Piszę bo bardzo potrzebuję Waszej pomocy i sama już nie wiem co mam robić. 3,5 miesiąca temu wzięłam ok 10 letnią sukę on-ka ze schroniska, zakładaliśmy z mężem, że w naszym e sporym ogrodzie suczka zazna wreszcie trochę wolności po pięciu latach spędzonych w ciasnym schroniskowym boksie. Niestety okazało się, że piesek tak się do nas przywiązał, że za nic w świecie nie chce sama przebywać na dworze, a gdy się ją tam zostawi to przychodzi pod drzwi, drapie je i otwiera sobie je sama. Drzwi są już całe zdrapane, a mój mąż coraz bardziej traci cierpliwość. Dni są coraz cieplejsze i bardzo bym chciała żeby ona nie siedziała całymi dniami zamknięta w domu, gdy idziemy do pracy, tylko żeby biegała po ogrodzie razem z naszym drugim psem, który gdyby mógł, to cały dzień spędzałby na polu, ale ona gdy tylko zobaczy że jest sama, to biegnie pod drzwi i piszczy. Proszę pomóżcie, bo naprawdę nie wiem jak ją mogę tego oduczyć:-(
Jest jeszcze jeden problem, mianowicie nie wiem co mam robić, ale ona strasznie brudzi podczas jedzenia i picia. Gdy je suchą karmę, to na połowie pokoju są jej ślina i porozrzucane kawałki karmy, a gdy pije to nie przełknie wody nad miską tylko idzie przez całe mieszkanie chlapiąc przy okazji co się da, a do tego robi to wszystko tak strasznie łapczywie jakby od miesiąca nic nie jadła. Czy jest jakiś sposób na nauczenie psa "kultury"?? Wiem że to głupie, ale przez cały dzień nie robię nic tylko po niej sprzątam, a parę razy zaliczyłam już poślizg na rozchlapanej wodzie. Proszę bardzo o jakąkolwiek poradę!