hm...no cóż, jeśli ktoś sobie nie radzi dobrze że informuje o tym, a nie od razu zawozi psa do schroniska.
to takie spostrzeżenie na sucho, bez emocji bo nie znam dokładnie sytuacji, ale nagła zmiana zachowania psa po takim czasie jest dziwna i obstawiam że coś tam zaistniało co Figę niepokoi i stąd takie a nie inne zachowanie. ech...