Jump to content
Dogomania

toga

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by toga

  1. A ja mam zastrzeżenia. Gdyby dopuszczalne były skargi to niewątpliwie bym ją wniosła. Mam wątpliwości, czy wzorce ras psów jej się nie pomyliły. Takie są moje wrażenia z wystawy z Bydgoszczy. Odnoszę wrażenie, że mimo obowiązującego wzorca danej rasy interpretacji jest tak wiele jak przepisów podatkowych przez poszczególne urzędy skarbowe w Polsce. Można się pogubić.
  2. Z całym szacunkiem dla wszystkich włączając panią Justynę(pani Justynie zdrowia życzę) i Fundację, zwróćcie uwagę Pańtwo, że mój post jest 109- ty, a nic z tego nie wynika. Czy nie warto już ten wątek zakończyć? Moim zdaniem więcej nie pomożemy sprawie. I tak konflikt muszą rozstrzygnąć strony. To tylko taka drobna sugestia, bo myślę, że nikt nie miał zamiaru nikogo obrażać, a emocje zrobiły swoje. Pozdrawiam.
  3. O los psa tu chodzi, powtórzę o los psa. Myślę, że miłośnicy zwierząt wiedzą o co chodzi.
  4. Właśnie, dołączam się do życzeń pana Tadeusza i wszystkim na Nowy Rok wiele radości i optymizmu życzę.
  5. Właśnie, dołączam się do życzeń pana Tadeusza i wszystkim na Nowy Rok wiele radości i optymizmu życzę.
  6. Agizo, teraz niestety ja muszę to napisać, czy rozumiesz co czytasz? Każdy ma prawo do swoich odczuć i własnych opinii. To jest prawo forumowiczów. Biorąc udział w dyskusjach trzeba się z tym liczyć. Szanuje Twoje zdanie, co nie oznacza, że się z nim zgadzam.
  7. [quote name='agiza']"Postępowanie Justyny w stosunku do Fundacji i prawnych właścicieli flata pozostawiam bez komentarza. Dlaczego? Po pierwsze. Justyna nie uczestniczy bezpośrednio w wymianie poglądów.Tutaj. Po drugie. Przedstawiona przez fundację istota sprawy jest klarowna. I sprowadza się do tego, aby wypowiedzieć się W SPRAWIE." Rozumiem apel fudacji ale dlaczego szkaluje się p. Justynę. Dlaczego jeżeli hodowca ma dowody nie przedstawi ich tylko robi nagonkę. Na jakiej podstawie osoby trzecie także atakują. I dlaczego hodowca także nie wypowie się w tej sprawie? "Raczej w ten sposób sprawy się nie załatwi, więc myślę,że zainteresowane strony wiedzą co mają zrobić. Szkoda tylko,że nie dało się tego załatwić w inny sposób." Trzeba było zastanowić się wcześniej , zanim rozpętało się tę aferę na forach... A jeżeli okaże się ,że p.Justyna nie jest tak zła jak się ją przedstawia to kto poniesie za to konsekwencje... "Jeśli Iksińskim sprawia taką przyjemność, że dwie strony, którym zależy na tym samym – walczą, to może miło by było żeby im tych przyjemności nie dostarczać? Niech zajmą się sobą lepiej i poprawiają sobie gdzie indziej swój skwaszony nastrój. " Dlatego właśnie starałam się w tej sprawie nie wypowiadać w przeciwieństwie do innych "Po pierwsze pani Justyna nie kocha tak naprawdę Nobla, bo chciała go z czysto egoistycznych pobudek, gdyż czuje się samotna(nie tylko ona zresztą)." To pozostawię bez komentarza!!! [INDENT]"Skoro Fundacja ma dowody na to, że Justyna chciała sprzedać psa i że oczerniała całą organizację (trudno mi sie ustosunkować do tego bo nie śledzę 24 na dobę co mówi i komu) to nie rozumiem po co jeszcze ta dyskusja i bicie piany kto co powiedział kto jakim jest dogoterapeutą kto jest cacy a kto Be. Uważam też, że pisanie o tym co Justyna mogła co powiedziała i czy jest bezczelna czy niewdzięczna powinno mieć miejsce dopiero po załatwieniu sprawy, bo tak samo jak zwolennicy pana Andrzeja nie muszą wierzyć w to co powie Justyna tak samo Ci którzy uważają, że to Justyna ma rację nie muszą wierzyć panu Andrzejowi. Ja tam twardo stąpam po ziemi i będę wierzył w dowody te czarno na białym..." I na tym powinno się zakończyć nagonkę... w sądzie. [/INDENT][/QUOTE] Dla jasności-samotność w tym kontekście nie jest usprawiedliwieniem postępowania pani Justyny. Czasami prawdziwa miłość wymaga wyrzeczeń. Oczywiście, nie mam nic przeciwko nabywaniu psa przez osoby samotne. Przecież to najlepszy przyjaciel człowieka, ale bezbronny, całkowicie od niego uzależniony. Dobrze, że hodowcy interesują się losem Nobla. Niestety nie wszystkie pieski mają tyle szczęścia. Każdy ma prawo do swojej opinii na ten temat. Gdyby jednak cała ta burza wokół Nobla skłoniła panią Justynę do przemyśleń i zmiany decyzji to byłby rzeczywiście sukces naszej wymiany poglądów. I obyłoby się bez niepotrzebnych sądów i stresów nie tylko dla hodowców, ale i pani Justyny również. Pozdrawiam.
  8. Czytając opinie na forum bez rostrzygania w sądach nasuwają mi się konkretne wnioski. Po pierwsze pani Justyna nie kocha tak naprawdę Nobla, bo chciała go z czysto egoistycznych pobudek, gdyż czuje się samotna(nie tylko ona zresztą).Po drugie, to właśnie z prawdziwej miłości powinna go oddać dla jego dobra. Po trzecie nie może mieć w ogóle żadnego zwierzaka, gdyż wykazała się brakiem "kręgosłupa" i odpowiedzialności, kiedy jakaś tam właścicielka mieszkania wpłynęła na jej decyzję o oddaniu psa do hodowcy.To się nadaje do animalsów. Po trzecie postawa wielce niegodziwa w stosunku do darczyńców. Po czwarte hodowcy jasno stawiali sprawę przy nabywaniu szczeniaków i z pełną świadomością zgodziłam się na warunki kupując mojego szczeniaka. Po czwarte przy wychowywaniu i opiece swojego flata często konsultuje się z hodowcami i chętnie pomagają radami, to tylko służy do jak najlepszego wychowania psa. Po piąte mój pies z tej hodowli ma wspaniały charakter i był bardzo dobrze przygotowany na jego odbiór(inne zresztą też bo mam kontakt). Po szóste ktoś wykazał się wielkim brakiem znajomości tematu pisząc, że złamany ogon psa ma tu jakikolwiek wpływ na zachowanie psa i szkolenie. A po siódme na miejscu pani Justyny skakałabym z radości i po rękach całowała, że jeszcze w tym zmaterializowanym świecie ktoś oferuje jej coś gratis i chce pomóc i miała cywilną odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i oddać psa. To byłaby godna postawa. Jestem zniesmaczona tą sytuacją i osobiście nikomu za gratis psa nie wydałabym już, jedynie działalność w ramach fundacji wchodziłaby w grę.
  9. [quote name='aniada']Jak to nie wolno nowej włascicielce Nobla prosić o radę i pomoc innych organizacji? Kto jest takim panem i władcą,że jej takie prawo odbiera? A może zostało jej zakazane,żeby czasem informacje o Noblu nie trafiły do hodowcy? Anah, twoje wypowiedzi są tak chaotyczne,że tylko wprowadzają zamęt w wątku.[/QUOTE] Mam psa z tego miotu co Nobel przeznaczonego do dogoterapii i zanim go odebrałam 9 miesięcy do tego się przygotowywałam z rodziną. Trzeba być odpowiedzialnym, zanim podejmie się decyzje posiadania psa-to nie zabawka. W pełni popieram hodowce, że chce odebrać psa osobie, która nie potrafi z nim pracować albo ją to przerasta, czy pełno czy niepełnosprawna(nie ma to żadnego znaczenia). Hodowca zrobił to z dobrego serca a teraz to obraca się przeciwko niemu. Jakaś paranoja. Z tej hodowli są wspaniałe psy i trzeba jak najszybciej odebrać go zanim zmarnuje się szczeniaka. W fundacji będzie właściwie wykorzystany. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia na stronie hodowli i porównać z innymi szczeniakami to pies ten ma bardzo smutny wyraz pyska. Tak powinni postępować prawdziwi hodowcy, którym nie obojętne gdzie trafia psiak.
×
×
  • Create New...