Jump to content
Dogomania

Paulik

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulik

  1. Bo weterynarz btego stanowczo odmowil!!!!
  2. malibo nie mialam zadnego tel, nie bylam podczas waszej wizyty, byla ze mna ciocia z samochodem i weterynarz byl na miejscu, nikt nie potrzebowal waszej pomocy!
  3. rano Basza byl dziwny , nie chciał isc na spacer, mowie Kari, z nim jest źle, dzwonie do weta!!!za godzine mial byc, nie byl odchodzilam od zmyslow!!!mialysmy jechac z ciocia do kliniki, ale dzwonil ze juz jedzie, zanim przyjechal, Basza nie chcial nagle wstawac, zmusilam go chwial sie, potem wymiotowal wode, dzwonilam znowu do weta, do Kari, do weta, do Kari, wet.podawal mu zastrzyki, mowil, o jest źle bo nie pisnal na ten bolesny... nie moge zapomniec tych jego slow!!!!jak to!!! Babeszjoza!!!ale on byl zbezpieczony, kropelki i Fripeksem go jeszcze trzy dni temu spryskalam, zeby zabespieczyc wszyskich od pchel... a wet na to, pomimo zbezpieczenia kleszcz moze ugryźć, i odpada, a podczas ukaszenia, przenosi juz pierwotniaki do krwi!!!nie wierzylam, z nim bylo coraz gorzej, wet przyjechal znowu na moje tel, ze nie pomagaja zatrzyki, podal kolejne kroplowki, kazal go nie meczyc, bo ja caly czas go tulilam i mowiliam do niego, kazal mu lerzec w spokoju, mowilam, ze fundacja prosi o badania krwi, ze nie zgadza sie z opinia weterynarza, on stwierdził, że nie może go zabrac do kliniki, bo dostał silne leki transport może go osłabić, ze musi teraz po zastrzykach lezec i walczyc!!!potem telefony sie urywaluy, kazaliscie go wiezc, weterynasz nie polecała, powiedzial, ze zrobil co mogl, ze juz wielej nic nie zrobimy!!!!!!!!!!!balismy sie , nie chcielismy go przewozic!!!potem pelno oskarxen, ze ja chce psa zabic, ze moj wet,to duren, ze ja patrze jak On umiera!!!ludzie dlaczego!!!nikogo z nim nie bylo tylkko ja!!!a wy mnie szykanowaliscie, mowilam ok,ratujcie jesli macie mozliwość, jesli moj wet jest durniem, moze faktycznie sie pomylil, moeze faktycznie to zatrucie, jak mnie oskarzano, szukalam wielu przyczyn!!!i kleszcza na sobie nie mial!!!i na zawsze bedzie z nami i lepszego domu by nie mial i wiekszej troski i milosci jak tu!!!!!nie obwiniajcie nas... zrobilysmy co moglysmy, no moze ja nie wszystko, bo nie skonczylam weterynarii!!!
  4. Basza żyje!!!!Rozumiecie!!!Biegal dzis z nami po lace!!! tylko kur!!!!a!!jakos pusto... tak smutno, kozy za nim placza!!!i Raisa i Maks i Funio...i jest tak cholernie pusto.. patrze na niego jak lezy tu obok i zastanawia sie czemu go nie widze i nie wyrywam pileczki? jeszcze mam blizne na palcu po jego pomylkowzm ataku na pile!!! nie moge chodzic na lake!!!!to nie nasza wina!!! rano wzywalam weta, tez pozyczalam pieniadze!to nasz najlepszy lekarz!!!uratowal nam wiele zwierzakow!!!Ciocia przyjechala na moje ur. a ja zaryczana lezalam przy Baszce, w szoku czkajac na lekarza, mialysmy brac go do kliniki, ale wet juz!!!!!!dopiero kuwa!!!!przzjechal, moze za pozno!!!!ale Wy z lodzi nie dijechali bzscie szybciej!!!nikt nie rozumial, nie wedzial co nagle mu sie stalo???przjechal, podal zastrzyki, wtedy dzwonila Iza, nie slyszalam tel. oddzwonilam, wet pojechal po dodatkowe kroplowki, Ja najpierw wzywalam weterznarza!!!po wizycie odrazu oddzwonilam do Izy!!!! myslalam ze Karik juz dzwonila do Fundacji, ale jej tel nawalil!!! jak sie dowiedzialam potem!!!Jolu Izo, wiedzialzscie zaraz po weterynarzu o stanie Baszy!!!a jego stan z minuty na minute sie pogarszal!!!!Kto mogl wiedziec!!!????kto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. grzyba nima:) a slad po nim który zaginał obrosła sierśc, fakt faktem krótsza jest, ale jest i wszystko jest oki:)
  6. wielkie podziekowania dla Majqi za zamieszczenie zdjęć i dla Was wszyskich za cierpliwość:):):):):)
  7. UFF!!! wreszcie doszły zdjęcia:):):) wybaczcie, że to tak długo trwało, ale komputer się zbuntował i błąd podczas wysyłanbłąd podczas wysyłania i ia i błąd podczas wysyłania i ...!!!ale jest:) załatwia się tak 2, 3 razy dziennie, kupki śmierdzzą mniej, ale i tak...juz przynajmniej na chodniku i przy siadce nie robi i chyba musieli mu ci sasiedzi powiedzieć coś...Sąsiadka to jet fajna starsza pani, ale jej goście to :/ no ale3 nic, u nas wszystko dobrze i pozdrawiamY:):):):)
  8. witam! 12razy próbowałam wysłać zdjęcia i za każdym razem jest lipa, wylogowuje mnie z poczty! także poddaję się póki co... Z Baszą ok. grzybica prawie wygojona, je bawi się i przeważnie śpi. Sąsiedzi narzekają na brzydki zapach...jego... kup... fakt faktem, nie raz sie poslizgnęłam wychodząc do pracy lub gdzieś..:/ a czasami nienadązamy tego sprzatać... a po za tym wszystko w normie. Pozdrawiamy:)
  9. U nas teraz pada i wszyscy spią... i mi się chcę, ale nie mogę... jakbyście widzieli co i w jaki sposób leży wokół mnie to byscie padli!!!!:) aż szkoda mi sie ruszyć, bo jak ja się ruszam, to i wszyscy ze mna, prócz kotów,ale ten by ucierpiał:) Bo... Raisa leży tuląc łapka małego kicia:):):) very sweet!!! so sweet!!!!!:):) wyślę zdjęcie Majce:) ale nie wiem czy teraz?? pozdrawiam:)
  10. witam wszystkich zniecierpliwionych wieściami o Baszy!!!!:)Wszystko w normie:) serio, ludzie nie martwcie się, jakby stało się coś to na pewno byście o tym wiedzieli pierwsi!! Baszka je, bawi się i poprawiła mu się kondycja:) zaczął biegać jak szalony!! to za piłą patykiem, Maksem:) Wariatuncio!!!:):):) apetytu też mu nie brakuje, a leki i witaminki stały się chyba jego przysmakiem:) sam siada i prosi o nie, nie raz skowycząc po baszkowemu:) Jeśli chodzi o kąpiele, to Baszka jest raczej ostrożny, w upalne dni zamaczał się do brzuszka i to wszystko, potem świrował po trawie:) natomiast uwielbia spacery!! także jeśli się wybieramy, to z całą watachą:) Oczywiście, że z tą grzybica woda nie jest wskazana, bo moczenie nie sprzyja gojeniu. Dostaje spray wg. zaleceń naszego weterynarza i sytuacja się poprawia:)Największy problem miałyśmy z linieniem naszego stadka, normalnie w domu naturalne dywany, nawet tam, gdzie ich nie kładłyśmy:D ale Basza lubi się czesać:) Właściwie, to nie wiem czego on nie lubi:)
  11. nie mogę wyjść z tego forum a czas leci, tak właśnie szukam materiałów do mgrki...:) pozdraiwam:)
  12. Muszę jeszcze o telefonie, bo mój zaginął na 4 dni i zasieŋ teraz traci a Kari się często samoistnie wyłącza..ale wszystko u nas spoko:) Kari ma nową pracę, ja zdałam wszystkie egzaminy, teraz tylko na magisterką muszę posiedzieć ostro!!!! ps. uratowałyśmy jeszcze jednego małego kociczka, jego siostra niestety niedoczekała się na nas, Kostuś się wabi, anemia, odwodnienie, koci katar, temperatura, znaleziony w pewnej stodole, ale leki, jedzonko i termoforek uratowały maluszka:)Jeszcze troszkę się odkarmi i wędruje do nowego domku:) no z jednej strony fajnie,ale troszkę ,mi go szkoda wynmeldować:( Czasem rozsądek górą, bo 3 kocurki to za dużo chyba, no cuż jeszcze się zastanawiamy...ale domek w sumie już by miał...
  13. Witamy wszystkich zniecierpliwionych:) Basza ma się dobrze:) jestem na uczelni w bibliotece i potajemnie forumuję, jak mnie złapią to wyrzucą:( ale może nie:) Mamy problemy z wiruskami też, ale chyba ograniczyli transfer.. wywala mmnie nawet z maila:( ale Baszeńka poza jednorazowym rozwolnonkiem ma się dobrze:) upały go nie wykańczają, bo codziennie chodzimy nad wodę, no prawie codziennie:) Baszka uwielbia pływać:) jak idziemy to śpiewa z radości:) Napisałam mejla do Majqi, także nie będę się rozpisywać:) Ech muszę jednak o tej kozie:):):) to świetnie, polecam, kozulki są kochane, jak psy:) śmierdzi tylko kozioł, a właściwie jego mocz, szczególnie podczas ruji, czyli w okresie wrzesień- styczeń, polecamy dziewczynki:) i mleko dają i pachną:) ale proszę pamiętać, że to wredniuszki i wszędzie wejudą, wszysko do jedzenia wyniuchają:) Diuna podczas dojenia Metki potrafi skoczyć na placy i se stać, myśląc żę jej raciczki są mięciutkie i przyjemne:):) ALE I TAK KOCHAMY WSZYSTKIE NASZE ZWIERZACZKI:):):)
  14. [quote name='majqa']Baszko, pada u Ciebie? Moknie kita?[/QUOTE] Witamy Kochana Maiqe!!:) jest deszczowo, ale Baszce to ani ani nie przeszkadza, na spacerach bryka i biega, a jak troszkę zmoknie, uwala się w ciepełku w domu i odpoczywa:) Apetytu też mu nie brak, orzeszki jak orzeszki czyli orzeszki:):D żadnych problemów, oprócz tego,że na masie nie przybywa, ale taki już jego urok!! Myślę,że Basza przywiązał się do nas bardzo, zawsze rano wita nas swoim radosnym śpiewem:) i super reaguje na dzieńdobry:) Maksio też nauczył się śpiewać od niego:) Raisa tylko radośnie popiskuje! Ale niebawem to i koty z nimi zaspiewają pieśń radości!! Może uda się kiedyś zorganizować z nimi jakiś koncert charytatywny:):):) Pozdrawiamy wszystkich:)
  15. miało być z cytatem..:) Baszeńka jest naprawdę szczęsliwy!!!! Dziękujęmy za pozdrowienia:) Może faktycznie znajdzie pani psiaka dla siebie, równie wspaniałego jak Basza!!!My już się z nim nie rozstaniemy!!! Jest częścią wielką naszego stadka, reszta zwierzaczków także go lubi:) Raisa bawi się z nim i Maksio gania z nim po łące i lesie, wszyscy sa za siebie odpowiedzialni nawzajem, nawet Flafi, który trzyma sie troszkę na dystans, ale wie, że każdy ma tu swoje miejsce i stanowisko. Pozdrawiamy serdecznie:)
  16. A po zachowaniu Baszy na zdjęciach widac że chlopak bardzo dobrze czuje sie miedzy reszta rodzinki . Pozdrawiam nowych właścicieli.[/QUOTE]
  17. A Baszeńka, jak i całe nasze towarzystwo są kurotolero, kurczakoopieko, kototulne, i kozobawne:):):) Dom i podwórko to edeńska Miłóść!!! Sama nadziwić się nie mogę,że oni się tak kochają, za to koty sąsiadki nie mają tu wstępu... A Niunio ma się dobrze:) wczoraj sobie popływali ze swoja kumpelą Raisunią, przy jej szczenięcym zachowaniu i Baszek młodnieje, na siłe chcąc jej dorównać, pierwszy do ulubionej pseudo ex świszczącej piłki, pierwszy znajduje patyk w plenerze!!i ałułułu lilulylu, ałll lilulyli!!! i tak sobie podśpiewuje:):) cudownie:) przynosi piłę, rzuca pod nogi i śpiewa:) apropos kur, to nie atrapy i nawet jaja noszą:) Basza zawsze interesuje się, która to gdacze, z jedną ma na pieńku, bo to nasza bojowa i żadna psina jej nie wąchnie na dzień dobry:) a i tak najlepiej wygladają psiaki z kozami na łące, może w jakiś sposób uda się zamieścić to zdjęcie, albo poproszę innego dogomaniowicza:) pozdrawiamy:)
  18. ale tunel długi, bo Koszalin, a Warszawa, to kawał świata...
  19. [quote name='rytka']Nowy domek Baszy spieszy z pomoca Rodiemu:loveu:[/QUOTE] Oczywiście:) miejsce dla niego się znajdzie! Taka kochana, biedna psinka, myślę, że Baszka by go zrozumiał...
  20. Baszeńka ma się dobrze:) nic nie mówił, że chce wracać, próbuje nam wkręcić, że mieszkał tu zawsze przecież:):):)
  21. Witamy!!! witamy:) w końcu dołączyliśmy do Basza i grupa nasza:):)
  22. Baszeńka was wszystkich serdecznie pozdrawia:) i całuje i tuli i DZIĘKUJE!!!
×
×
  • Create New...