Jump to content
Dogomania

MANTARO

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MANTARO

  1. [ zwróciłabyś się o pomoc i do pana Andrzeja i oddałabyś psa tam skąd przyszedł zwłaszcza jeśli byłby on tak bliski Twemu sercu jak Nobel Justynie...] Jak rozumieć tą " bliskość sercu " ? Skoro pani Justyna nie dawała sobie rady ze szczeniakiem, to nie sądzę że był jej tak bardzo bliski. Raczej mogła być przerażona jego szczenięcym zachowaniem i w pewnym sensie mogła mieć go dosyć. No chyba, że w mniemaniu pani Justyny i jej "przyjaciół" nie można było zwrócić psa "barbarzyńcy" , który wychowując psy używa przemocy i traktuje je w niewłaściwy sposób. Znam pana Andrzeja i wiem , że nigdy w życiu nie zrobiłby krzywdy swoim psom. Tylko miłość do psów (Ama Canem - co znaczy Kochaj Psa ) jest mottem jego działania. Dzięki miłości do zwierząt osiąga wspaniałe wyniki w dogoterapii. Komuś wyraźnie zależy, aby pana Andrzeja Niedzielskiego tak oczerniać.
  2. To ciekawe, że teraz okazuje się iluż przyjaciół ma pani Justyna ! Tyle tylko, że ci "przyjaciele" okazują swoją dobrą wolę kiedy trzeba komuś dokopać, oczernić fundację która dała psa z dobrej woli. A gdzie byli wtedy ci " rzekomi "przyjaciele", kiedy ta osoba niepełnosprawna "użerała" się z niesfornym szczeniakiem ??? Może wtedy należało podpowiedzieć Pani Justynie, żeby oddała psa skąd wzięła, albo po prostu pomóc jej w codziennych czynnościach i wychowaniu pieska, skoro pani Justyna uznała, że z fundacją nie chce mieć nic do czynienia. Jakież straszne są te wypowiedzi rzekomych "przyjaciól" pani Justyny, którzy zachowują się jak wściekłe psy rozszarpujące zdobycz... Pytam się za co??? Co macie do fundacji "Ama Canem " ? Co wam zrobiła ? Obrażacie człowieka który poświęca swój czas, zdrowie, dla ludzi niepełnosprawnych, niosąc radość dzieciom chorym na raka. Jest mi wsyd za całą tą sytuację i przykro mi, że osoba niepełnosprawna potrafi mieć w sobie tyle goryczy i niewdzięczności.
  3. Nie chcę się tu powtarzać za innymi, ale powiem krótko, to straszne, że są tak niewdzięczni ludzie, a do tego bezczelni. Sama jestem hodowcą i wielokrotnie zwracają się do mnie ludzie z prośbą o podarowanie małego pieska dla niepełnosprawnego dziecka, czy osoby dorosłej. Oj poważnie bym się nad tym teraz zastanowiła !!! Pani Justyna swoim postępowaniem skutecznie zniechęciła hodowców i fundacje zajmujące się pomocą osobom niepełnosprawnym. Straszyć sądem ludzi którzy okazali jej tyle serca ??? A może nie był to jej pomysł ? Może komuś zależy na tym aby oczerniać Fundację Ama Canem ?
×
×
  • Create New...