Witam.
Od niedawna jestem właścicielem przepięknej suni rasy Seter Angielski."Przejąłem" ją od właściciela,przez którego była okropnie traktowana.Miała pchły,kołtuny i w ogóle nie była szczepiona,ale już wszystko w pożądku.Z zachowania jest cudowna,lecz pozostał jeden problem.Mianowicie przez niecałe cztery lata była uwiązana na łańcuchu,przez co po spuszczeniu teraz ze smyczy ucieka(zdażyło się to jużtrzy razy...).Dłuuuuuugo trwały poszukiwania,ale w końcu się udaje.Nie reaguje na wołanie,ani smakołyki.Podczas spacerów nie jest w ogóle zainteresowana moją osobą...chodzi,niucha i jakby to ująć...żyje własnym życiem.Co robić,bym mógł spokojnie spóścić ją ze smyczy,bez obawy,że mi ucieknie ?
Pozdrawiam :)