Wolna jest jeszcze jedna sunia.
I dzisiaj dzwoniła Pani z Łodzi.
Chcieliby adoptować sunię, mają dwuletnią córkę, mieli kiedyś psa, ale wpadł pod samochód (żył 7 lat)
Co do samej adopcji to mam ogromne wątpliwości.
Dziecko, nie upilnowali psa, chcieli kupić na giełdzie psa, ale podobno drogo i nie mają pewności, że będzie rasowy. Natomiast zapewnili mnie, że zostanie wysterylizowana i będzie leczona w miarę potrzeby.
Są chętni na wizytę pa.
Sprawdzać w ogóle ten domek?