Dzwonił dziś do mnie jakiś chłopak z województwa podkarpackiego, który byłby zainteresowany Kubą, ale nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Nie chcę oczywiście kogoś pochopnie oceniać, ale to jakiś ziom był :) Spytałam go o powód zainteresowania akurat tym psem to odpowiedział mi "że kręcą go takie psy, groźne". Wyjaśniłam, że Kuba groźny na pewno nie jest. Chłopak jest z Lubaczowa - może ktoś może go sprawdzić? Jak będzie trzeba to zdobędę adres.
Chłopak podobno miał już dobermana i rottweilera....nie wiem, co myśleć...