Witajcie - właśnie się zarejestrowałam, żeby napisać coś od siebie o uroczym psiaku - Tico. Monisia - nasza Managua dużo Wam już mówiła , ale napisze w skrócie. Tico jest u mnie kilka dni - początki były ciężkie ( Tico i mój labradorek FADO - nie dogadali się co do tego , kto ma rządzić w domu ). Prawdopodobnie Ticuś chciał zawalczyć o to , kto w domu zastanie a kto nie. Psiaki zosatły tymczasowo rozdzielone. Tico jest BARDZO mądrym pieskiem . Już nie załatwia swoich potrzeb w domu - nauczył się i teraz piszczy pod drzwiami merdając radośnie ogonkiem. Nadal ma ogromny apetyt - jakby chciał się najeść na zapas :-) Przytył już kilka kilogramów. Wygląda na szczęśliwego - jest bardzo radosny i wiecznie uśmiechnięty (jeśli tak można określić). Figle mu w głowie , ale zauważyłam, że słucha się mojego męza i wystarczy delikatne mu zwrócić uwagę a grzecznie spuszc głowę, jaky był obrażony, że nie może popsocić. :-) Lubi się bawić na podwórku. Dobrze by było , gdyby jeog nowi Państwo mieszkali w domku. Nie lubi samotności - piszczy kiedy ja lub mąż musimy na chwilke wyjść z domu. nie zostawiamy go samego - tak na wszelki wypadek. Uwielbia się przytulać do człowieka. Aż serce pęka kiedy widzę jak kładzie łepek na kolanach mojego męza i razem oglądają TV. Szkoda, że Ticuś nie może u nas zastać na zawsze, ale wierze w to, że ktoś pokocha go tak mocna jak my - bo on odwdzięcza się takim samym uczuciem -każdego dnia. :-) :-) :-)