Jump to content
Dogomania

Hermiona

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    Wolnym człowiekiem
  • Location
    Lubin/Legnica
  • Interests
    International Relations
  • Occupation
    Analityk

Hermiona's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jor łelkam :) Mam nadzieję, że wilczysko da się ułożyć i będą go czekały tylko dobre chwile przy swoich człowiekach. Dzięki za Waszą determinację.
  2. Ciesze sie ze Lupus znalazl kochajacych ludzi. Zamykam zatem swoja comiesieczna wplate. Czy jakies calosciowe rozliczenie sie pojawi?
  3. Jestem pewna ze znajdzie. Trzeba tylko poczekac na kogos, kto dostrzeze w nim to jego naturalne piekno i dostojnosc (nie znajduje innego slowa...) Wild Nature. Sama bym go zabrala, gdyby nie mieszkanie w bloku i moj miniaturowy Wild Nature, ktory wszystko co wieksze od niego najchetniej zjadlby bez przystawki :)
  4. Oj, mam slabosc do WILKOW... Wspieram te stworzenia w WWF, wiec trudno mi zostawic Lupusa - wstepnie moge podarowac co miesiac - 15 zl (jak bedzie wieksza premia, postaram sie wiecej :) Wiem, ze nie jest to duzo... ale mam nadzieje ze jakos razem sie uzbiera na lepsza przyszlosc. Moglby byc inspiracja dla J. Londona...
  5. Dopiero teraz tu trafiłam. Wilczysko zjawiskowe doprawdy... A zmiana wizerunku po otrzymaniu garści miłości i troski - po prostu niewiarygodna. 3mam kciuki za wymarzony dom dla Lupuska - zakochać się w tym magicznym pysku nietrudno...
  6. Piękny mięciutki pluszaczek :) Niebawem się na pewno domek objawi. Trzymam kciuki za puchatą Kuleczkę :)
  7. Dziewczyny czy Czarnulka potrzebuje jeszcze jakiegos wsparcia? Bo widze, ze sa zapytania i potencjalne domki, nie ma rozliczenia a prosba na poczatku watku o pomoc. Napiszcie jaka jest sytuacja Malej Czarnej :)
  8. Wczoraj jeszcze post pełen nadziei... A dziś już nie ma nadziei. I nie ma Okruszka... Pozdrów Tineczko moją Diankę :( Właścicielom życzę dużo siły...
  9. Dobre wiadomosci, cudnie. Czujac milosc i troske oraz - a jakze wszystkie cieple mysli z dogo - szybciutko powroci do zdrowia Okruszek malutki :)
  10. Oj, to niewiarygodne ile osób drży o los takiego jednego maleńkiego, bezbronnego stworzonka czekając na najmniejszą choćby iskierkę dobrych wieści. Śledzę ten wątek, zaglądam często i też czekam... a dziś posłałam kilka grosików na kruszynkę. Niech wraca szybciutko do kochających ludzi :)
  11. [quote name='Charly']to będziemy razem !!! Wszyscy !!! [COLOR=#708090]ciekawe, czy Ratzinger na zakręcie nie zmieni poglądów (nie byłby pierwszym...)[/COLOR] [COLOR=black]ps. pokaralo mnie. przecięlam sobie opuszki palca wskazującego i kciuka prawej reki puszką. Klawiatura broczy krwią. Wycofuję się...[/COLOR][/QUOTE] Charly nie poddawaj się. A na wejściówkę do nieba mają szansę wszyscy. Trzeba sobie na to uczcie zapracować. No i niemieć lęku wysokości...
  12. [quote name='ewunian']zależy to też od księdza, na jakiego się trafi. Zawsze byłam wierząca, udzielałam się w przykościelnym zgromadzeniu młodzieży itp., z księżmi miałam dość ciepłe stosunki. Komuś pies zginął - można zawiesić ogłoszenie w gablocie... Kot ganiał po kościele - za nim dzieci - "widzicie - zwierzęta także chwalą Boga na swój sposób", podczas wakacji, parę lat temu to nawet kazanie przerwał - dlaczego? - jakiś mały ptak obijał się o okno - wikary kazał ministrantom okno otworzyć, :) Nawet proboszcz miał sprawę w kurii, bo bez ich wiedzy podczas pasterki zrobił zbiórkę na najpilniejsze potrzeby dla rodziny, której tuż przed Wigilią spłonęła stodoła z paszą dla zwierząt, wbudowaną budą dla psa i klatkami z królikami. (pies został uratowany, króle za TM) Podejście społeczne do tego typu spraw, jak ta z Kubusiem zależy od wychowania i mentalności ludzkiej. Oraz od otoczenia - ludzie czasami nie chcą publicznie wyrażać swoich uczuć...[/QUOTE] ewunian, zazdroszczę Ci bardzo, że spotkałaś takich księży. Ja nie miałam tyle szczęścia, mimo, że mieszkałam już w 3 różnych miastach (w 3 różnych województwach), więc mam wiedzę przekrojową. Mimo, że odwiedzałam kościół znacznie częściej niż na Boże Narodzenie i Wielkanoc, w ciągu 30 lat swojego życia nie słyszałam nigdy kazania, na temat traktowania zwierząt. A ksiądz o którym piszesz i jego problemy z kurią tylko potwierdzają to, że jest to temat poboczny i pomijany, żeby nie powiedzieć niemile widziany. I jeszcze pewien przykład: na święta Bożego Narodzenia stają w kościołach szopki - ostatnim razem do takiej szopki przed Pasterką zawitał kot i zasnął na sianie zwinięty w kłębek. Był to niezwykle ciepły widok - można sobie było pomyśleć, że on też - podobnie jak 2000 lat temu pewna rodzina z Nazaretu - szukał schronienia i ciepłego kąta. I co? Moherowe babcie poleciały do kościelnego, który natychmiast zabrał kota i wystawił za drzwi kościoła. Niestety dla mnie to jaskrawe i oczywiste zaprzeczenie idei tych świąt i chrześcijaństwa wogóle... Ale jak ktoś tu wyżej napisał - szukajmy tego co nas łączy, a w tym miejscu, łączy ludzi bardzo wiele. I niech tak zostanie...
  13. P.S. Jeśli ktoś z Was oglądał znakomity polski film Jana Jakuba Kolskiego pt. Jasminum - jest tam brat (zakonnik), który codziennie podnosi do góry małe prosiaczki pokazując im niebo i słońce (bo same przecież z racji swojej anatomii nie są w stanie podnieść głowy), a inny opiekuje się malutkimi kaczuszkami w swojej celi - to chyba jacyś debile i dewianci!!! Na pewno już dawno czyszczą kopyta Lucyferowi!
  14. Ale klerykalnie... albo raczej antyklerykalnie się tu zrobiło! My również podczas organizowania pomocy dla legnickiego schroniska spotkałyśmy się z nieukrywaną wrogością ze strony pewnego faceta w czerni (pierwszego i ostatniego). Smutna jest ta doktryna i tak sobie myślę, że Bóg (o ile istnieje) nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli człowiek świadomie popełnia okrucieństwo wobec słabszej od siebie istoty, to Bóg nie chcąc lub nie mogąc nic z tym zrobić, raczej logiczne jest, że nie może mieć pretensji do ludzi, za to, że pochylają się nad cierpieniem. Takie pretensje może mieć tylko inny - sfrustrowany i nieszczęśliwy człowiek... Całość tego dzieła jest bardzo ciekawa, bo GW zrobiła jedynie coś w rodzaju wyciągu z tego pseudohumanistycznego bełkotu, więc wklejam: [URL]http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1299348007&dzi=1104798052&katg=[/URL] Myślę, że najlepiej będzie jak każdy będzie pilnował swojego światopoglądu i wartości, bo jak ktoś wyżej napisał, można równie dobrze zająć się pedofilami albo biznesmenami w sutannach i zrobi się znacznie bardziej nieprzyjemnie w tej dyskusji. Pozdrawiam wszystkich wyznawców poglądów św. Franciszka i św. Rocha !!! :multi:
×
×
  • Create New...