Dzięki za zdjęcia, są genialne, a mordka Fąfelka w kadrze bezkonkurencyjna :)
Stefanku - kochany piesku - tak się cieszę z twojego szczęścia, myślę o tobie ilekroć patrzę na budowę, ty byłbyś tam teraz bez wody... (tyle co przez szczeliny w ogrodzeniu...Boże)
A Fąfelek tęskni, biedny. Psy nie zapominają, ale myślę, że pomóc może czas - ten spędzony z Wami i ten, który upływając,troszkę przygasi jego ból. A może trzeba tak jak z człowiekiem, który coś stracił, wspiarać, nie zmuszac do zabaw, aktywności, ofiarowac mu spokój potrzebny na przeżycie rozstania? Na pewno pomoże mu dużo miłości, a tego mu nie zabraknie w Waszym domu, Kociabando
Pozdrawiam