Trudny temat.Mamy w swoim stadku min.yorki uchodzące za szczekliwe.Owszem-szczekają,ale tylko,jak przychodzi ktoś obcy do domu.I nie trwa to długo.W nocy wszystkie śpią.
Natomiast sąsiedzi mają niedużą kundelkę,która całe życie spędza na podwórku.Szczeka od ok.godz.2 w nocy do godz.5.Codziennie od ok.4 lat.Kilkanaście metrów od okien naszej sypialni.W lecie to jest nie do wytrzymania!Dodam,że większość sąsiadów ma psy,które noce,zwłaszcza te ciepłe.spędzają na zewnątrz.Szczekają tylko,gdy ktoś idzie ulicą.Czyli bardzo rzadko.Na wspomnianą kundelkę już nie reagują.
Ale współczuję ci.Ja już mam alergię na psy ujadające nocą.I żaden miłośnik zwierząt mnie nie przekona,że się czepiam.Właściciele suni mają sypialnie z drugiej strony jej posterunku do szczekania.Poza tym air condition,więc latem okien nie otwierają...A ja tak...
Jak znajdziesz na takiego hałaśliwca metodę to się podziel...