Jump to content
Dogomania

RATTUS

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

RATTUS's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. to ja stonka! nie mam hasła na dogo a padł mój komp i nie mam tez hasła do konta pocztowego na neostradzie i doopa, przypomniało mi się. że kiedyś mój małżonek sobie konto założył to korzystam... Piechcia mnie morduje żebym Wam coś napisała ale co???? jest bez zmian, Bibi czeka i czeka, zrobię mu nowe fotki ale nie wiem jak jeszcze bardziej go rozreklamować, nie mam pojęcia, jest fajnym, młodym radosnym psem, jak jest z człowiekiem to szaleje ze szczęścia, strasznie mi go żal, nie wiem co dalej, nie mam pojęcia jak mu pomóc. On jest zupełnie niekłopotliwy, pięknie chodzi na smyczy, potrzebuje ruchu i własnego człowieka. Widać na fotkach ze to śliczny pies, nie wiem dlaczego tak ciężko mu to idzie, nie wiem dlaczego ludzie boją się ślepych psów, nie mam pojęcia jak znaleźć dla niego dom....
  2. link do portalu Gazety Jarocinskiej [URL]http://www.jarocinska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4587&Itemid=125[/URL] komentarz Fundacji Emir [B]"prawda i mity o Radlinie"[/B] "Szanowni Państwo - bardzo chwalebne jest to,że tak leży Państwu na sercu dobro zwierząt bezdomnych ze schroniska w Jarocinie i tak żywo reagujecie Państwo na podjęty przez Gazetę ( chwała redaktorowi za odwagę) problem. Zanim zatem zaczniecie dalej wypowiadać się w zaprezentowanym w komentarzach stylu, proponuję uprzejmie wizytę osobistą w schronisku w Radlinie, Najpierw musicie zwolnić się z pracy, ponieważ schronisko czynne jest w dni powszednie w godz.6.00 - 14.00 a w sobotę i niedzielę od 6.00-10... W pozostałe godziny nad psami w schronisku czuwa wyłącznie Opatrzność !Prawdopodobnie na Wasz widok pani prezes K. wezwie swoich kolegów z policji, którzy przyjadą natychmiast i postoją sobie radiowozem pilnując dobrego samopoczucia pani prezes K, oraz płotu schroniska; jeśli wejdziecie na teren to powita Państwa uprzejmie kierownik słowami:\' Spier..laj, bo dostaniesz w ryj!\". Jeśli mimo wszystko nie zrażeni tym gorącym powitaniem wejdziecie na teren ( zakładam,że kierownik nie u żyje siły, aby Was wyrzucić). Więc, jeśli mimo tego będziecie chcieli zwiedzić schronisko , to oczom Państwa pojawi się widok niektórych psów na zewnątrz pozbawionych bud i jakiejkolwiek ochrony przed mrozem i wiatrem. BUd bez słomy i minimalnego zabezpieczenia przed mrozem. Psy w boksach, gdzie w dziurawych poobijanych garnkach są zamarznięte resztki brei, która trudno nazwać wodą do picia.Idąc do hangarów, gdzie są pobudowane boksy dla psów ( hangarów otwartych na oścież, mimo koszmarnych mrozów) zobaczycie w brudnych boksach ,lepkich od kału i moczu, leżące trzesące się z zimna , przerażone psy. A oparte o ścianę palety , mają stanowić iluzję bezpiecznego schronienia! Może też zauwazycie Państwo szczenne suki, oraz zaciązone kotki, bo przeciez misją tego wspaniałego schroniska ( wg Państwa zdania) jest rozmnażać bezdomne zwierzęta !Jeśli nie powali Państwa odór bijący z pomieszczeń tzw\"szpitalnych\", to może uda się Wam dostrzec resztki zbylonej kaszy - podawanej jako pokarm dla psów, szczeniaków i kotów. Może nie wprawi Państwa w zdumienie ilość szczeniąt cisnących się rozpaczlwie do krat w zimnym i cuchnacym boksie. Może, ale trzeba być odpornym! SZANOWNI PAŃSTWO - RZECZYWISTOSCI NIE DA SIĘ ZAKRZYCZEĆ,ANI OBRAŻLIWYMI TEKSTAMI, ANI OBELGAMI POD ADRESEM MOIM I FUNDACJI EMIR. MAMY DOKUMENTACJE, MAMY ZDJĘCIA - I TEGO NIKT NIE PODWAŻY.WIEMY TEŻ JAKIM ZAINTERESOWANIEM UM DARZY PROBLEM PSÓW BEZDOMNYCH ZE SWOEJGO TERENU.SAMI TWIERDZĄ, ŻE MIELI 8 LAT SPOKOJU I PRZEZ TE 8 LAT TAK NAPRAWDĘ LOS ZWIERZAT BEZDOMNYCH ICH NIE OBCHODZIL. Ale ten czas minął! Chcę poinformować Państwa, że fundacja EMIR przystąpiła do przetargu na prowadzenie schroniska W Radlinie - mając środki finansowe i mozliwości kadrowe, i oferując trzykrotnie większe finanse, niż pani prezes K. Cóż Urząd Miasta uznł,że oferta pani prezes K jest lepsza. Szanujemy to i jednocześnie informujemy, ( aby Państwa uspokoić)że nie zamierzamy w przyszłości wchodzić między istniejące miejscowe układy i ubiegać sie o prawadzenie schroniska w Radlinie. Podejmiemy jednak wszelkie, prawem przewidziane kroki, aby zmusić wszechwładną ( na terenie Jarocina) panią prezes K. do przestrzegania zapisów ustawy o ochronie zwierząt,a miasto, aby kontrolowało w jaki sposob realizowana jest podjęta umowa..Zwierzę nie jest rzecza. należy mu się , jako istocie żyjącej, zdolnej do odczuwania cierpienia, nasz szacunek, opieka i ochrona. I o te priorytety fundacja EMIR będzie walczyć, i skorzsta z całej przsługującej drogi prawnej, aby od podmioru prowadzącego schronisko w Radlinie i od UM Jarocina wyegzekwować należne zwierzętom prawa. p.s. Na jutro zapowiedziane jest kręcenie filmu w schronisku. Zatem dziś wielkie porządki. Bardzo dobrze,że choć przy tej okazji radlińskie zwierzęta będa miały przez kilka dni nieco lepiej!. "
  3. e-mail od wolontariusza ze schroniska w Gaju "Kuna pisze po raz kolejny nieprawdę. Schronisko w Radlinie widziałem trzykrotnie. Nieco tam się dzieje i poprawia ale brak bud,słomy, misek, socjalizacji psów , opieki weterynaryjnej , strony internetowej schroniska. Gdy powstała pozbyto się wolontariuszki która chciała nieco zmienić na lepsze. Nawet bez wielkich nakładów finansowych można by tam wiele poprawić i powinno się do tego dążyć. Nie wiem ile psów z Radlina pojechało do Niemiec i jakimi kanałami. Jeśli z Panią I i niemką S to jechały szczepione, zaczipowane,z paszportami, dokumentem przewozowym i pod opieką osoby posiadającej paragraf 11. Do Radlina z kierowniczką schroniska w Gaju/ Dogo Paula/ przywiozłem trzy psy które jechały do Niemiec. Prosiła o to Pani I by zaoszczędzić jej czasu. Z Radlina jechały psy "miejscowe" , ostatki ze schroniska w Ligocie dostarczone przez tamtejszą wolontariuszkę i te trzy Kuno - Gajowe. Dwa z nich umierające przywiozłem ze schroniska w Krotoszynie na prośbę Pani I o interwencję. Zostały u nas wyleczone zsocjalizowane i dostarczone w stanie dobrym do Radlina./ można potwierdzić- Asia ze schroniska w krotoszynie- nr tel na stronce- /u nich to był chyba szkal i łatek- u nas potem pysio i Max/. Trafiły oba do domu kierowniczki niemieckiego schroniska -Pani S gdzie dalej były leczone. Trzeci psiak to Łapek z poznańskiego schroniska - młody kaleka któremu groziły kojce ogólne i zagryzienie. Zabrany i przywieziony z poznańskiego schroniska przez caroolcia/dogo/ na prośbę Pani F. W niemieckim schronisku przeszedł operację usunięcia tylnej łapy i rehabilitację. Kapitalne foty na stronie schroniska jak szaleje. Tak jak widać przez Radlin nie przejechał żaden gajowiec a jedynie psy z interwencji. Z panią I przez gaj pojechały równierz dwa psy z Wrześni, dwa z Zamościa. Nasze gajowczaki są w Niemczech/ najwięcej/ -12, Austrii-1 , Holandii-1, Szwecji -3./ ostatnie dwa lata/ Nie korzystamy z zawodowych handlarzy i pośredników. Pod Norymbergę dwa niewidome psy zawoziłem z Pauliną osobiście. Kuno nie mąć i nie kłam.... "
  4. Napiszę tylko raz i więcej nie mam zamiaru komentować wypowiedzi pani Kuny66. W schronisku radlińskim zaczęliśmy pomagać w kwietniu. Nie byliśmy wówczas wolontariatem EMIRA. Nie zauważyłem również wtedy żadnej aktywności pani Kuny w tym schronisku. Wiem, że pomagała wcześniej, ale nie będę snuł domysłów dlaczego przestała i dlaczego jej aktywność pomocowa zwiększyła się po wyrzuceniu zamojskiej Luny z jej hoteliku. Ciekawe kiedy się tak dobrze bawiliśmy. Być może podczas sprzątania kociarni, kiedy to znaleźliśmy rozkładające się kocie zwłoki w wolierze?? [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/180/b2325e5f2f59ceddmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/180/0dc5ea8e20ed0a71med.jpg[/IMG][/URL] Jak widać Kotki wręcz wyrywają się do zabawy z wolontariuszami a ich stan jednoznacznie wskazuje na to jak często ktoś kociarnię sprzątał... nam sprzątnięcie jej zajęło kilka godzin, reszta była tylko kwestią utrzymania porządku... Tak samo "wesoło" było nam kiedy trafiliśmy na Pepsi a potem na Dore [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/180/1e325048702ee667med.jpg[/IMG][/URL] To wtedy zwróciliśmy się o pomoc do fundacji EMIR, a niedługo po tym pani prezes TOZ-u zakazała nam pojawiania się w schronisku oraz wydała oficjalne polecenie kierownikowi, ażeby ten nie wydawał nam żadnych psów... Mimo tego, dzięki pomocy Dogomaniaków oraz wielu wspaniałych ludzi udało nam się wyciągnąć stamtąd kilka świetnych psiaków(wątki na Dogo). Żeby było jeszcze weselej właśnie na wątkach tych psów pojawiły się prośby o 1% dla schroniska w Radlinie. Mieliśmy nadzieje, że uda się poprawić los zwierzaków i zreformować myślenie obsługi i zarządu,dobrym początkiem mogło być wygranie konkursu "małe granty" (9 ty.s.) na sterylizacje,kastracje i stworzenie szpitalika.To właśnie Stonka znalazła osobe która stworzyła projekt który pozwolił go wygrać.Niestety w schronisku zwierzęta są dla nich a nie oni dla zwierząt. Tak więc schronisko dalej działało na zasadach sprzecznych z ustawą o ochronie zwierząt i wymaganiami weterynaryjnymi dla prowadzenia schronisk. Mam nadzieje,że to nasze tak zwane "dymienie" poprawia i będzie poprawiać los zwierząt. Bardzo dziękujemy wszystkim za obecność i chęć pomocy.
  5. misia_56 TY na pewno nie znasz Stonki
×
×
  • Create New...