dzwonilam do schroniska i pytalam o colaczka,dosc wazne jest, czy dogaduje sie z samcami, bo mam w bliskiej rodzinie dwoch mlodych, wykastrowanych "chlopaczkow".lubimy sobie razem polazic.
w zasadzie w sobote mialam jechac do was, ale teraz mam dwa szczeniaki do wyadoptowania, bo TOZ przywiozl mi sunie,ktorej ludzie nie chcieli.
jest tu troche niejasnosci,a ja mam pytanie podstawowe - co powiecie na DTdla niego?
bylaby szansa, ze u mnie zostanie,gdyby kota nie gonil, i z moja sunia sie" dogadal".
mysle, ze moge ocenic siebie jako osobe z jakims doswiadczeniem(opis watku DT z moim udzialem :suka i szczeniaki urodzone w sniegu",na lubuskim oczywiscie.
pozdrawiam serdecznie.