-
Posts
2852 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pola53
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Dziewczyny, jestem z Wami od dawna, teraz ja potrzebuję od Was pomocy. Nic strasznego. Moja koleżanka, oddana zwierzętom i cały swój wolny czas i pieniądze poświęca na pracę dla zwierząt. Została nominowana do tytułu osobowości roku za tę działalność. DO dzisiaj prowadziła, ale drugi jest ksiądz i po mszy mocno mu skoczyło, wiadomo dlaczego. Bardzo Was proszę, zagłosujcie za nią. Ona dla ludzi nie zawsze jest przyjemna, ale kocha zwierzaki z całego serca. Jest nauczycielką, ale grono w mojej wsi jest zawistne, nie zagłosuje. Kto może, poświęćcie 2,70. Oto link: https://gs24.pl/p/kandydat/wiola-cholewa%2C1903021/ -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Hej dziewczyny. Ja tam u Nadziejki na bazarku coś licytowałam. Chyba nawet się pomyliłam z numerkami, ale to nie ważne. Przelałam w sobotę pieniądze za ten fant, więc nie zdziwcie się, jak przyjdą :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Witajcie w ten świąteczny czas. Wszystkim przyjaciółkom i przyjaciołom zwierząt życzę zdrowia i spokoju, bo to najważniejsze. Jestem już po operacji. Udała się, jak mówi profesor. Świadomość, że nie będzie gorzej i że nie mam już tego czegoś w głowie pozwala mi żyć względnie normalnie. Guz zniszczył sporo, w tym błędnik, więc cały czas borykam się z zawrotami głowy, przykurczem ścięgien barkowych. Jak się tylko wybudziłam, sprawdzałam, czy głowa w porządku i na szczęście myślenie mi pozostało na takim samym poziomie. Dopóki będę mogła pracować, postaram się Was wspierać, bo wiem, jak ważną robotę robicie. Sama mam 7 kotów i psa i wiem, ile kosztuje ich utrzymanie, leczenie, obróżki itp. Gdybym mogła, pomogłabym więcej. Jeszcze raz wszystkiego dobrego :). Uściski dla zwierzaczków. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Ciągle czekam. Profesor obiecał, ze operacja odbędzie się do pół roku. A ono mija dopiero 15 listopada, więc czekam cierpliwie. Nie mam innego wyjścia. Pozdrawiam Was dziewczyny :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Ok, odezwę się, jak będę już miała datę operacji -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Witajcie, Na razie czekam na operację. Ponieważ w zachodniopomorskim nikt się jej nie podjął, będę operowana w Warszawie. W maju powiedziano mi, że operacja odbędzie się do pół roku, minęły dopiero 2. Na szczęście nie jest dużo gorzej i na pewno dotrzymam. Co będzie dalej, zobaczymy. Nie należę do osób, które się załamują, więc nie martwcie się niepotrzebnie. A że to głowa, a ja już młoda nie jestem, różnie może być, realnie patrząc. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Trzymajcie się. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Cześć dziewczyny, Płacę, bo się zobowiązałam, ale gdybym przestała, to nie dlatego, ze nie chcę płacić, ale dlatego, że mnie już nie będzie. Niedługo idę na operację guza w czaszce i nie wiem, jak to się skończy. Ale będę się bronić :). Mam nadzieję, że jeszcze przez kilka lat koty dostaną ode mnie działkę. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Dziękuję :) -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Ja mam taką kotkę. Mieszkała z moją mamą, która miała Alzheimera. Mama ją kochała, ale miała takie stany, że kot nie bardzo wiedzial, czego się po niej spodziewać. Zabrałam ją do siebie, mówię o kotce. Była znerwicowana, nie dała się nikomu dotknąć. Miała kamienie w pęcherzu, musiałam operować. Potem zatkany przewód moczowy, ale Lespewet podawany trzy miesiące pomógł i już od trzech lat mamy spokój. Kot mnie uwielbia, chodzi za mną bardziej jak pies, a nie kot. Mamy swoje rytuały przed zaśnięciem. Bez problemu daje się miziać, choć nie wszystkim obcym. Potrzeba duużo czasu. Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek będę się cieszyć słysząć, że kot sika równym strumieniem, ale tak jest. A przy okazji, to ja wpłacam na konto Eweliny czy Ani? Mam trzy zwierzątka na dogo, które wspieram i nie bardzo wiem, które konto jest wasze. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
śliczny Marcelek -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Przykro mi, że nie mogę więcej zrobić. Sama mam 9 kotów i psa, a dobra zmiana wysłała mnie na emeryturę. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Eee tam, dopóki mogę to pomagam. Wiem ile kosztuje utrzymanie zwierząt. Mam 8 kotów i psa. Też nie umiem przejść obojętnie obok cierpiącego zwierzęcia. -
Pies w typie Husky - Misio - we wspaniałym domku w Koszalinie :)
pola53 replied to pola53's topic in Już w nowym domu
Witajcie po latach :) Nordic jest szczęśliwy! Mam stały kontakt z Panem Przemkiem. Psina trafiła do raju. Ostatnie zdjęcie mam ze świąt. Zresztą jest wątek na facebooku :) -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
pola53 replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Witajcie, po ostatniej aktualizacji łatwiej się tutaj odnaleźć i wróciły stare posty, co mnie bardzo cieszy. Szkoda, że tak mało ludzi chce adoptować psy. Ja mam u siebie sunię odebraną z meliny pijackiej i wdzięczniejszego psa nigdy nie miałam. Ludzie nie rozumieją, że pies po przejściach kocha najbardziej na świecie, jeśli okaże mu się serce. Podobnie było z moim Reksiem z lasu. Też był przekochany! -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Boże, ten przychodzący jest identyczny jak mój Filemon, który odszedł 5 lat temu. Pozostał po nim tylko portret w ołówku i kilka zdjęć. To był najmadrzejszy kot jakiego kiedykolwiek miałam. A mam ich obecnie 9.. -
Dziewczyny, za to co robicie pójdziecie z butami do nieba, nie boso. Wielki szacun!!!!
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
[quote name='sylwija']ślicznie dziękuję :)[/QUOTE] A nie ma za co, teraz już regularnie będę płacić. -
[quote name='mala_czarna']Ale ja nie mam na myśli psa, i nie podważam absolutnie tego, że jest jej tam dobrze. Miałam na myśli samą organizację, i jej była panią prezes. Bo nie bardzo rozumiem pod czyją jest teraz opieką, skoro Emir stracił status OPP, i status schroniska. Edit: Jak rozumiem, jedną osobą wpłacającą jest Asiaczek? Bo wątek "pieniązkowy" aktualizowany był w 2011 roku.[/QUOTE] Asiaczek nie jest jedyną osobą. Ja również płacę na tę sunię, choć ostatnio mam spore kłopoty finansowe, ale zalegam najwyżej jeden miesiąc i zawsze wyrównuję jak tylko mnie na to stać. A deklaracji mam 170 zł ogólnie.
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Antoś jest prześliczny :). -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Kropla w morzu potrzeb, niestety. I ciągle tych biedaków przybywa :(. -
Podniosę, może się znajdzie ktoś, kto tamtędy jeździ :(.
-
Uzupełniłam swooją wpłatę za luty, przepraszam, że tak późno. Biedny Filemonek, ale taki dzielny. Czytam Was, ale się rzadko odzywam, bo i co tu powiedzieć. Jesteście niesamowite!
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
pola53 replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Uzupełniłam swoją wpłatę za luty. Przepraszam za zwłokę, ale jakoś ostatnio ledwo ciągnę :(. -
Mnie się wydaje, a nawet jestem tego pewna, że załatwianie spraw przez telefon w tej sytuacji mija się z celem. Widziałam na własne oczy jak to wyglądało w sobotę, kiedy Ania wydzwaniała po schroniskach, komendach i towarzystwach opieki. Widziałam jej bezsilność i lzy. To należy zalatwić osobisście i najlepiej, jesli bedzie to ktoś z Drobina, skoro są takie osoby. Dla gminy najlepiej jesli pies zniknął, ale żeby go tam spotkać należało by udać się tam kilkakrotnie. Mógł pójść szukać wody, mógł się przestraszyć, mógł się wreszcie schronić przed deszczem. Co człowiek, bedący w dugiej trasie ma zrobic? Myslę, że pora na dzialanie osób z tamtego rejonu. Nie wierzę, żeby nie było nikogo z Dogo w promieniu 30 km.