Jump to content
Dogomania

dodi

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

dodi's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/ To jest wpis o stanie zdrowia Okruszka. Smutny niestety...
  2. Na jutro umówiony jest lekarz, Renata na pewno zeskanuje opinię, zobaczymy. Póki co jest bardzo spokojny i przede wszystkim śpi. Nadrabia zaległości, ma apetyt. Czekamy co powie lekarz.
  3. Nie widziałam jeszcze pieska, znam jedynie relacje opiekunek. Z Renatą współpracuję i przyjaźnię się od lat, w hotelu w Żyrardowie był nie jeden pies, który super dochodził do siebie i szybko znajdował nowy dom. To jeden z lepszych hoteli, z którymi współpracuje Renata, ubłagała o miejsce w tym najlepszym. Szkoda, że w takim stanie tak późno dostał pomoc...Ani Renata, ani ja nie jesteśmy dogomaniaczkami i nasze wizyty są bardzo sporadyczne, bardziej zeby poczytać, niż pisać. Jakoś zawsze działamy na własną rękę, a tylko w zeszłym roku Renata uratowała 50 psich istnień :-) Imponujący wynik. Jeśli coś się będzie działo, jeśli nastapią jakieś zmiany w stanie zdrowia staruszka, to postaram się dać znać.
  4. Fundacja faktycznie nazywa się Jak pies z kotem :-) Dziadek-Puszek jest bezpieczny! To najważniejsze, druga sprawa, ze jest w krytycznym stanie, po tych miesiącach nic nierobienia z jego stanem zdrowia. Aż dziw, że pies, który pomieszkiwał w lecznicy nie dastawał chociażby przeciwzapalnych czy przeciwbólowych zastrzyków...Hotelik, w którym przebywa prowadzą porządne kobiety, które bardzo dbają o zwierzęta i chyba psy lubią bardziej niż ludzi. Będzie dobrze, ma do niego przyjechać weterynarz, bo dodatkowa wyprawa do lecznicy, to kolejny, ogromny stres. On musi poczuć się w nowym miejscu bezpiecznie, wyciszyć się trochę. Znam Renatę, która postanowiła powalczyć o staruszka, nie da mu zginąć, zrobi co będzie mogła, oby tylko pomoc nie była zbyt późna...Może osoba, która odezwała się do terry zapragnie mieć go w domu, moze jeszcze nie wszystko stracone, zobaczymy. Ważne, ze juz nikt nie wrzuci go związanego do kontenera na śmieci. link do bloga Renaty dla zainteresowanych http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/
  5. Hej, znam dom, do którego pojechały dziewczynki. Karinka wczoraj zdradziła Tarę i cały wieczór szalała z pięknym Liskiem. Padły podobno bardzo późno. Karinka boi się jeszcze ludzkiej ręki, ale jej nowy człowiek wczoraj dostąpił zaszczytu polizania, merdania ogonem na widok i na pewno będzie ok. Nie mówimy tu o kimś przypadkowym, tylko o tej kobiecie [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL] na pewno lada dzień pojawi się wpis, jak już panienki się oswoją bardziej. Karinka ma chore oczka, ale wczoraj to nie był dobry moment na dodatkowe stresowanie zakraplaniem oczu. Dobiły sunie do przystani :-)
  6. Pieseczki są piękne, jak dobrze, że już bezpieczne! Mam nadzieję, że znajdą szybko domki.
  7. [quote name='figa33']dla mikropieska Brahmsa , z Fundacji Maja , a także ze strony Domu Tymianka allegro http://allegro.pl/item1092953973_mikropiesek_3_kg_nieszczescia_w_schronisku.html a także w cafeanimal http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Brahms,17077 jeszcze proszę o podanie kontaktu mailowego Bardzo wielkie dzięki! Super zrobiłaś te stronki, podaję mail bezpośrednio do domu Tymianka sekredkraj@gmail.com
  8. Nikt nie chce Brahmsa z Fundacji Maja.... :-((( Maleństwo podobno coraz gorzej, ciągle płacze.
  9. Ta kruszyna z Fundacji Maja musi znaleźć domek, to malutkie serduszko pęknie z rozpaczy:-( Jest też tutaj [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL]
  10. [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL]
  11. Wczoraj już dowiedziałam się o Mysi... Nie chcę nawet mówić, a nie mowiłam, bo to jest tragedia. Rozmawiałam wczoraj z Ori (to ona adoptowała Sabę). Mysia jak najszybciej musi stamtąd wyjechać. Nie ma czasu na szukanie domu, zastanawianie sie i ubolewanie. Weźmiemy ją do tymczasowego domu, potem bedziemy szukać stałego. Oczywiście jeśli deklarujecie wpłaty to super, ale i bez nich zabieramy ją. Skontaktuję się z mamanabank telefonicznie, ustalimy wszystko. Ori prowadzi bloga, tam jest ewentualnie numer konta i więcej informacji, zresztą na pewno dziewczyny będą was informowały na bieżąco, bo ja to jestem dogomaniaczka tylko "na wielkie potrzeby" :-)
  12. Na zdjęciu widać, że to bardzo sympatyczny, kochany psiak. Trzymam za niego kciuki!!!
  13. A może byłyście, tylko zapomniałyście napisać?:-(
  14. Słuchajcie, może dałoby radę postawić temu psiakowi bez dachu nad głową jakąś prowizoryczną budę. Śnieg, deszcz pada.... Ja wiem, ze normalna buda to jest koszt, ale jakbyście oparły chociaż o ścianę jakąś dużą płytę, cokolwiek. Tyle czasu wiemy o tych psach, a nic się nie zmieniło. Pozostałe dwa, owszem głodne, ale nie pada na nos. Pomyślcie o czymś prowizorycznym, lepsze to niż nic.
×
×
  • Create New...