[quote name='agiza']"Postępowanie Justyny w stosunku do Fundacji i prawnych właścicieli flata pozostawiam bez komentarza.
Dlaczego?
Po pierwsze. Justyna nie uczestniczy bezpośrednio w wymianie poglądów.Tutaj.
Po drugie. Przedstawiona przez fundację istota sprawy jest klarowna.
I sprowadza się do tego, aby wypowiedzieć się W SPRAWIE."
Rozumiem apel fudacji ale dlaczego szkaluje się p. Justynę. Dlaczego jeżeli hodowca ma dowody nie przedstawi ich tylko robi nagonkę. Na jakiej podstawie osoby trzecie także atakują. I dlaczego hodowca także nie wypowie się w tej sprawie?
"Raczej w ten sposób sprawy się nie załatwi, więc myślę,że zainteresowane strony wiedzą co mają zrobić. Szkoda tylko,że nie dało się tego załatwić w inny sposób."
Trzeba było zastanowić się wcześniej , zanim rozpętało się tę aferę na forach... A jeżeli okaże się ,że p.Justyna nie jest tak zła jak się ją przedstawia to kto poniesie za to konsekwencje...
"Jeśli Iksińskim sprawia taką przyjemność, że dwie strony, którym zależy na tym samym – walczą, to może miło by było żeby im tych przyjemności nie dostarczać? Niech zajmą się sobą lepiej i poprawiają sobie gdzie indziej swój skwaszony nastrój. "
Dlatego właśnie starałam się w tej sprawie nie wypowiadać w przeciwieństwie do innych
"Po pierwsze pani Justyna nie kocha tak naprawdę Nobla, bo chciała go z czysto egoistycznych pobudek, gdyż czuje się samotna(nie tylko ona zresztą)."
To pozostawię bez komentarza!!!
[INDENT]"Skoro Fundacja ma dowody na to, że Justyna chciała sprzedać psa i że oczerniała całą organizację (trudno mi sie ustosunkować do tego bo nie śledzę 24 na dobę co mówi i komu) to nie rozumiem po co jeszcze ta dyskusja i bicie piany kto co powiedział kto jakim jest dogoterapeutą kto jest cacy a kto Be. Uważam też, że pisanie o tym co Justyna mogła co powiedziała i czy jest bezczelna czy niewdzięczna powinno mieć miejsce dopiero po załatwieniu sprawy, bo tak samo jak zwolennicy pana Andrzeja nie muszą wierzyć w to co powie Justyna tak samo Ci którzy uważają, że to Justyna ma rację nie muszą wierzyć panu Andrzejowi. Ja tam twardo stąpam po ziemi i będę wierzył w dowody te czarno na białym..."
I na tym powinno się zakończyć nagonkę... w sądzie.
[/INDENT][/QUOTE]
Dla jasności-samotność w tym kontekście nie jest usprawiedliwieniem postępowania pani Justyny. Czasami prawdziwa miłość wymaga wyrzeczeń. Oczywiście, nie mam nic przeciwko nabywaniu psa przez osoby samotne. Przecież to najlepszy przyjaciel człowieka, ale bezbronny, całkowicie od niego uzależniony. Dobrze, że hodowcy interesują się losem Nobla. Niestety nie wszystkie pieski mają tyle szczęścia. Każdy ma prawo do swojej opinii na ten temat. Gdyby jednak cała ta burza wokół Nobla skłoniła panią Justynę do przemyśleń i zmiany decyzji to byłby rzeczywiście sukces naszej wymiany poglądów. I obyłoby się bez niepotrzebnych sądów i stresów nie tylko dla hodowców, ale i pani Justyny również. Pozdrawiam.