witam,
nie wiem czy dobrze umieszczam temat, ale kompletnie nie potrafię poruszać się na dogo...tak w ogóle jestem od Podhalanów więc to trochę innye klimaty;)
Ale chodzi o to, że przez przypadek dowiedziałam się, że jeden Amstaf pilnie potrzebuje pomocy.
Jeśli w najbliższych kilku dniach nie znajdzie domu zostanie uśpiony. Ja mam niestety nie mogę psa zabrać do siebie, bo mamy swoje psy, kota i male dziecko, ale nie mogę pozostać obojętna wobec takiej sytuacji!:shake:
To co udało mi się dowiedzieć:
pies ma 5 lat, nazywa się Reks, jest kastratem, ma rodowód, wszystkie szczepienia i odrobaczania. Według mnie jest zadbany. Jest koloru czarno białego w łaty. Wychowany z kotem, nieagresywny, raczej bojaźliwy.
Nie znam tych właścicieli, ale z tego co mowili to z powodu bardzo cieżkiego momentu w życiu muszą pozbyć się psa i najlatwiej oczywiście uśpić:angryy:
Nie znam się na amstafach, powiem nawet, że bardzo się ich boję. czy ktoś moze pomóc? potrzebny DT lub DS:oops:
Pies obecnie jest w Żywcu, ale może zostać tu tylko kilka dni najpóźniej do czwartku-piątku...czasu jest mało...