nie zaprzeczam temu ze tak nie jest, chcialbym zeby spoleczenstwo traktowalo wszystkie zwierzeta nienagannie,napisalem o jedzeniu bo to jest priorytet bez tego to nawet budy o ktorych napisalem nic by nie daly. ale zglaszajac do takiej instytucji jak toz x razy rozne problemy bez odzewu to wole robic na wlasna reke tyle ile jestem w stanie. czasowo tez sie nie da tego wszystkiego ogarnac. nie rozumie tylko tej ilosci tego jadu w wypowiedziach uzytkownikow ktorzy sa bardziej w tych sprawach super doswiadczeni, nie musiala pani przepraszac, zaszlo nieporozumienie niepotrzebne i zgrzyt. Nie mam zwyczaju pisac publicznie o problemach obcych osob a w tym przypadku to tam powinno sie pomoc najpierw opiekunce a pozniej psom.
Wszystko jest ok