Monika już sie melduje :)
Tobi dojechał o północy. Była kąpiel, kolacja i siki na podłogę :( niestety Tobi strasznie dużo sika w domu, nawet po spacerze... nie wiem może znaczy teren, może po kastracji mu minie! OBY!!! jeżeli będzie sikał to moja mama nie będzie chciała go brać do siebie na czas mojej pracy, a 10 godz nie utrzyma! Cały dom jej dzisiaj obsikał :( wszystkie kąty i krzesła :(
Jest kochany, słodszy niż miód, łaknie ciepła, głaskania, siedziałby non stop na kolanach i spał pod kołdrą. Koty już go zaakceptowały :) dostał raz po nosie i nie wchodzi im w drogę. Jak oduczy się sikania to będziemy się kochać do końca życia! :D