suche do konca bez zadnego problemu. Z olejem tez probowalam, ale ona z daleka jak wywacha to ucieka od miski, ja uzywam oleju z pestek winogron bo jest podobno najbogatszy w wit i omega. Serem i jogurt tez jest bee a normalnie dalaby sie zabic. Brzuchol wielki, wiec juz malo miejsca na jedzonko, dam znac jak sie szczeniaczki urodza czy z nimi wszystko ok, ja nie mam watpliwosci.