[quote name='Romi']Siostra dzisiaj jechała przed 8 rano i wdziała jak jakiś facet prowadził tego psa na smyczy. Ja natomiast jechałem ok. 9:15-9:20, to psa nie było :(. Może ktoś go przygarnął, albo znalazł się właściciel ?![/QUOTE]
Niestety pies nadal szuka domu. Ten facet, o którym piszesz, to mój mąż. Sprawdzał, jak pies reaguje na smycz, a jak się okazało, że nie ma z tym problemu, poszli razem rozwieszać ogłoszenia.
Na tym skrzyżowaniu jest duży ruch, więc profilaktycznie po spacerze zamknęliśmy go w garażu - alternatywą byłoby zostawienie go za bramą, bo moje psy go nie akceptują. Pies jest bardzo spokojny, garnie się do ludzi i reaguje na podstawowe komendy. Noc przespał w garażu, zwinął się w kłębek na posłaniu i do rana jakby go nie było, ale to tylko rozwiązanie doraźne, bo prędzej czy później może dojść do konfrontacji z moimi psami, a do tego nie mogę dopuścić.
Zamieściłam ogłoszenia na Tablicy, Gumtree i jeszcze kilku portalach, papierowe też wieszamy w okolicy. Nie chcę, żeby znalazł się w azylu....